Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

24 czerwca 2013 r.
19:19
Edytuj ten wpis

Lubelski Klub Jeździecki może wyciągnąć kopyta

Autor: Zdjęcie autora Dominik Smaga
0 19 A A
 (Jacek Świerczyński)
(Jacek Świerczyński)

Klub jeździecki może być zmuszony do wyprowadzki z terenów nad Bystrzycą w rejonie Nadbystrzyckiej i Ciepłej. Miasto nie przedłuży klubowi umowy dzierżawy terenu.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Umowa dzierżawy wygasa z końcem sierpnia – informuje Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina. – Zdecydowaliśmy, że po tym terminie przekażemy teren Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji – dodaje.

Teraz to od MOSiR-u zależeć będzie to, czy miłośnicy koni będą mogli korzystać z terenu przy Ciepłej. – We wrześniu, a być może znacznie wcześniej zasiądziemy do rozmów z Lubelskim Klubem Jeździeckim – zapowiada Miłosz Bednarczyk, rzecznik MOSiR "Bystrzyca”. – Jeśli nie dojdziemy do porozumienia z klubem, wtedy będziemy zastanawiać się, jak dalej wykorzystywać ten teren – dodaje.

– Będziemy chcieli się dogadać z MOSiR-em – deklaruje Piotr Piechowicz, prezes LKJ. Nie chce jednak ujawniać szczegółów. – Jeżeli miasto zdecyduje się przekazać teren MOSiR-owi, to nie będziemy mieli innego wyjścia. Gdybyśmy się nie dogadali, to byłoby pozamiatane, byłby koniec. Nie mamy alternatywy. W tym miejscu klub działa nieprzerwanie od 1962 r. – mówi Piechowicz.

Dlaczego miasto zdecydowało się nie przedłużać umowy z LKJ? – Staramy się o pieniądze na rewitalizację doliny Bystrzycy, również tych obszarów. Chcemy mieć ten teren w swoich rękach, po to, by móc później skutecznie starać się o zewnętrzne dofinansowanie do rewitalizacji – mówi Krzyżanowska.
Ale to nie jedyny powód. Nieoficjalnie urzędnicy przyznają, że Ratusz ma dość zamieszania wokół Lubelskiego Klubu Jeździeckiego. W stowarzyszeniu tym przez długi czas funkcjonowały dwa różne zarządy, każdy z nich uważał, że to właśnie on jest jedynym prawowitym reprezentantem klubu. A Ratusz uważał, że wystarczającego umocowania nie ma żaden zarząd. Konieczne było nawet wprowadzenie sądowego kuratora do stowarzyszenia.

Konflikt ten uniemożliwił budowę toru wyścigów konnych, który miał powstać na terenach nad Bystrzycą w miejscu zlikwidowanych ogródków działkowych. Miały się tu odbywać wyścigi, a ich organizacją zainteresowany był Totalizator Sportowy, państwowe przedsiębiorstwo, które prowadzi m.in. tor wyścigów konnych na warszawskim Służewcu.

Obecny zarząd klubu działa od lutego.

Komentarze 19

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 4 lipca 2013 o 22:25

 jak ja za artykół o nie...wstyd mi

długo szukałeś słownika ;)

Avatar
mk / 4 lipca 2013 o 21:56

Zmiany są widoczne, ale nie na lepsze.

Pastwisko dla koni szkółkowych, po długiej przerwie, powstało 4 lata temu, najpierw na hipodromie, dzięki staraniom Patryka Pietrzaka i Anki Głębockiej. Potem zostało przeniesione nad rzekę, po krótkiej walce z obecnym Panem Prezesem, który upierał się, że mogą tam chodzić tylko dwa jego konie - nie pamiętacie? Słupki i taśmy na oba pastwiska kupiła Anka - połowę z nich zanim została prezesem w 2010 jeszcze.

Imprezy, zawody, w tym Dni Dziecka, od 2010 są organizowane co roku, do niedawna można było prześledzić historię imprez klubowych na stronie LKJ. Niestety obecny zarząd tak się chce odciąć od poprzedniego, że wyczyścił stronę.

Do tej pory co roku robione były przeglądy techniczne i kontrole nadzoru budowlanego, z roku na rok realizowane były zalecenia - remonty.

Co roku po zimie naprawiano rury w stajniach, poprawiano ubytki elewacji, podpierano strop w zagrożonych miejscach.

Zrobiono remonty 3 siodlarni.

Koni również było więcej, trochę ludzi pouciekało od lutego.

Teren był wykaszany maksymalnie do końca czerwca.

Wywóz ziemi był nadzorowany przez LKJ we współpracy z UM.

Śmieci były regularnie wywożone.

A co nowy zarząd zrobił przez 5 miesięcy?

Hi,hi teraz pani z zarzadu, nigdy jej w klubie nie widzialam, zatrudnia cala swoja rodzine...

rozwiń
Avatar
Gość / 4 lipca 2013 o 21:48

Chyba nie zrozumiałeś...Totalizator juz dawno wycofał sie z planów dot.LKJ-tu.

