niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Lublin doczekał się własnego maratonu ulicznego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 maja 2012, 21:19
Autor: Dominik Smaga

Organizatorzy: (od lewej): Tomasz Rakowski, na co dzień dyrektor lubelskiego ośrodka TVP, <br />
Zbigniew
Organizatorzy: (od lewej): Tomasz Rakowski, na co dzień dyrektor lubelskiego ośrodka TVP,
Zbigniew

Ponad 100 osób zmierzy się w sobotę z dystansem 42 km. Można jeszcze do nich dołączyć. Nie trzeba wcale biec całej trasy, bo do takiego wysiłku trzeba szykować się ok. 10 miesięcy. Jest za to gdzie i z kim się szykować i to za darmo. Zacząć warto już teraz, bo kolejny maraton za rok.

Dziki Maraton Lubelski wystartuje o godzinie 9 z pl. Litewskiego. Dalsza trasa wiedzie przez śródmieście, Czechów, LSM, Czuby, później wokół zalewu, a następnie wzdłuż Bystrzycy pod Zamek.

– Nie będzie rywalizacji, będziemy biec w zwartej kolumnie – zapowiada Tomasz Rakowski, jeden z organizatorów maratonu, na co dzień dyrektor lubelskiego ośrodka TVP.

Wszystko przez to, że ulice na trasie biegu nie zostaną zamknięte, jedynie na skrzyżowaniach czasowo będzie wstrzymywany ruch. Przed kolumną i tuż za nią ma jechać policja. Biegacze mają poruszać się w stałym tempie nieco poniżej 10 km/h. Towarzyszyć im będzie karetka i samochód z napojami izotonicznymi, wodą i bananami.
– Do maratonu można przygotować się od zera w ciągu 10 miesięcy. Jestem tego przykładem – mówi Rakowski. I zachęca do treningów.

A do ćwiczeń można dołączyć się w każdej chwili. – W każdą sobotę o godzinie 9.30 prowadzę treningi na stadionie Startu przy al. Piłsudskiego – zaprasza Justyna Grzywaczewska, była zawodniczka w biegu na 400 m. – Moje zajęcia są częścią ogólnopolskiej akcji adresowanej głównie do amatorów.

Regularne treningi odbywają się też w parku Rury (wąwóz między Czubami a LSM). – Zbieramy się w soboty o godz. 10. Dystans dostosowany jest do potrzeb i możliwości uczestników, wynosi od 1 do 10 km – mówi Zbigniew Zatoński, prezes Lubelskiego Stowarzyszenia Biegowego. Zbiórka przy wjeździe od ul. Nadbystrzyckiej koło Lidla przy ślepym odcinku Romantycznej (dawniej z kocich łbów).

Dzięki regularnym treningom będzie można wystartować w przyszłorocznym maratonie. Pobiegnie on tą samą trasą, ale będzie już to regularna rywalizacja, a ulice zostaną wyłączone z ruchu. Wcześniej organizatorzy zawodów zapowiadają mniejsze biegi, na bardziej przyjaznym początkującym dystansie 10 km.

Zapisy i dystanse

Do biegu można jeszcze przystąpić. • Zgłoszenie należy wysłać na adres info@maraton.lublin.eu.

• Organizatorzy zastrzegają jednak, że cała trasa przeznaczona jest dla tych bardziej wprawionych, a pozostali powinni pobiec tylko część trasy. Czyli od Żeglarskiej (pół maratonu), Dąbrowy (10 km) lub od LKJ (5 km)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
PATRON
PATRON
Piotr
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

PATRON
PATRON (1 czerwca 2012 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i oczywiście wśród organizatorów jest "animator kultury" Piotr Skrzypczak. Założyciel stowarzyszenia Homo Faber. To stowarzyszenie współpracuje z "tekturą", która z kolei wchodzi w skład "porozumienia 11 listopada" blokującego "Marsz Niepodległości". Homo Faber wraz z "tekturą" organizowali przedsięwzięcie "Homoseksualna panorama Lublina". Jawnie promują dewiacje i pod płaszczykiem walki z "faszyzmem" starają się zwalczać Ruch Narodowy na Lubelszczyźnie. Homofaber zorganizowało spotkanie z przedstawicielami prokuratury Lublin-Północ na temat zwalczania odradzającego się na Lubelszczyźnie "neofaszyzmu". Stowarzyszenie to jest dotowane w ogromnej mierze z publicznych, naszych pieniędzy. Czy teraz ktoś ma jeszcze wątpliwości co do celu organizowania "dzikiego maratonu" i zbieżności daty z "Biegiem Solidarności"?
Rozwiń
PATRON
PATRON (1 czerwca 2012 o 10:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem Piotrku skąd wiedziałeś o "dzikim maratonie" kilka miesięcy wcześniej? Pani z bióra promocji miasta (?) dzwoniła po ludziach miesiąc temu. Cała ta impreza jest robiona na prędce i ma jeden, jedyny cel. Ma zająć miejsce innemu organizowanemu od 20 lat biegowi, mianowicie "Biegowi Solidarności". Zgodnie z poprawnością polityczną "Bieg Solidarności" jest...nie na miejscu. Zgadzam się w 100% z wypowiedzią Jurka.
Rozwiń
Piotr
Piotr (31 maja 2012 o 22:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dla organizatorów maratonu to także fatalna sytuacja, z tym że termin biegu był ustalony wiele miesięcy wcześniej. Więc trudno mówić o wbijaniu się...
Osobiście także marzyłem by pobiec po płycie lotniska. Niestety, organizatorzy wybrali termin, kiedy wypadał Dziki. Niestety.
Rozwiń
Juek
Juek (31 maja 2012 o 19:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam, 2.06.jeat bieg solidarności już 20 raz nie elegancko jest wbijać się w ten termin, ja pobiegnę w Świdniku a przebiegłem juz 5 maratonów (Warszawa, łódź) i bardzo chętnie pobiegłbym w maratonie w swoim mieście ale nie w tym terminie. Jurek z Lublina
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!