poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Lublin: "Lądowisko przy szpitalu zakłóci spokój, będziemy żyć jak w studni"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 lipca 2013, 17:13
Autor: (IZI)

– Lądowisko oznacza ogromny hałas – mówi Joanna Wojciechowska, mieszkanka budynku sąsiadującego ze s
– Lądowisko oznacza ogromny hałas – mówi Joanna Wojciechowska, mieszkanka budynku sąsiadującego ze s

Szpital wojskowy wyciął drzewa i przygotowuje teren pod nowy budynek. Na jego dachu będzie lądowisko dla śmigłowców. Hałaśliwe sąsiedztwo martwią się mieszkańcy z ul. Rayskiego.

Prace zaczęły się w drugiej połowie czerwca. Na podstawie decyzji prezydenta miasta, szpital wycinał drzewa z terenu, na którym chce zbudować Centralny Blok Operacyjny. W zamian ma posadzić drzewa i krzewy na swoim terenie i przy Szkole Podstawowej nr 42.

Problem w tym, że nowy budynek ma powstać za głównym gmachem szpitala, od strony ul. Rayskiego. Ta ślepa uliczka sąsiaduje z terenem szpitala. Najbliżej jest niewysoki, trzypiętrowy blok przy ul. Rayskiego 4.

Mieszkańcy boją się, że lądowisko będzie dokładnie przed ich oknami. – Nowe skrzydło szpitala, zasłoni nasz budynek i będziemy tu żyć jak w studni, bez światła! I tak parter naszego budynku jest niżej niż teren szpitala – tłumaczyła nam Eliza Kowalewska, mieszkanka bloku.

Bez jasnych odpowiedzi

Od Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia próbowaliśmy dowiedzieć się, czy te obawy są słuszne. Na pytanie, w jakiej odległości od bloku powstanie nowy budynek szpitala, nie dostaliśmy jasnej odpowiedzi.

– Obecnie nad projektem pracują fachowcy, kontrolujący wymogi przewidziane w prawie budowlanym, przepisach ochrony środowiska i dobrego sąsiedztwa. Kolejnym etapem będzie wystąpienie o pozwolenie na budowę – poinformowała nas ppłk Joanna Klejszmit-Bodziuch, rzecznik prasowy inspektoratu.

Potwierdziła, że na dachu ma powstać lądowisko. Oprócz centralnego bloku operacyjnego w nowym budynku znajdą się m.in. pomieszczenia dla centralnej sterylizacji, oddziału chirurgii, oddziału intensywnej terapii, szpitalnego oddziału ratunkowego z izbą przyjęć, apteki szpitalnej i zakładu patomorfologii z bakteriologią. Gmach będzie połączony z głównym budynkiem.

– Do wiosny pewnie mamy spokój, co będzie później, nie wiemy. Kiedy wycinali drzewa za szpitalem, łzy nam do oczu płynęły – mówi Joanna Wojciechowska z ul. Rayskiego 4.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Robert z sasiedztwa...
Robert z sasiedztwa....
Janusz
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Robert z sasiedztwa...
Robert z sasiedztwa... (7 sierpnia 2013 o 00:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

...dla mniej zorientowanych spiesze z informacja, ze poprzedni wpis jest li tylko czystym sarkazmem! Wole dmuchac na zimne, poniewaz bywalem juz zle zrozumiany....

Rozwiń
Robert z sasiedztwa....
Robert z sasiedztwa.... (7 sierpnia 2013 o 00:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A o co to sie przekomarzac? Przeciez Pani Zosia, Pani Krysia i wujek Jozek znaja sie na wszystkim i widza, ze ta budowa, to jeden wielki przekret, aby tylko Tusk mogl zarobic na lapowce! Jestesmy bardzo dziwnym narodem.....

Rozwiń
Janusz
Janusz (6 sierpnia 2013 o 22:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przecież nowe sanitarne Eurocoptery są tak ciche, ze ich wcale nie słychać.

Wnioskuje, aby mieszkańców tej ulicy należy pozbawić uprawnień do ratownictwa medycznego na całe życie. Szczyt egoizmu!!!

Rozwiń
Marcin
Marcin (11 lipca 2013 o 13:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ten parking też nie tam miał być no nie? jest wcisnięty na siłę i  został zbudowany chyba w nieprawidłowej odległości od granicy działki?

btw nie byłoby trudnych mieszkańców gdyby wszystko powstało zgodnie z pierwotnym planem - no nie? tam w okolicy głównego wjazdu i centrum placu
 

Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2013 o 05:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chętnie zamienię hałas spod mojego bloku na ten oczekiwany przy lądowisku. A tak na marginesie - ulubioną rozrywką mieszkańców tego bloku jest rzucanie jajkami w samochody na terenie szpitala - też chyba przeszkadzając stojąc nieruchomo kilka godzin

I to jest właśnie ciekawe:) Szpital żeby uniknąć konfliku z trudnymi sąsiadami nawet wygrodził część parkingu przy płocie graniczącym z TYM blokiem aby niezorientontowani pracownicy i pacjenci nie parkowali tam. Mimo to, jak ktoś stanie za blisko biało - czerwonych łańcuchów to też jajkiem oberwie. Tam by się solidny monitoring przydał żeby stwierdzić, z którego to tak "pokojowo" nastwionego do świata balkonu lecą te jajka. Żeby było jasne - rzucają nie w granicach swojej posesji, tylko na sąsiednią - na teren szpitala. Może o tym Dziennik Wschodni coś napisze...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!