Miastu po prostu potrzebny jest teren,żeby otrzymać fundusze unijne,wiec nie przedłuża umowy dzierżawy klubowi a teren oddaje pod zarząd Mosiru.Oznacza to,że LKJ będzie musiał poszukać sobie innego miejsca,bo najprawdopodobniej nie dogada się z MOSIRem.

A na miejscu klubu powstanie jakaś "kajakownia" zaś na miejscu niedoszłego toru,na pieknie podniesionym terenie- za dwa ,trzy lata powstanie osiedle domków.Takie słuchy "chodzą"już od ubiegłego roku:P

A tak nawiasem mówiąc-zarząd LKJ jest JEDEN-od lutego 2013.

Aster, to ty chyba nic nie rozumiesz - weź sobie zadzwoń do Totalizatora i zapytaj, na co chcieli przeznaczyć kasę w 2010 i potem zresztą też - na budowę toru, czy na organizację gonitw. I w prasie sobie poczytaj, kto ściemniał, że tor jest już prawie gotowy i na jesień 2010 zostanie oddany pod gonitwę.

ty chyba nic nie rozumiesz - weź sobie zadzwoń do Totalizatora i zapytaj, na co chcieli przeznaczyć kasę w 2010 i potem zresztą też - na budowę toru, czy na organizację gonitw. I w prasie sobie poczytaj, kto ściemniał, że tor jest już prawie gotowy i na jesień 2010 zostanie oddany pod gonitwę.

rozwiń
Avatar
Marzena T / 4 lipca 2013 o 21:40

Jak dla mnie to wszystko co robi miasto ma na celu pokazanie niedopatrzen lub rzeczy na ktore nie bylo jEscze czasu. Zarzad klubu zmienil sie w zimie i od tamtego czasu widoczne sa zmiany

Zmiany są widoczne, ale nie na lepsze.

Pastwisko dla koni szkółkowych, po długiej przerwie, powstało 4 lata temu, najpierw na hipodromie, dzięki staraniom Patryka Pietrzaka i Anki Głębockiej. Potem zostało przeniesione nad rzekę, po krótkiej walce z obecnym Panem Prezesem, który upierał się, że mogą tam chodzić tylko dwa jego konie - nie pamiętacie? Słupki i taśmy na oba pastwiska kupiła Anka - połowę z nich zanim została prezesem w 2010 jeszcze.

Imprezy, zawody, w tym Dni Dziecka, od 2010 są organizowane co roku, do niedawna można było prześledzić historię imprez klubowych na stronie LKJ. Niestety obecny zarząd tak się chce odciąć od poprzedniego, że wyczyścił stronę.

Do tej pory co roku robione były przeglądy techniczne i kontrole nadzoru budowlanego, z roku na rok realizowane były zalecenia - remonty.

Co roku po zimie naprawiano rury w stajniach, poprawiano ubytki elewacji, podpierano strop w zagrożonych miejscach.

Zrobiono remonty 3 siodlarni.

Koni również było więcej, trochę ludzi pouciekało od lutego.

Teren był wykaszany maksymalnie do końca czerwca.

Wywóz ziemi był nadzorowany przez LKJ we współpracy z UM.

Śmieci były regularnie wywożone.

A co nowy zarząd zrobił przez 5 m-cy?

Zmiany są widoczne, ale nie na lepsze.

Pastwisko dla koni szkółkowych, po długiej przerwie, powstało 4 lata temu, najpierw na hipodromie, dzięki staraniom Patryka Pietrzaka i Anki Głębockiej. Potem zostało przeniesione nad rzekę, po krótkiej walce z obecnym Panem Prezesem, który upierał się, że mogą tam chodzić tylko dwa jego konie - nie pamiętacie? Słupki i taśmy na oba pastwiska kupiła Anka - połowę z nich zanim została prezesem w 2010 jeszcze.

Imprezy, zawody, w tym Dni Dziecka, od 2010 są organizowane co ... rozwiń

Avatar
Marc / 4 lipca 2013 o 21:12

Jak dla mnie to wszystko co robi miasto ma na celu pokazanie niedopatrzen lub rzeczy na ktore nie bylo jEscze czasu. Zarzad klubu zmienil sie w zimie i od tamtego czasu widoczne sa zmiany np. Imprezy organizowane w majowke, dzien dziecka i sobotnke zawody skokowe. Wolontariuszki staja na glowie aby pogodzic pomoc instruktorowi, oprowadzki a w wolnym czasie dbaja o czystosc klubu. Konie szkolkowe wychodza na wybiegi. W tym miesiacu przyjechaly 4 nowe konje do szkolki. Klub prubuje wyjsc na prosta. Codziennie przychodzi tam duzo klientow i chetnych na oprowadzki. Dzieci same garna sie do pomoch przy zwierzakach, a wiekszosc z nich nigdy nie poznalaby tych zmierzat gdyby nie lkj. Miejsce to nie jest w najlepszym stanie ale dzieki pomocy klientow i wolontariatowi to miejsce ma szanse na lepszh wyglad. Sama jestem mama i przychodze z moimi dziecmi w kazdej wolnej chwili. Widze radosc mlodych jezdzcow oraz trud jaki wkladaja w jazde. Bardzo boli mnie to ze ludzie z zewnatrz, ktorzy nigdy nie byli w tym klubie i nie znaja koni maja takie pesymistyczne zdanie o wspanialym miejscu.

