czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Lublin, czyli jedna wielka zaspa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 lutego 2010, 19:25
Autor: Dominik Smaga

W środę odśnieżone mają być wszystkie przystanki w Lublinie. Dziś niektóre były już oczyszczone, ale nie tak jak powinny. Choć umowa między MPK a drogowcami mówi, że śnieg ma być usunięty z tzw. peronów na całej długości zatoki przystankowej, to w praktyce bywa inaczej.


W wielu miejscach czysty jest tylko mały fragment chodnika i jeśli jednocześnie na przystanek przyjadą dwa autobusy, to z pierwszego można wyjść na odśnieżony bruk, a z drugiego w zaspę. Nie lepiej jest tam, gdzie nie ma zatoki, a jest tylko słupek. Tu śniegu nie powinno być 15 m przed i 15 m za słupkiem. Tyle że w Lublinie niczego takiego się nie uświadczy.

– Nie będę płacić za to, co jest źle odśnieżone – zapowiada Czesław Rydecki, prezes MPK Lublin. Na poprawki czeka do dzisiaj. Na razie polecił kierowcom, by przy źle odśnieżonych przystankach nie otwierali drzwi zanim nie odjedzie ten pojazd, który stoi przy czystym chodniku. – Bo sytuacja, gdy ludzie wychodzą prosto w śnieg jest niebezpieczna.

MPK idzie w ślady szczecińskiego Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, o którym głośno było prawie we wszystkich mediach. A głośno było dlatego że w Szczecinie posypały się kary dla firm, które niesolidnie wykonują swoją pracę. Tej zimy wysokość kar sięgnęła już 140 tys. zł.

– A ta kwota może się jeszcze zmienić – mówi Marta Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik ZDiTM w Szczecinie. – Jeździmy na kontrole, fotografujemy źle odśnieżone ulice i przystanki, a zdjęcia wysyłamy wykonawcom, żeby wiedzieli, że niczego nie wyssaliśmy z palca, że widzieliśmy to na własne oczy i że mamy za co karać.

– My żadnych kar nie stosowaliśmy – zapewnia Beata Gita z Wydziału Gospodarki Komunalnej, który w Urzędzie Miasta odpowiada za odśnieżanie miejskich ulic i chodników. – To, gdzie jeżdżą pługi, widzimy dzięki nadajnikom GPS. Są też wyrywkowe kontrole. Jedna koleżanka musi zostać przy telefonie, żeby się ludzie nie denerwowali, że nikt nie odbiera. Druga jeździ w teren i zwraca uwagę na wszystko, co mija po drodze. Nie było powodów do nakładania kar.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
~marcin~
bambosh
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 lutego 2010 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W poniedziałek podczas próby wyjazdu z jednego ze śródmiejskich parkingów zostawiłem w śniegu zderzak. Czy jest możliwość uzyskania odszkodowania za takie szkody? Jeżli tak to gdzie można się zgłosić ?
Rozwiń
~marcin~
~marcin~ (17 lutego 2010 o 18:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oto co ujrzałem po powrocie z pracy do domu, na ul. Lubartowskiej Straż Miejska wypisywała kierowcom mandaty za złe parkowanie. Zastanawiam się na jakiej podstawie strażnicy stwierdzili, że samochody są źle zaparkowane skoro spod warstwy śniegu nie widać chodnika i części ulicy! Ciekawe czy osoba odpowiedzialna za uprzątnięcie śniegu też została ukarana mandatem??

[img]http://img693.imageshack.us/img693/9940/stramiejska.jpg[/img]
Rozwiń
bambosh
bambosh (17 lutego 2010 o 15:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przestańcie się nawzajem"poganiać i zapraszać do łopaty"! Problem jest prosty do rozwiązania,tylko nikt mądry "na urzędzie"na to nie wpadł!-wystarczy więźniów"siedzących"za lekkie przewinienia zagnać do łopat(no już nie mówię kryminalistów-bo z nimi byłby problem). Więźniów do łopat!-a za co im żreć dają? To nonsens,że więźniowie siedzą w cieplutkich celach,żryć dostaną-a zwykli ludzie(zwani mieszkańcami) mają śnieg szuflować?
Rozwiń
baretk
baretk (17 lutego 2010 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja rozumiem ze jest mnustwo pracy mnustwo śniegu ale bez przesady nie wiem co ludzie odpowiedzialni za odśnieżanie robia mogli by chociaz najczęsciej uczęszczne miejsca odsniezac a tam ani widu ani słychu jestem zbulwersowny
Rozwiń
tuja
tuja (17 lutego 2010 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Ja serdecznie zapraszam wszystkich urzędników, którzy twierdzą, że wszystko jest super odśnieżane, na Czechów, w okolice ulicy Braci Wieniawskich. Ja już zapomniałam jak się chodzi po chodniku większym niż szerokość jednej stopy. Co do odśnieżania przystanków, dzisiaj widziałam je na przystanku Kosmowskiej/Braci Wieniawskich PO RAZ PIERWSZY od początku tej zimy i to odśnieżono mały kawałek przed przystankiem, od pasów do niego trzeba nadal bez mała kuśtykać na jednej nodze. Zaspy są wysokości średniego wzrostu kobiety. Na przejściu od Aldika do kompleksu sklepów po drugiej stronie ulicy do tej pory był śnieg po kostki, który dziś zmienił się w breję i kałużę, generalnie wypadałoby chodzić w małych pontonach jeśli chce się zachować w miarę nie zgniłe od wilgoci buty. O istnieniu chodnika biegnącego wzdłuż drogi do przystanku Koncertowa/Braci Wieniawskich już powoli zaczynam zapominać, bo nie widziałam do od dobrych kilku tygodni.

Widziałam dziś te same przystanki-obiecali że będzie odśnieżone do środy i w środę zaczęli odśnieżanie Szkoda tylko że wtedy kiedy zaczęły się roztopy a nie kiedy był poważny problem :/
A co do urzędników to oni nie są od odśnieżania, nie róbcie sobie jaja ludzie Od tego są odpowiednie służby sprzątające działające na zlecenie miasta. Już niektórym widze weszło w krew że jak coś się dzieje niedobrego to od razu urzędnicy winni, bo siedzą pierdzą w stołki i zarabiają za to tysiące
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!