sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Lublin: Bójka w szkole pod lupą inspektorów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 kwietnia 2011, 19:17

Szkoła, w której mimo takich akcji plakatowych jak ta na zdjęciu doszło do bijatyki uczennic, musi w
Szkoła, w której mimo takich akcji plakatowych jak ta na zdjęciu doszło do bijatyki uczennic, musi w

Czy nauczycielka rozdzielająca bijące się uczennice uderzyła jedną z nich? To od wczoraj wyjaśniają inspektorzy z Ratusza.

O sprawie poinformował nas Czytelnik, piszący w imieniu "oburzonej społeczności szkolnej”. – Do zdarzenia doszło 31 marca w szkole przy al. Piłsudskiego w Lublinie. – czytamy w mailu nadesłanym do naszej redakcji. Zdaniem Czytelnika, nauczycielka pobiła uczennicę klasy VI i nie poniosła konsekwencji.

Inaczej zdarzenie relacjonuje dyrekcja szkoły. – Dziewczynka zaczęła się szarpać na przerwie z inną uczennicą. Nauczycielka, która miała dyżur na korytarzu, wtargnęła. Chciała odciągnąć je od siebie. Wtedy szóstoklasistka zamierzyła się na nauczycielkę z pięścią. Ta, chcąc się bronić, pociągnęła ją za ucho czy włosy i przycisnęła do ściany. Uczennica się "wyrwała” i uciekła z krzykiem: "Ona mnie pobiła!” – relacjonuje Zofia Wiercińska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 20 w Lublinie.

Całe zajście zarejestrowały kamery szkolnego monitoringu. Mimo naszych próśb dyrektorka szkoły (po konsultacjach z Wydziałem Oświaty i miejskimi prawnikami) nie zgodziła się pokazać nam nagrania. Zabroniła też innym pracownikom szkoły i uczniom wypowiadać się na temat zajścia.

Matka uczennicy zna wersję zdarzeń z relacji córki. – Wiem, że zaczęła się szarpać z koleżanką na korytarzu, a nauczycielka chciała je rozdzielić. Podobno miała zacząć bić moją córkę po twarzy. Ale czy tak było? – mówi matka.

Uczniowie, z którymi rozmawialiśmy wczoraj, o zajściu słyszeli, ale szczegółów nie znają. O koleżance mówią, że "czasami jest porywcza, ale za to zawsze pomoże, stanie w obronie”.

– Ta dziewczynka jest agresywna wobec uczniów i nauczycieli. Ubliża, wychodzi z sali trzaskając drzwiami, gdy nauczyciel zwróci jej uwagę – opowiada z kolei dyr. Wiercińska. – Staramy się jej pomóc, żeby ukończyła szkołę.

O marcowym zajściu dyrektorka szkoły rozmawiała z uczennicą, jej matką, nauczycielką i szkolnym pedagogiem. – A w klasie, do której chodzi ta dziewczynka, zrobiliśmy specjalną lekcję wychowawczą. Sprawa została wyjaśniona – podkreśla dyrektor. – Uczennica została zobowiązana do tego, że nie może się dalej tak zachowywać. I już widać poprawę. Oczywiście nauczycielka nie powinna dać się wciągnąć w tę awanturę. Poniosły ją emocje. Ale nikogo nie pobiła – zapewnia Wiercińska.

Wczoraj w szkole pojawili się inspektorzy Urzędu Miasta. Oglądali zapis monitoringu, rozmawiali z dyrektorką.

– Na podstawie anonimowego maila i wizyty inspektora w szkole trudno wyciągać wnioski – mówi Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania w UM. – Dlatego do dyrektora szkoły wysłaliśmy wczoraj pismo z prośbą o dokładny opis tego zajścia i informacje o działaniach, które podjęto w związku z nim.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mmm
darb...
dziewczynki
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mmm
mmm (30 kwietnia 2011 o 20:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moja młodsza siostrzyczka chodzi do tej klasy i to jest prawda to całe zajscie. Nauczycielka ciagle wrzeszczy na dzieci, takze na lekcjach od idiotow, głąbów itp. Cos z tym trzeba zrobic!!!
Rozwiń
darb...
darb... (29 kwietnia 2011 o 20:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy "kobieta rakieta"do wiadomosci wszystkich zainteresowanych pani od matmy.Jest znana ze swojego uszczypliwego charakteru.0tóż twierdze że TAK!!!.Dzieci z "różnych klas",mają niemiłe doswiadczenia w kontakcie z w/w nauczycielką.I tajemnicą poliszynela jest jej zachowanie wobec uczniów którzy w jakikolwiek sposób odważyli się jej przeciwstawić,lub wyrazic swoje odmienne zdanie.Znam osobiscie kilkoro dzieci które odczuły na własnej skórze jej niechęć i wulgaryzmy.Zastanawiam się czy i to będzie negowane przez panią dyrektor....Przeprowadźcie anonimową ankiete,a wyniki podajcie do publicznej wiadomości....Tylko nie zamiataqjcie tego pod dywan!!!
Rozwiń
dziewczynki
dziewczynki (28 kwietnia 2011 o 12:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam jesteśmy tymi 3 dziewczynkami przedstawionymi w reportażu i ten cytat : "czasami jest porywcza, ale za to zawsze pomoże, stanie w obronie” jest nieprawdą bo my wiemy najlepiej co powiedziałyśmy i to nie wyszło z naszych ust !!! tak naprawdę ona wcale nie obroniłaby ale chętnie przyłączyła by sie do bijatyki !!
Rozwiń
ANONIM
ANONIM (27 kwietnia 2011 o 21:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem uczennica klasy 6 i jestem z tą dziewczynką która zachowuje się w szkole jak potwór któremu wydaje się ze wszystkimi może rządzić.Z przykrością muszę stwierdzić ze jesteśmy w jednej klasie i widziałam cale zajście.
Gdyby nie szybka reakcja pani nie wiem co było by z moją koleżanką którą i tak zdążyła obić, na szczęście pani w porę zareagowała.Ten potwor który uważa się za poszkodowaną uczennicę sterroryzowaną przez nauczyciela od dawna groziła i zastraszała innych uczniów a zwłaszcza tych którzy nie chcieli jej usługiwać.To nie sprawiedliwe ze z całego zajścia została oskarżona pani która stanęła w obronie niewinnej uczennicy. Ktoś zebrał nie szczere informacje na ten temat a oskarżając panią ktoś daje kolejna możliwość do terroryzowania innych uczniów bezkarnie. Mam nadzieje ze prawda wyjdzie na jaw !!!!!! a naszej pani bohaterce życzę wytrwałości
Rozwiń
goska
goska (21 kwietnia 2011 o 22:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wogole nie rozumiem o co te zjscie ? dlaczego dzieci maja wieksze prawo niz nauczyciele ?teraz jak dziecko wyzywa nauczyciela to dobrze jest ? ale jak nauczyciel zwroci uwage dziecku to juz porazka! co sie dzieje nie wierze tej dziewczynce .. trzymam kciuki za pania sAma mam corke w 6 klasie ! normalnie sie zchowuje i nauczyciele tez ja traktuja normalnie chociaz jest w klasie wyrownawczej..nie rozumiem całego zajscia i wierze pani!!!!trzymam kciuki.....:)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!