Jasne, a przez ostatnie 3 lata to nie było organizowanych dni dziecka i zawodów.

Od lutego to jest gorzej, a nie lepiej, Mniej koni w hotelu, mniej ludzi na imprezach, brak remontów, wybiegi się walą na wszystkie strony, a obornik to już był pod ujeżdżalnią. Może ktoś mi z tego "wspaniałego nowego zarządu" dlaczego nikt rur nie wymienia w stajni bocznej? Przez ostatnie 3 lata były remonty od razu po zimie, a teraz co? Lipiec i rury w rozsypce.

Jasne, a przez ostatnie 3 lata to nie było organizowanych dni dziecka i zawodów.

Od lutego to jest gorzej, a nie lepiej, Mniej koni w hotelu, mniej ludzi na imprezach, brak remontów, wybiegi się walą na wszystkie strony, a obornik to już był pod ujeżdżalnią. Może ktoś mi z tego "wspaniałego nowego zarządu" dlaczego nikt rur nie wymienia w stajni bocznej? Przez ostatnie 3 lata były remonty od razu po zimie, a teraz co? Lipiec i rury w rozsypce.

rozwiń
Avatar
Marc / 4 lipca 2013 o 21:05

Chyba nie zrozumiałeś...Totalizator juz dawno wycofał sie z planów dot.LKJ-tu.

Miastu po prostu potrzebny jest teren,żeby otrzymać fundusze unijne,wiec nie przedłuża umowy dzierżawy klubowi a teren oddaje pod zarząd Mosiru.Oznacza to,że LKJ będzie musiał poszukać sobie innego miejsca,bo najprawdopodobniej nie dogada się z MOSIRem.

A na miejscu klubu powstanie jakaś "kajakownia" zaś na miejscu niedoszłego toru,na pieknie podniesionym terenie- za dwa ,trzy lata powstanie osiedle domków.Takie słuchy "chodzą"już od ubiegłego roku:P

A tak nawiasem mówiąc-zarząd LKJ jest JEDEN-od lutego 2013.

Taa? Jeden zarząd od lutego? A wcześniej ile było? Głosowałeś na ten zarząd w lutym? To i głosowałeś na poprzedni w kwietniu 2010. Nie ma twoich podpisów na pismach do sądów, że LKj ma zarząd od kwietnia 2010? A kto doprowadził do walnego w lutym 2013 na drodze sądowej, jak prez. lublina chciał likwidować klub? Nie zarząd z 2010 roku, na który głosowałeś aby? Ładnie im podziękowaliście. Zadowoleni? Gratulacje, obłudni działacze klubowi.

n zarząd od lutego? A wcześniej ile było? Głosowałeś na ten zarząd w lutym? To i głosowałeś na poprzedni w kwietniu 2010. Nie ma twoich podpisów na pismach do sądów, że LKj ma zarząd od kwietnia 2010? A kto doprowadził do walnego w lutym 2013 na drodze sądowej, jak prez. lublina chciał likwidować klub? Nie zarząd z 2010 roku, na który głosowałeś aby? Ładnie im podziękowaliście. Zadowoleni? Gratulacje, obłudni działacze klubowi.

rozwiń
Avatar
mała / 4 lipca 2013 o 13:38

bardzo to przykre, jednak "wina" leży zarówno po stronie miasta (dziwne, że przez 2 czy 3 lata nikt z urzędników nie zauważył ogromnej ilości ciężarówek gruzujących teren przylegający do ul. Dzierżawnej oraz robiącej niemiłosierny syf na ul. Krochmalnej - tak tak, nikt ulicy nie sprzątał). "Wina" leży także po stronie entuzjastów jeździectwa - w klubie mimo ogromnej ilości dobrych i szczerych chęci brakuje menedżera, który ma pojęcie o zarządzaniu czymkolwiek... niestety w obecnej sytuacji nikt z zewnątrz, przy zdrowych zmysłach w to "nie wejdzie"

