czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lotnisko z głową w chmurach

Dodano: 4 maja 2005, 21:31

Na internetowej stronie portu lotniczego można znaleźć listę poszukiwanych kandydatów. Procedura rekrutacyjna ma się zacząć już we wrześniu. Ale sprawa nie jest jasna.
Na razie w spółce pracują trzy osoby: prezes i dwóch dyrektorów.

Ale - wedle informacji ze strony internetowej - już niedługo liczba zatrudnionych znacznie się powiększy. Potrzebni będą m.in. specjaliści od utrzymania sztucznych i zielonych nawierzchni lotniska, operatorzy sprzętu lotniskowego, pracownicy administracyjno-biurowi, magazynierzy, mechanicy samochodowi, inżynierowie ze specjalnościami od przygotowania i prowadzenia inwestycji lotniskowych. W sumie ponad 140 osób. Od 1 września tego roku mają być przyjmowane listy motywacyjne i CV od kandydatów. Rozmowy kwalifikacyjne są planowane w I kwartale 2006 roku. Do końca przyszłego roku mają się zakończyć specjalistyczne szkolenia pracowników. Dla przyjezdnych spółka planuje wybudować około 50 domków jedno- lub wielorodzinnych.
- Na razie wyraziliśmy zgodę na utworzenie tylko trzech etatów w spółce - mówi tymczasem Marian Starownik, przewodniczący Rady Nadzorczej Spółki Międzynarodowy Port Lotniczy Lublin-Niedźwiada. - Nie planujemy przyjęć nowych pracowników, dopóki nie rozpocznie się budowa.
A do początku prac jeszcze daleko. W tej chwili nawet tereny pod inwestycję nie należą do spółki. - Rozmawiamy z rolnikami. Do końca roku chcemy od nich odkupić całą ziemię, na której ma być wybudowane lotnisko. Następny etap to ogrodzenie całości. Później ogłosimy przetarg na projekt techniczny portu. I to są nasze plany na ten rok. Poza tym, ciągle poszukujemy inwestora strategicznego - dodaje Starownik.
• To skąd informacje o przyjęciach do pracy?
- Nic o tym nie wiem. Proszę pytać prezesa zarządu spółki Zbigniewa Lewartowicza.
Problem w tym, że prezes nie był zbyt rozmowny. Oprócz tego, że nie chce z nami rozmawiać powiedział jedynie, że informacje ze strony internetowej są wiążące.
W lutym Dziennik opisał inny pomysł prezesa Lewartowicza. Marzyły mu się wojewódzkie linie lotnicze, a w ich barwach ogromne i drogie boeingi 747. Zamierzał je wziąć w leasing od szwedzkiej firmy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!