poniedziałek, 26 czerwca 2017 r.

Lublin

Lubelski IPN ma dziesięć lat

Dodano: 17 grudnia 2010, 19:53

Rozmowa z Agatą Fijuth i dr. Sławomirem Poleszakiem z lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

• Jak wyglądały początki lubelskiego oddziału IPN?

Agata Fijuth: – Instytut Pamięci Narodowej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Oddział w Lublinie rozpoczął działalność 2 października 2000 roku w budynku Teatru i Filharmonii w Budowie przy ul. Skłodowskiej. Rok później utworzono delegaturę w Radomiu, która od 2007 roku jest w strukturze lubelskiego oddziału. Na samym początku w lubelskim IPN zatrudnionych było 47 osób, teraz łącznie z radomską delegaturą jest ich 128, w tym 13 prokuratorów.

• Co było priorytetem w pierwszych latach działania?

– Najważniejszym zadaniem w 2000 roku było przejęcie przez pion archiwalny akt. W pierwszej kolejności do oddziału trafiły akta wytworzone przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Lublinie oraz akta działających na Lubelszczyźnie sądów specjalnych. We wrześniu 2001 roku rozpoczęto przejmowanie akt po b. UB/SB z Archiwum Delegatury UOP (obecnie ABW) w Lublinie. Jednocześnie rozpoczęto prace związane z przejęciem części zasobu archiwalnego z Mazowieckiej Komendy Policji z siedzibą w Radomiu oraz Wojewódzkiej Komendy Policji w Lublinie. W latach 2001-2003 lubelskie Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów przejął (przejęło) większość materiału archiwalnego wskazanego w Ustawie o IPN. W tym momencie w lubelskim IPN znajdują się 3 kilometry akt wytworzonych przez organy bezpieczeństwa państw okupacyjnych oraz przez aparat represji Polski Ludowej.

• Na czym polega specyfika lubelskiego oddziału?

– Teren działania lubelskiego IPN to rozległy obszar, obejmuje byłe województwa: lubelskie, radomskie, siedleckie, zamojskie, chełmskie, białopodlaskie i część byłego woj. mazowieckiego. Materiały archiwalne z tych właśnie terenów znajdują się w zasobie lubelskiego oddziału. Na tym obszarze podczas II wojny funkcjonowały okupacyjne struktury administracji niemieckiej (dystrykt lubelski i radomski). To tutaj, szczególnie w ramach akcji Reinhardt ("Aktion Reinhardt”) dokonano eksterminacji ludności żydowskiej (obozy zagłady w Bełżcu, Sobiborze, na Majdanku). Na Zamojszczyźnie Niemcy podjęli akcję wysiedleń polskiej ludności. Lubelszczyzna to wreszcie obszar, gdzie istniały silne struktury Polskiego Państwa Podziemnego, działały partyzantki komunistyczna i sowiecka. Po wojnie, na tych terenach działała silnie rozbudowana konspiracja niepodległościowa, tzw. żołnierze wyklęci. Ziemia lubelska i radomska to w latach 70. i 80. ważne ośrodki opozycji antykomunistycznej, w tym komitety samoobrony chłopskiej. W lipcu 1980 roku rozpoczęły się masowe strajki pracownicze, które poprzedziły wydarzenia Sierpnia.

• Na którym momencie historii skupiły się prace lubelskich historyków IPN?

dr Sławomir Poleszak: – W lubelskim ośrodku, ze względu na uwarunkowania historyczne i wydarzenia które miały miejsce w regionie, historycy z Biura Edukacji Publicznej skupili swoje zainteresowania na stosunkach polsko-żydowskich i zagładzie ludności żydowskiej w ramach "Aktion Reinhardt” na Lubelszczyźnie znajdowały się takie obozy zagłady jak Sobibór, Bełżec czy Majdanek. Kolejnym ważnym polem badawczym był krwawy konflikt polsko-ukraiński. Badania dotyczyły również rzeczywistości powojennej na Lubelszczyźnie i instalowania tutaj władzy komunistycznej oraz oporu ze strony polskiego podziemia niepodległościowego. Projekty badawcze dotyczyły również Lubelszczyzny jako ważnego ośrodka opozycji politycznej w latach 70. i 80.

• Co można uznać za największe osiągnięcie lubelskiego IPN?