Avatar
Daria / 26 czerwca 2013 o 23:34
Jak dla mnie to wszystko co robi miasto ma na celu pokazanie niedopatrzen lub rzeczy na ktore nie bylo jEscze czasu. Zarzad klubu zmienil sie w zimie i od tamtego czasu widoczne sa zmiany np. Imprezy organizowane w majowke, dzien dziecka i sobotnke zawody skokowe. Wolontariuszki staja na glowie aby pogodzic pomoc instruktorowi, oprowadzki a w wolnym czasie dbaja o czystosc klubu. Konie szkolkowe wychodza na wybiegi. W tym miesiacu przyjechaly 4 nowe konje do szkolki. Klub prubuje wyjsc na prosta. Codziennie przychodzi tam duzo klientow i chetnych na oprowadzki. Dzieci same garna sie do pomoch przy zwierzakach, a wiekszosc z nich nigdy nie poznalaby tych zmierzat gdyby nie lkj. Miejsce to nie jest w najlepszym stanie ale dzieki pomocy klientow i wolontariatowi to miejsce ma szanse na lepszh wyglad. Sama jestem mama i przychodze z moimi dziecmi w kazdej wolnej chwili. Widze radosc mlodych jezdzcow oraz trud jaki wkladaja w jazde. Bardzo boli mnie to ze ludzie z zewnatrz, ktorzy nigdy nie byli w tym klubie i nie znaja koni maja takie pesymistyczne zdanie o wspanialym miejscu.
Jak dla mnie to wszystko co robi miasto ma na celu pokazanie niedopatrzen lub rzeczy na ktore nie bylo jEscze czasu. Zarzad klubu zmienil sie w zimie i od tamtego czasu widoczne sa zmiany np. Imprezy organizowane w majowke, dzien dziecka i sobotnke zawody skokowe. Wolontariuszki staja na glowie aby pogodzic pomoc instruktorowi, oprowadzki a w wolnym czasie dbaja o czystosc klubu. Konie szkolkowe wychodza na wybiegi. W tym miesiacu przyjechaly 4 nowe konje do szkolki. Klub prubuje wyjsc na prosta. Codziennie przychodzi tam duzo klientow i ch... rozwiń
Avatar
aster / 26 czerwca 2013 o 09:54

Słuszna decyzja brak zgody 2 zarządów LKJ to dobra decyzja p.Żuka .Jezeli miasto otrzyma dofinansowanie z Totalizatora Sportowego jestem na tak


Słuszna decyzja brak zgody 2 zarządów LKJ to dobra decyzja p.Żuka .Jezeli miasto otrzyma dofinansowanie z Totalizatora Sportowego jestem na tak

Chyba nie zrozumiałeś...Totalizator juz dawno wycofał sie z planów dot.LKJ-tu.

Miastu po prostu potrzebny jest teren,żeby otrzymać fundusze unijne,wiec nie przedłuża umowy dzierżawy klubowi a teren oddaje pod zarząd Mosiru.Oznacza to,że LKJ będzie musiał poszukać sobie innego miejsca,bo najprawdopodobniej nie dogada się z MOSIRem.

A na miejscu klubu powstanie jakaś "kajakownia" zaś na miejscu niedoszłego toru,na pieknie podniesionym terenie- za dwa ,trzy lata powstanie osiedle domków.Takie słuchy "chodzą"już od ubiegłego roku:P

A tak nawiasem mówiąc-zarząd LKJ jest JEDEN-od lutego 2013.

Chyba nie zrozumiałeś...Totalizator juz dawno wycofał sie z planów dot.LKJ-tu.

Miastu po prostu potrzebny jest teren,żeby otrzymać fundusze unijne,wiec nie przedłuża umowy dzierżawy klubowi a teren oddaje pod zarząd Mosiru.Oznacza to,że LKJ będzie musiał poszukać sobie innego miejsca,bo najprawdopodobniej nie dogada się z MOSIRem.

A na miejscu klubu powstanie jakaś "kajakownia" zaś na miejscu niedoszłego toru,na pieknie podniesionym terenie- za dwa ,trzy lata powstanie osiedle domków.Takie słuchy "chodzą"już od ubiegłego ro... rozwiń

Avatar
kibic / 25 czerwca 2013 o 19:42

I co? Będzie tam nowy hipermarket????? Kur.ica człowieka bierze

Avatar
Gość / 4 lipca 2013 o 22:25

 jak ja za artykół o nie...wstyd mi

długo szukałeś słownika ;)

Avatar
mk / 4 lipca 2013 o 21:56

Zmiany są widoczne, ale nie na lepsze.

Pastwisko dla koni szkółkowych, po długiej przerwie, powstało 4 lata temu, najpierw na hipodromie, dzięki staraniom Patryka Pietrzaka i Anki Głębockiej. Potem zostało przeniesione nad rzekę, po krótkiej walce z obecnym Panem Prezesem, który upierał się, że mogą tam chodzić tylko dwa jego konie - nie pamiętacie? Słupki i taśmy na oba pastwiska kupiła Anka - połowę z nich zanim została prezesem w 2010 jeszcze.

Imprezy, zawody, w tym Dni Dziecka, od 2010 są organizowane co roku, do niedawna można było prześledzić historię imprez klubowych na stronie LKJ. Niestety obecny zarząd tak się chce odciąć od poprzedniego, że wyczyścił stronę.

Do tej pory co roku robione były przeglądy techniczne i kontrole nadzoru budowlanego, z roku na rok realizowane były zalecenia - remonty.

Co roku po zimie naprawiano rury w stajniach, poprawiano ubytki elewacji, podpierano strop w zagrożonych miejscach.

Zrobiono remonty 3 siodlarni.

Koni również było więcej, trochę ludzi pouciekało od lutego.

Teren był wykaszany maksymalnie do końca czerwca.

Wywóz ziemi był nadzorowany przez LKJ we współpracy z UM.

Śmieci były regularnie wywożone.

