czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lubelska policja zaciąga sieć. Więcej etatów w drogówce

Dodano: 21 marca 2013, 16:07
Autor: Dominik Smaga

Najbardziej niebezpiecznie jest na krajówkach przebiegających przez Lublin. Dlatego policjantów drog
Najbardziej niebezpiecznie jest na krajówkach przebiegających przez Lublin. Dlatego policjantów drog

Od kwietnia etatów w lubelskiej drogówce będzie prawie o połowę więcej niż teraz. To reakcja komendy na drastyczny wzrost liczby ofiar wypadków drogowych.

1 kwietnia liczba etatów wydziału ruchu drogowego wzrośnie z 76 do 106. Jest mniej przestępstw, więc przesunąłem etaty z dochodzeniówki – poinformował Sławomir Góźdź, szef Komendy Miejskiej Policji, na wczorajszej sesji Rady Miasta w Lublinie.

– Czy to oznacza, że będzie więcej "sreberek”? – dopytywał Piotr Kowalczyk, przewodniczący rady. – Tak – postawił sprawę jasno Góźdź.

Czym zajmą się dodatkowe patrole? – Tym, czym pozostałe. Ale jeśli z najnowszych danych wynika, że najwięcej jest wypadków z udziałem pieszych, to musimy na to reagować. Chcemy też skrócić czas oczekiwania na przyjazd radiowozu na miejsce kolizji – dodaje komendant w rozmowie z Dziennikiem Wschodnim.

Teraz średni czas oczekiwania wynosi ok. 11 minut. Średni, co oznacza, że niektórzy czekają po 40 minut i więcej, a takie skargi pojawiają się co jakiś czas.

Raport Komendy Miejskiej Policji za zeszły rok pokazuje wyraźnie, że przestępczość spada, ale jednocześnie spada poziom bezpieczeństwa na drogach. W ubiegłym roku na ulicach Lublina zginęło 25 osób, a 292 zostały ranne. W porównaniu z rokiem 2011 liczba ofiar śmiertelnych wzrosła o blisko 40 proc.

Najmniej bezpiecznie jest na prostych odcinkach dróg o dobrej nawierzchni. Szczególnie zagrożone są jezdnie w ciągu dróg krajowych nr 12 i 19. Od lat w niechlubnym rankingu prowadzi al. Kraśnicka: w ub.r. było tu 15 wypadków. 3 osoby zginęły, a 34 (dwukrotnie więcej niż w 2001 r.) zostały ranne. Na 2 miejsce, z 55 awansowała ul. Diamentowa. Tu znajduje się skrzyżowanie z ul. Wrotkowską, najgorsze w mieście pod względem liczby wypadków.

Bardzo źle jest na oznakowanych przejściach dla pieszych. W ub.r. doszło na nich do 40 wypadków, w których 6 osób zginęło, a 36 zostało rannych. – Ofiara wypadku często jest jego sprawcą, bo przechodzi w miejscu niewyznaczonym, na czerwonym świetle, albo za nic ma przepisy. Takich przypadków mamy połowę – przyznaje Góźdź.

Najbardziej niebezpieczne przejście znajduje się na al. Andersa. W zeszłym roku zginęły tu dwie osoby, niedawno doszło tu do kolejnego śmiertelnego wypadku. – Prosiłam o światła w tym miejscu, dostałam odpowiedź, że wszystko jest pod kontrolą. Od tamtej pory zginęli tam ludzie. Gdyby były światła, być może by żyli – skarżyła się Marta Wcisło (PO).
Czytaj więcej o:
ela
Gość
jeleń
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ela
ela (22 marca 2013 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1363976411' post='748842']
Diamentowa/Wrotkowska do złudzenia przypomina rondo, a rondem nie jest. Czy kogoś dziwi , że znajdujący się na "nierondzie" są przekonani że są na rondzie i wymuszają pierwszeństwo? Do tego skręcający z "nieronda" w lewo we Wrotkowską mają ograniczoną widoczność na miszczuf prostej pędzących w kierunku Krochmalnej.

Jeszcze lepsze jest "nierondo" Diamentowa/Krochmalna - wygląda jak rondo, nazywa się Rondo Represjonowanych Żołnierzy-Górników, a rondem nie jest!!!
A zjechać z niego w lewo w Krochmalną po prostu się nie da nie wymuszając pierwszeństwa na pędzących od Diamentowej.

Sprawę bezpieczeństwa w tych miejscach załatwiłoby zrobienie z "nierond" rond, tyle że to chyba za odważny pomysł dla "inrzynieruf od róhó"

A co do sieci i prędkości: cała Witosa od Doświadczalnej do Młyna Krauzego ma ograniczenie do 40 km/h i znak roboty drogowe. Robót drogowych nie ma, ale suszara i krokodyl w cytrynie czuwają
[/quote]dobrze gadasz-wreszcie ktoś rozgarnięty
Rozwiń
Gość
Gość (22 marca 2013 o 19:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Diamentowa/Wrotkowska do złudzenia przypomina rondo, a rondem nie jest. Czy kogoś dziwi , że znajdujący się na "nierondzie" są przekonani że są na rondzie i wymuszają pierwszeństwo? Do tego skręcający z "nieronda" w lewo we Wrotkowską mają ograniczoną widoczność na miszczuf prostej pędzących w kierunku Krochmalnej.

Jeszcze lepsze jest "nierondo" Diamentowa/Krochmalna - wygląda jak rondo, nazywa się Rondo Represjonowanych Żołnierzy-Górników, a rondem nie jest!!!
A zjechać z niego w lewo w Krochmalną po prostu się nie da nie wymuszając pierwszeństwa na pędzących od Diamentowej.

Sprawę bezpieczeństwa w tych miejscach załatwiłoby zrobienie z "nierond" rond, tyle że to chyba za odważny pomysł dla "inrzynieruf od róhó"

A co do sieci i prędkości: cała Witosa od Doświadczalnej do Młyna Krauzego ma ograniczenie do 40 km/h i znak roboty drogowe. Robót drogowych nie ma, ale suszara i krokodyl w cytrynie czuwają
Rozwiń
jeleń
jeleń (22 marca 2013 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dojenie kasy i nic więcej
zobaczycie, że statystyki się nie poprawią!

to głupi piesi pchają się pod koła, sam takich sytuacji miałem mnóstwo,
a kilku kierowców miało pecha, że im wyszli przed maskę i już statystyki rosną
Rozwiń
RaPi
RaPi (22 marca 2013 o 17:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ach ta statystyka wzrost o 40% liczby ofiar śmiertelnych brzmi lepiej niż o 7osob. Założenia budżetowe trzeba wyrobić szkoda tylko ze im sie nie uda.
Rozwiń
OBI
OBI (22 marca 2013 o 17:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Więcej DROGÓWKI A MNIEJ PATROLI PREWENCJI !
Spytajcie się o to!
JAK BEDĄ COŚ DEMOLOWAĆ TO SIĘ NIE DOCZEKAMY NA PATROL!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!