– Sztandarowym osiągnięciem Biura Edukacji Publicznej było opracowanie przy współpracy ponad 50 historyków z całej Polski "Atlasu polskiego podziemia niepodległościowego w latach 1944–1956”, który w 2008 roku został wyróżniony tytułem Książki Historycznej Roku. Historycy lubelskiego BEP, Rafał Wnuk, Sławomir Poleszak, Agnieszka Jaczyńska i Magdalena Śladecka byli jego głównymi redaktorami. W ramach tego samego programu powstał album "Zaplute karły reakcji. Polskie podziemie niepodległościowe 1944–1956”. W latach 2006–2010 we współpracy z Ośrodkiem Telewizji Polskiej w Lublinie zrealizowaliśmy osiemdziesiąt filmów dokumentalnych w ramach cyklu "Z Archiwum IPN”, które ostatnio zostały wydane w postaci unikatowego box-u filmowego.

Agata Fijuth: – Trzeba też wspomnieć o działalności wydawniczej pionu archiwalnego. Do tej pory opublikowano 5 książek zawierających edycje źródeł, spośród których warto wymienić rozpoczętą w ubiegłym roku tomem pierwszym edycję ksiąg więźniów więzienia na Zamku w Lublinie w latach 1944-1954 oraz publikację dzienników Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego”. Pion archiwalny wykonał ogromną pracę tworząc komputerową bazę danych oraz skanując akta. Do tej pory zeskanowano około miliona kart.
Czytaj więcej o:
zorro
Malcik33
walles
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

zorro
zorro (20 grudnia 2010 o 08:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
o całe 10 lat za długo
Rozwiń
Malcik33
Malcik33 (19 grudnia 2010 o 14:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak się składa, iż IPN tworzony był za czasów rządów PIS i wówczas zostały poobsadzane wszytskie etaty, głównie mgr z KUL i sympatyków i działaczy PIS. Nie jest tak łatwo wolnić kogoś z pracy szczególnie, jeśli jest to stanowisko na zasadzie mianowania. Od rostrzygania czy ktoś popełnił czyn karalny w przeszłości jest Sąd Powszechny i historia a nie instytucja - zabawka na koszt podatników, żeby historycy fascynacie mieli etaciki. A swoją drogą PO powinno znieść tą instytucję prędzej czy później....
Rozwiń
walles
walles (19 grudnia 2010 o 13:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...heh, kreatywny tuning nazwiska z gminu, szacun ;-p ja bym zmienił zupełnie na nowe, gdybym był na Pani miejscu.
Rozwiń
Ali Baba
Ali Baba (19 grudnia 2010 o 11:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Malcik33' timestamp='1292748287' post='408080']
Ta przechowalnia Pisowskich aparatczyków kosztuje Państwo z Naszych Podatków rocznie ok. 200 mln. Za co: za grzebaniw w papierkach z przeszłości.
Rozwiązać ustroistwo, i przekazać pieniądze na domy dziecka
[/quote]
Piszesz bzdury ta przechowalnia jak i wiele innych to przechowalnia kolesi czy znajomków a to że ktoś w danym regionie należał do PiS-u to nie znaczy że PiS jest monopolistą do obsadzania tam stanowisk w końcu partią rządzącą jest obecnie PO i gdyby im zależało aby zrobić z tą instytucją porządek już dawno by zrobili tym bardziej że mają większość ! a czemu nie robią -? no pomyśl po za tym nie zapominaj że ludzi z dawnego SLD też tam nie brakowało itd. Ale nie to jest istotne jaka partia sprawuje opiekę bo oprócz tych wydatków o których wspomniałeś słusznie zresztą , komuś bardzo zależy aby ta instytucja nie została jeszcze otworzona ale tak całkowicie i dla wszystkich , może zbyt wiele jest tam o takich jak Wolińska a jeszcze żyjących a może o takich którzy nie zdążyli jeszcze oczyścić swoich teczek jak to zrobił jeden z wodzów !- a wiesz czemu no , jak nie to sięgaj pamięcią albo w historię ale tą bardzo wczesną od 1945 roku bo od tej daty to całe gówno się zaczęło , zobacz kto kim był i porównaj co teraz robi on albo jego najbliższa rodzina !?. Więc jeżeli to nie pisz że aparatczyków PiS-owskich -a rozwiązać i ujawnić trzeba było dawno temu jak zrobili to inni i z tym się zgodzę dziś było by normalniej i na pewno bardziej przejrzyście .
Rozwiń
GIMNAZJALISTKA
GIMNAZJALISTKA (19 grudnia 2010 o 11:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ALE SUPER PRZECHOWALNIA ETATÓW.GDY SKOŃCZĘ STUDIA TO TEŻ BYM CHCIAŁA SIĘ TAM ZACHOMIKOWAĆ.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!