A co nowy zarząd zrobił przez 5 miesięcy?

Hi,hi teraz pani z zarzadu, nigdy jej w klubie nie widzialam, zatrudnia cala swoja rodzine...

rozwiń
Avatar
Gość / 4 lipca 2013 o 21:48

Chyba nie zrozumiałeś...Totalizator juz dawno wycofał sie z planów dot.LKJ-tu.

Miastu po prostu potrzebny jest teren,żeby otrzymać fundusze unijne,wiec nie przedłuża umowy dzierżawy klubowi a teren oddaje pod zarząd Mosiru.Oznacza to,że LKJ będzie musiał poszukać sobie innego miejsca,bo najprawdopodobniej nie dogada się z MOSIRem.

A na miejscu klubu powstanie jakaś "kajakownia" zaś na miejscu niedoszłego toru,na pieknie podniesionym terenie- za dwa ,trzy lata powstanie osiedle domków.Takie słuchy "chodzą"już od ubiegłego roku:P

A tak nawiasem mówiąc-zarząd LKJ jest JEDEN-od lutego 2013.

Aster, to ty chyba nic nie rozumiesz - weź sobie zadzwoń do Totalizatora i zapytaj, na co chcieli przeznaczyć kasę w 2010 i potem zresztą też - na budowę toru, czy na organizację gonitw. I w prasie sobie poczytaj, kto ściemniał, że tor jest już prawie gotowy i na jesień 2010 zostanie oddany pod gonitwę.

ty chyba nic nie rozumiesz - weź sobie zadzwoń do Totalizatora i zapytaj, na co chcieli przeznaczyć kasę w 2010 i potem zresztą też - na budowę toru, czy na organizację gonitw. I w prasie sobie poczytaj, kto ściemniał, że tor jest już prawie gotowy i na jesień 2010 zostanie oddany pod gonitwę.

rozwiń
Avatar
Marzena T / 4 lipca 2013 o 21:40

Jak dla mnie to wszystko co robi miasto ma na celu pokazanie niedopatrzen lub rzeczy na ktore nie bylo jEscze czasu. Zarzad klubu zmienil sie w zimie i od tamtego czasu widoczne sa zmiany

Zmiany są widoczne, ale nie na lepsze.

Pastwisko dla koni szkółkowych, po długiej przerwie, powstało 4 lata temu, najpierw na hipodromie, dzięki staraniom Patryka Pietrzaka i Anki Głębockiej. Potem zostało przeniesione nad rzekę, po krótkiej walce z obecnym Panem Prezesem, który upierał się, że mogą tam chodzić tylko dwa jego konie - nie pamiętacie? Słupki i taśmy na oba pastwiska kupiła Anka - połowę z nich zanim została prezesem w 2010 jeszcze.

Imprezy, zawody, w tym Dni Dziecka, od 2010 są organizowane co roku, do niedawna można było prześledzić historię imprez klubowych na stronie LKJ. Niestety obecny zarząd tak się chce odciąć od poprzedniego, że wyczyścił stronę.

Do tej pory co roku robione były przeglądy techniczne i kontrole nadzoru budowlanego, z roku na rok realizowane były zalecenia - remonty.

Co roku po zimie naprawiano rury w stajniach, poprawiano ubytki elewacji, podpierano strop w zagrożonych miejscach.

Zrobiono remonty 3 siodlarni.

Koni również było więcej, trochę ludzi pouciekało od lutego.

Teren był wykaszany maksymalnie do końca czerwca.

Wywóz ziemi był nadzorowany przez LKJ we współpracy z UM.

Śmieci były regularnie wywożone.

A co nowy zarząd zrobił przez 5 m-cy?

Zmiany są widoczne, ale nie na lepsze.

Pastwisko dla koni szkółkowych, po długiej przerwie, powstało 4 lata temu, najpierw na hipodromie, dzięki staraniom Patryka Pietrzaka i Anki Głębockiej. Potem zostało przeniesione nad rzekę, po krótkiej walce z obecnym Panem Prezesem, który upierał się, że mogą tam chodzić tylko dwa jego konie - nie pamiętacie? Słupki i taśmy na oba pastwiska kupiła Anka - połowę z nich zanim została prezesem w 2010 jeszcze.

Imprezy, zawody, w tym Dni Dziecka, od 2010 są organizowane co ... rozwiń

Avatar
Marc / 4 lipca 2013 o 21:12

Jak dla mnie to wszystko co robi miasto ma na celu pokazanie niedopatrzen lub rzeczy na ktore nie bylo jEscze czasu. Zarzad klubu zmienil sie w zimie i od tamtego czasu widoczne sa zmiany np. Imprezy organizowane w majowke, dzien dziecka i sobotnke zawody skokowe. Wolontariuszki staja na glowie aby pogodzic pomoc instruktorowi, oprowadzki a w wolnym czasie dbaja o czystosc klubu. Konie szkolkowe wychodza na wybiegi. W tym miesiacu przyjechaly 4 nowe konje do szkolki. Klub prubuje wyjsc na prosta. Codziennie przychodzi tam duzo klientow i chetnych na oprowadzki. Dzieci same garna sie do pomoch przy zwierzakach, a wiekszosc z nich nigdy nie poznalaby tych zmierzat gdyby nie lkj. Miejsce to nie jest w najlepszym stanie ale dzieki pomocy klientow i wolontariatowi to miejsce ma szanse na lepszh wyglad. Sama jestem mama i przychodze z moimi dziecmi w kazdej wolnej chwili. Widze radosc mlodych jezdzcow oraz trud jaki wkladaja w jazde. Bardzo boli mnie to ze ludzie z zewnatrz, ktorzy nigdy nie byli w tym klubie i nie znaja koni maja takie pesymistyczne zdanie o wspanialym miejscu.

