poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Ogródki piwne mają być ładne i naturalne

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 marca 2010, 21:42
Autor: Dominik Smaga

Już ponad 20 restauratorów wystąpiło do magistratu o zgodę na ustawienie piwnych ogródków. Zgodę dostanie tylko ten, komu miasto zatwierdzi wygląd ogródka. A tu wymogi są jasne: żadnych krzykliwych barw i plastiku.

– Preferowane są materiały naturalne, nie mogą się pojawiać żadne plastikowe krzesła ani plastikowe przykrycia. Rozwiązania muszą być staranne, a kolory pastelowe, przygaszone i niejaskrawe – wylicza Ewa Boguta, zastępca dyrektora Wydziału Architektury i Budownictwa.

Takie wymogi dotyczą tylko ogródków ustawionych na trakcie królewskim, czyli w obrębie deptaka i Starego Miasta. – Zabronione są parasole większe niż czterometrowe. Reklamy są dopuszczalne, ale nie mogą być dominujące, czyli mogą wystąpić na falbankach parasola, ale nie na jego czaszy.

Restauratorzy chcący ustawić swoje ogródki na Starym Mieście lub na deptaku muszą najpierw uzgodnić ich wygląd. Dopiero gdy dostaną odpowiednią pieczątkę, mogą iść do wydziału wydającego pozwolenie na zajęcie chodnika.

– Do tej pory mamy trzy takie wnioski – mówi Mirosław Olejnik z miejskiego Wydziału Dróg i Mostów. Na biurku ma już komplet materiałów dotyczących bezalkoholowego ogródka • cukierniczego przy Krakowskim Przedmieściu 28, ogródka całodobowej • Tancereczki przy Krakowskim Przedmieściu 19 oraz staromiejskiego • pubu U Szewca.

Niemal wszyscy restauratorzy, którzy dzwonili do magistratu z pytaniami o ustawienie ogródka chcą podejmować gości na świeżym powietrzu już w majowy długi weekend. Ale niewykluczone, że spora ich część zdecyduje się otworzyć ogródki w połowie kwietnia.

– Planujemy otwarcie na ostatni weekend kwietnia. Liczymy na dobrą pogodę – mówi Paweł Słonczewski z Ulic Miasta.

Najbardziej niecierpliwi byli szefowie staromiejskiej Akwareli, którzy już teraz wystawili przed lokal dwa małe stoliki i kilka foteli. Pełnego ogródka nie mają jeszcze prawa urządzić. – Stoliki stoją tu na innych zasadach. Akwareli wydaliśmy zgodę na tzw. inne zajęcie terenu, dopóki jej właściciele nie skompletują dokumentów do pozwolenia na ogródek – wyjaśnia Olejnik.

Właściciele lokalu ustawili stoliki, mimo że teraz za każdy zajęty w ten sposób metr kwadratowy ulicy muszą płacić 3 zł za dobę, podczas gdy w przypadku zwykłego ogródka stawka wynosiłaby 70 groszy.

W zeszłym sezonie miasto na opłatach pobieranych od właścicieli kawiarnianych ogródków zarobiło ponad 300 tys. złotych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
harski
cafee
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

harski
harski (31 marca 2010 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ogrodki powinny cieszyc a meneli powinny ogrodki zastrudnic 2 z ochrony aby trzymali wzgledny porzadek celem natrentnych [gosci ] .Wiecej ogrodkow wiecej kast dla miasta a tym samym na inwestycje chociaz nie zaduze ale wazne
Rozwiń
cafee
cafee (31 marca 2010 o 12:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
podpis pod zdjęciem jest naprawdę adekwatny do poziomu jaki obecnie Dziennik Wschodni prezentuje !!! Od kiedy to pokal z piwem uznawany jest za kawę? Takie rzeczy to tylko w Dzienniku... Ludzie niech ktoś zacznie robić korektę tekstów oraz podpisów do zdjęć zanim je opublikujecie on-line! Wstyd, żeby gazeta aspirująca do miana najbardziej poczytnej w Lublinie i województwie była na poziomie zwykłego pismaka i brukowca...

Ale za to jest tam zakaz palenia
Rozwiń
Gość
Gość (31 marca 2010 o 11:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
podpis pod zdjęciem jest naprawdę adekwatny do poziomu jaki obecnie Dziennik Wschodni prezentuje !!! Od kiedy to pokal z piwem uznawany jest za kawę? Takie rzeczy to tylko w Dzienniku... Ludzie niech ktoś zacznie robić korektę tekstów oraz podpisów do zdjęć zanim je opublikujecie on-line! Wstyd, żeby gazeta aspirująca do miana najbardziej poczytnej w Lublinie i województwie była na poziomie zwykłego pismaka i brukowca...
Rozwiń
bywalec
bywalec (31 marca 2010 o 09:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ogródki może i będą cieszyć, ale całą przyjemność przesiadywania mogą zepsuć podejrzane śmierdzące typy snujące się pomiędzy stolikami i wyłudzające pieniądze "na jedzenie" albo "na leczenie". W ubiegłym roku na starym mieście i na deptaku było to zjawisko nagminne. Obsługa lokali nie reagowała obawiając się o własne bezpieczeństwo, a patrole straży miejskiej czy policji akurat zawsze znajdowały się w zupełnie innym miejscu.
Rozwiń
iat
iat (31 marca 2010 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I tak być powinno, że ogródki powinne oko cieszyć a nie 'odpychać'.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!