wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Napadł na nastolatków koło skateparku i kobietę na przystanku

Dodano: 10 lipca 2015, 17:28

Okradł przypadkową kobietę, a potem groził jej córce podpaleniem, jeśli ta nie poda mu numeru PIN skradzionej karty. Śledczym tłumaczył później, że potrzebował pieniędzy na opłacenie przedszkola.

Chodzi o 24-letniego Emila D. z Lublina, który niebawem zasiądzie na ławie oskarżonych. Mężczyzna odpowie za rozbój, kradzież i groźby. Na proces czeka w areszcie. Jego sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Lublinie.

Emil D. usłyszał cztery zarzuty. Wszystkie dotyczą wydarzeń z kwietnia tego roku. Mężczyzna obserwował wówczas dwóch nastolatków, jeżdżących na deskorolkach w skateparku przy Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Wieczorem poszedł za nimi na pobliski przystanek autobusowy. Nakłonił Janusza i Kacpra, by stanęli z nim za wiatą. Tam wyciągnął scyzoryk i grożąc jednemu z chłopców zabrał mu telefon. Drugi z nastolatków zapewniał, że nie ma telefonu. Emil D. stwierdził, że sam poszuka i jak znajdzie to „wbije mu kosę”. Kacper na szczęście nie kłamał.

Emil D. zaniósł łup do domu i ponownie ruszył w miasto. Około godz. 23. trafił na ul. Zamojską, gdzie namierzył kolejną ofiarę. Pani Elżbieta żegnała się na przystanku z koleżanką. Kiedy była już sama, podbiegł do niej, przewrócił, wyrwał torebkę i uciekł. Kobieta straciła m.in. pieniądze, dokumenty i telefon komórkowy.

W domu 24-latek dokładnie przejrzał „fanty”. Postanowił wykorzystać skradzioną kartę do bankomatu. W telefonie napadniętej kobiety odnalazł numer do jej córki. Zadzwonił do dziewczyny domagając się, by ta podała mu numer PIN do karty swojej matki. Z akt sprawy wynika, że groził rozmówczyni podpaleniem.

Córka okradzionej zbyła Emila D. w kilku niewybrednych słowach. Zdesperowany mężczyzna postanowił, że spróbuje wyłudzić pieniądze od kobiety, z którą pani Elżbieta żegnała się na przystanku. Znalazł jej numer w komórce ofiary. Było to ostatnie połączenie na liście. Tym razem domagał się 500 zł w zamian za zwrot skradzionych przedmiotów.

Policjanci szybko namierzyli złodzieja. Emil D. został rozpoznany przez swoje ofiary. Śledczym wyjaśnił, że kradł, bo nie miał pieniędzy na opłacenie przedszkola dla syna. Przekonywał również, że nie groził nikomu nożem, a tylko go pokazywał. Emilowi D. grozi do 12 lat więzienia.

Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 lipca 2015 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na opłacenie przedszkola??? Po ch...j, przecież przedszkole jest nieobowiązkowe. Jeśli nie pracuje to niech siedzi z dzieciakiem. A jak pracuje to powinien mieć z czego zapłacić...

Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2015 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szubienica natychmiastowa.
Rozwiń
Gość
Gość (10 lipca 2015 o 22:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W tym Lublinie wszystko schodzi na psy, nawet kieszonkowcy i bandziory kalecza rzemisło. Kiedyś taki 24 latek to by miał ze trzech nastolatkow do takiej robótki. A tak to tylko babie ponabijał sińcow i jej córke prze telefon skur..... Wszędzie fuszerka i partactwo.
Rozwiń
Gość
Gość (10 lipca 2015 o 22:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie grozi mu "do 12 lat więzienia". Grozi mu tylko i wyłącznie kara pozbawienia wolności do lat 12.
Rozwiń
Gość
Gość (10 lipca 2015 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wbić mu tę jego kosę w pusty łeb !!!! I za takie ścierwo ja płacę podatki, chleb woda i do roboty, doły kopać 12h albo kamieniołom. Chwasty trzeba tępić, bo się szybko plenią !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!