Jasne, a przez ostatnie 3 lata to nie było organizowanych dni dziecka i zawodów.

Od lutego to jest gorzej, a nie lepiej, Mniej koni w hotelu, mniej ludzi na imprezach, brak remontów, wybiegi się walą na wszystkie strony, a obornik to już był pod ujeżdżalnią. Może ktoś mi z tego "wspaniałego nowego zarządu" dlaczego nikt rur nie wymienia w stajni bocznej? Przez ostatnie 3 lata były remonty od razu po zimie, a teraz co? Lipiec i rury w rozsypce.

Jasne, a przez ostatnie 3 lata to nie było organizowanych dni dziecka i zawodów.

Od lutego to jest gorzej, a nie lepiej, Mniej koni w hotelu, mniej ludzi na imprezach, brak remontów, wybiegi się walą na wszystkie strony, a obornik to już był pod ujeżdżalnią. Może ktoś mi z tego "wspaniałego nowego zarządu" dlaczego nikt rur nie wymienia w stajni bocznej? Przez ostatnie 3 lata były remonty od razu po zimie, a teraz co? Lipiec i rury w rozsypce.

rozwiń
Avatar
Marc / 4 lipca 2013 o 21:05

Chyba nie zrozumiałeś...Totalizator juz dawno wycofał sie z planów dot.LKJ-tu.

Miastu po prostu potrzebny jest teren,żeby otrzymać fundusze unijne,wiec nie przedłuża umowy dzierżawy klubowi a teren oddaje pod zarząd Mosiru.Oznacza to,że LKJ będzie musiał poszukać sobie innego miejsca,bo najprawdopodobniej nie dogada się z MOSIRem.

A na miejscu klubu powstanie jakaś "kajakownia" zaś na miejscu niedoszłego toru,na pieknie podniesionym terenie- za dwa ,trzy lata powstanie osiedle domków.Takie słuchy "chodzą"już od ubiegłego roku:P

A tak nawiasem mówiąc-zarząd LKJ jest JEDEN-od lutego 2013.

Taa? Jeden zarząd od lutego? A wcześniej ile było? Głosowałeś na ten zarząd w lutym? To i głosowałeś na poprzedni w kwietniu 2010. Nie ma twoich podpisów na pismach do sądów, że LKj ma zarząd od kwietnia 2010? A kto doprowadził do walnego w lutym 2013 na drodze sądowej, jak prez. lublina chciał likwidować klub? Nie zarząd z 2010 roku, na który głosowałeś aby? Ładnie im podziękowaliście. Zadowoleni? Gratulacje, obłudni działacze klubowi.

n zarząd od lutego? A wcześniej ile było? Głosowałeś na ten zarząd w lutym? To i głosowałeś na poprzedni w kwietniu 2010. Nie ma twoich podpisów na pismach do sądów, że LKj ma zarząd od kwietnia 2010? A kto doprowadził do walnego w lutym 2013 na drodze sądowej, jak prez. lublina chciał likwidować klub? Nie zarząd z 2010 roku, na który głosowałeś aby? Ładnie im podziękowaliście. Zadowoleni? Gratulacje, obłudni działacze klubowi.

rozwiń
Avatar
mała / 4 lipca 2013 o 13:38

bardzo to przykre, jednak "wina" leży zarówno po stronie miasta (dziwne, że przez 2 czy 3 lata nikt z urzędników nie zauważył ogromnej ilości ciężarówek gruzujących teren przylegający do ul. Dzierżawnej oraz robiącej niemiłosierny syf na ul. Krochmalnej - tak tak, nikt ulicy nie sprzątał). "Wina" leży także po stronie entuzjastów jeździectwa - w klubie mimo ogromnej ilości dobrych i szczerych chęci brakuje menedżera, który ma pojęcie o zarządzaniu czymkolwiek... niestety w obecnej sytuacji nikt z zewnątrz, przy zdrowych zmysłach w to "nie wejdzie"

Avatar
Daria / 26 czerwca 2013 o 23:34
Jak dla mnie to wszystko co robi miasto ma na celu pokazanie niedopatrzen lub rzeczy na ktore nie bylo jEscze czasu. Zarzad klubu zmienil sie w zimie i od tamtego czasu widoczne sa zmiany np. Imprezy organizowane w majowke, dzien dziecka i sobotnke zawody skokowe. Wolontariuszki staja na glowie aby pogodzic pomoc instruktorowi, oprowadzki a w wolnym czasie dbaja o czystosc klubu. Konie szkolkowe wychodza na wybiegi. W tym miesiacu przyjechaly 4 nowe konje do szkolki. Klub prubuje wyjsc na prosta. Codziennie przychodzi tam duzo klientow i chetnych na oprowadzki. Dzieci same garna sie do pomoch przy zwierzakach, a wiekszosc z nich nigdy nie poznalaby tych zmierzat gdyby nie lkj. Miejsce to nie jest w najlepszym stanie ale dzieki pomocy klientow i wolontariatowi to miejsce ma szanse na lepszh wyglad. Sama jestem mama i przychodze z moimi dziecmi w kazdej wolnej chwili. Widze radosc mlodych jezdzcow oraz trud jaki wkladaja w jazde. Bardzo boli mnie to ze ludzie z zewnatrz, ktorzy nigdy nie byli w tym klubie i nie znaja koni maja takie pesymistyczne zdanie o wspanialym miejscu.
Jak dla mnie to wszystko co robi miasto ma na celu pokazanie niedopatrzen lub rzeczy na ktore nie bylo jEscze czasu. Zarzad klubu zmienil sie w zimie i od tamtego czasu widoczne sa zmiany np. Imprezy organizowane w majowke, dzien dziecka i sobotnke zawody skokowe. Wolontariuszki staja na glowie aby pogodzic pomoc instruktorowi, oprowadzki a w wolnym czasie dbaja o czystosc klubu. Konie szkolkowe wychodza na wybiegi. W tym miesiacu przyjechaly 4 nowe konje do szkolki. Klub prubuje wyjsc na prosta. Codziennie przychodzi tam duzo klientow i ch... rozwiń
Avatar
aster / 26 czerwca 2013 o 09:54

Słuszna decyzja brak zgody 2 zarządów LKJ to dobra decyzja p.Żuka .Jezeli miasto otrzyma dofinansowanie z Totalizatora Sportowego jestem na tak


Słuszna decyzja brak zgody 2 zarządów LKJ to dobra decyzja p.Żuka .Jezeli miasto otrzyma dofinansowanie z Totalizatora Sportowego jestem na tak

Chyba nie zrozumiałeś...Totalizator juz dawno wycofał sie z planów dot.LKJ-tu.

Miastu po prostu potrzebny jest teren,żeby otrzymać fundusze unijne,wiec nie przedłuża umowy dzierżawy klubowi a teren oddaje pod zarząd Mosiru.Oznacza to,że LKJ będzie musiał poszukać sobie innego miejsca,bo najprawdopodobniej nie dogada się z MOSIRem.

A na miejscu klubu powstanie jakaś "kajakownia" zaś na miejscu niedoszłego toru,na pieknie podniesionym terenie- za dwa ,trzy lata powstanie osiedle domków.Takie słuchy "chodzą"już od ubiegłego roku:P

A tak nawiasem mówiąc-zarząd LKJ jest JEDEN-od lutego 2013.

Chyba nie zrozumiałeś...Totalizator juz dawno wycofał sie z planów dot.LKJ-tu.

Miastu po prostu potrzebny jest teren,żeby otrzymać fundusze unijne,wiec nie przedłuża umowy dzierżawy klubowi a teren oddaje pod zarząd Mosiru.Oznacza to,że LKJ będzie musiał poszukać sobie innego miejsca,bo najprawdopodobniej nie dogada się z MOSIRem.

A na miejscu klubu powstanie jakaś "kajakownia" zaś na miejscu niedoszłego toru,na pieknie podniesionym terenie- za dwa ,trzy lata powstanie osiedle domków.Takie słuchy "chodzą"już od ubiegłego ro... rozwiń

Avatar
kibic / 25 czerwca 2013 o 19:42

I co? Będzie tam nowy hipermarket????? Kur.ica człowieka bierze

Zobacz wszystkie komentarze 19

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Szukali nielegalnego alkoholu, znaleźli także domowy arsenał

Szukali nielegalnego alkoholu, znaleźli także domowy arsenał 0 0

Sprzęt do destylacji alkoholu, karabiny, broń pneumatyczna, setki nabojów, słoiki z prochem i radiostacja. Taki arsenał znaleźli policjanci w domu pod Krasnymstawem.

Wywąchał narkotyki za 3,8 mln zł

Wywąchał narkotyki za 3,8 mln zł 0 0

Około 70 kg haszyszu oraz 658 g kokainy wywąchał na drogowym przejściu granicznym Ceron, pies służbowy Straży Granicznej. Wartość przejętych narkotyków to ponad 3,8 mln zł.

Wesoły początek, smutny koniec. Kilka tysięcy kibiców przy Arenie Lublin [zdjęcia z drona]
galeria
film

Wesoły początek, smutny koniec. Kilka tysięcy kibiców przy Arenie Lublin [zdjęcia z drona] 0 0

Kilka tysięcy kibiców pojawiło się w specjalnie zorganizowanej przez MOSiR strefie kibica przy Arenie Lublin.

Właściciel mieszkania otworzył wersalkę. Zobaczył w środku nogę kobiety
Rusza proces

Właściciel mieszkania otworzył wersalkę. Zobaczył w środku nogę kobiety 2 3

W środę ma rozpocząć się proces Artura S., oskarżonego o brutalne zabójstwo przy ul. 1 Maja. Mężczyzna udusił swoją dziewczynę i przez miesiąc mieszkał z jej zwłokami, ukrytymi w wersalce.

Polska - Senegal 1:2. Katastrofa na otwarcie mundialu
galeria
film

Polska - Senegal 1:2. Katastrofa na otwarcie mundialu 1 3

Polska czeka 44 lata na zwycięstwo w meczu otwarcia. I jeszcze sobie poczeka. We wtorek piłkarze Adama Nawałki przegrali z Senegalem 1:2. Już w niedzielę Biało-Czerwoni zagrają z Kolumbią mecz o wszystko

Wystawa "- 7 - 13 -" w Galerii Labirynt
22 czerwca 2018, 19:00

Wystawa "- 7 - 13 -" w Galerii Labirynt 1 0

Co Gdzie Kiedy. Galeria Labirynt (oddział Plaza, ul. Lipowa 13) zaprasza na wernisaż wystawy izraelskiej artystki Nelly Agassi. Otwarcie ekspozycji - 7 - 13 - odbędzie się w piątek, 22 czerwca o godz. 19.

TBV Start Lublin organizuje Camp dla młodzieży

TBV Start Lublin organizuje Camp dla młodzieży 1 0

KOSZYKÓWKA W tym tygodniu w Lublinie odbędą się trzy ciekawe wydarzenia. W środę o godzinie 9.30, w Hali MOSiR im. Z. Niedzieli przy Al. Zygmuntowskich 4, odbędzie się Camp do drużyny TBV Startu Lublin U16 (rocznik 2003/2004), który poprowadzą trenerzy z Energa Basket Ligi oraz szkoleniowcy grup młodzieżowych

W woj. lubelskim powstaje coraz więcej mieszkań. Przez rok wzrost o 107 proc.

W woj. lubelskim powstaje coraz więcej mieszkań. Przez rok wzrost o 107 proc. 0 2

Rośnie liczba domów i mieszkań oddawanych do użytkowania. Na przestrzeni roku, w całym regionie statystycy zanotowali wzrost na poziomie ponad 100 proc.

Walka o Kazimierz Dolny może być ostra. Na razie trzech możliwych kandydatów

Walka o Kazimierz Dolny może być ostra. Na razie trzech możliwych kandydatów 13 7

Obecny burmistrz, jego były zastępca oraz pełnomocnik wojewody – apetyt na fotel burmistrza Kazimierza Dolnego mają co najmniej trzy osoby.

P.Unity - koncert w Radiu Lublin
22 czerwca 2018, 18:00

P.Unity - koncert w Radiu Lublin 1 0

Co Gdzie Kiedy. W piątek, 22 czerwca o godz. 19 w Radiu Lublin (ul. Obrońców Pokoju 2) wystąpi formacja P.Unity.

Krzysztof chciał być żołnierzem, ale miał wypadek i stracił nogę. Kamil pomoże w zbiórce na protezę

Krzysztof chciał być żołnierzem, ale miał wypadek i stracił nogę. Kamil pomoże w zbiórce na protezę 3 0

Cztery kraje, 17 miast, 18 dni i blisko 2800 km na rowerze – tak w liczbach wygląda trasa, jaką pokona Kamil Misztal z Lublina, by pomóc niepełnosprawnemu 26-latkowi spełnić jego marzenia.

Pierwszy transfer Motoru Lublin

Pierwszy transfer Motoru Lublin 1 9

Motor wziął sobie do serca starą, piłkarską prawdę, że zespół buduje się od tyłu. W poniedziałek pierwszy profesjonalny kontrakt z klubem podpisał Maksymilian Cichocki. A we wtorek żółto-biało-niebiescy poinformowali o pozyskaniu kapitana Chełmianki Michała Wołosa

MUNDIAL 2018. Polska - Senegal 1:2. Koszmarny początek mistrzostw [zdjęcia]
galeria
film

MUNDIAL 2018. Polska - Senegal 1:2. Koszmarny początek mistrzostw [zdjęcia] 246 24

Odliczanie zakończone! O godzinie 17 reprezentacja Polski na stadionie w Moskwie zmierzy się z reprezentacją Senegalu. Biało-Czerwoni wracają na Mundial po 12 latach przerwy. W 2002 i 2006 roku w meczach otwarcia nasz zespół ponosił porażki. Tym razem kibice liczą na zwycięstwo

MUNDIAL 2018. Kolumbia – Japonia 1:2. Sensacja w Sarańsku

MUNDIAL 2018. Kolumbia – Japonia 1:2. Sensacja w Sarańsku 0 0

MUNDIAL 2018 W pierwszym meczu grupy H Japonia niespodziewanie pokonała w Sarańsku Kolumbię 2:1. Zespół z Ameryki Południowej niemal przez cały mecz musiał radzić sobie bez jednego zawodnika

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.