środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Przeprowadzacz miał 3 promile. Ledwo stał, trzymał się znaku

Autor: (jsz)

50-latek z Lublina miał przeprowadzać dzieci przez jezdnię. Pracował, jako tzw. krasnal. Okazało się, że miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Ledwo trzymał się na nogach.

– Mężczyzna siedział na chodniku ubrany w kamizelkę odblaskową i trzymał się znaku Stop – precyzuje Andrzej Fijołek, ze zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji.

Pijany "krasnal” pracował przy ul. Łęczyńskiej. Policjanci otrzymali zgłoszenie, że mężczyzna odpowiedzialny za przeprowadzanie dzieci przez jezdnię może być pijany. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, okazało się, że 50-latek ledwo trzyma się na nogach.

Mężczyzna trafił do komisariatu. Po badaniu okazało się, że ma ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Teraz trzeźwieje w policyjnym areszcie.
Czytaj więcej o:
obserwator
kloc-mayster
asiula
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

obserwator
obserwator (2 października 2013 o 23:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

 A kto powiedział że ma być trzeźwy - zimno to sobie chłopina pociągał. Z drugiej strony gdyby kierowcy samochódów  nie byli takimi chamami i deb***ami to ten człowiek nie byłby potrzebny na przejściu. Szlak mnie trafia jak ludzie narzekają na światła w Lublinie przy ul.Kasprowicza a 100 metrów dalej jak stoi dziecko przed przejściem to nikt się nie zatrzyma tylko pędzą i dzieciak później biegnie po pasach bo samochodziarze się śpieszą.

Gdyby wszyscy  kierowcy mieli kulturę i rozum to świateł w niektórych miejscach by nie było i tego pijanego pana też. Może młodsze pokolenia kiedyś się nauczą narazie to panuje dzicz na lubelszczyźnie.

tak masz racje to wina chamskiego zachowania kierowców że facet dbający o bezpieczeństwo dzieci się upił i stanowił zagrożenie!! Gratuluję!

Rozwiń
kloc-mayster
kloc-mayster (2 października 2013 o 21:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kurde -znam tego Gościa, bo często go widzę i "gadam" z nim. Ogólnie na codzień to jest fajny facet :)

Rozwiń
asiula
asiula (2 października 2013 o 21:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

 A kto powiedział że ma być trzeźwy - zimno to sobie chłopina pociągał. Z drugiej strony gdyby kierowcy samochódów  nie byli takimi chamami i deb***ami to ten człowiek nie byłby potrzebny na przejściu. Szlak mnie trafia jak ludzie narzekają na światła w Lublinie przy ul.Kasprowicza a 100 metrów dalej jak stoi dziecko przed przejściem to nikt się nie zatrzyma tylko pędzą i dzieciak później biegnie po pasach bo samochodziarze się śpieszą.

Gdyby wszyscy  kierowcy mieli kulturę i rozum to świateł w niektórych miejscach by nie było i tego pijanego pana też. Może młodsze pokolenia kiedyś się nauczą narazie to panuje dzicz na lubelszczyźnie.


 A kto powiedział że ma być trzeźwy - zimno to sobie chłopina pociągał. Z drugiej strony gdyby kierowcy samochódów  nie byli takimi chamami i deb***ami to ten człowiek nie byłby potrzebny na przejściu. Szlak mnie trafia jak ludzie narzekają na światła w Lublinie przy ul.Kasprowicza a 100 metrów dalej jak stoi dziecko przed przejściem to nikt się nie zatrzyma tylko pędzą i dzieciak później biegnie po pasach bo samochodziarze się śpieszą.

Gdyby wszyscy  kierowcy mieli kulturę i rozum to świateł w niektórych miejscach by nie było i tego pijanego pana też. Może młodsze pokolenia kiedyś się nauczą narazie to panuje dzicz na lubelszczyźnie.

Myśle że mlodsze pokolenia nigdy nie beda lepsze kultura którą sei wporwadza nigdy nie nauczy ich tego

Rozwiń
Gość
Gość (2 października 2013 o 17:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zimno jest, to się zagrzewał ;)

jutro policja zorganizuje "trzeźwy poranek krasnali" ;)

Rozwiń
605958834
605958834 (2 października 2013 o 15:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

 A kto powiedział że ma być trzeźwy - zimno to sobie chłopina pociągał. Z drugiej strony gdyby kierowcy samochódów  nie byli takimi chamami i debilami to ten człowiek nie byłby potrzebny na przejściu. Szlak mnie trafia jak ludzie narzekają na światła w Lublinie przy ul.Kasprowicza a 100 metrów dalej jak stoi dziecko przed przejściem to nikt się nie zatrzyma tylko pędzą i dzieciak później biegnie po pasach bo samochodziarze się śpieszą.

Gdyby wszyscy  kierowcy mieli kulturę i rozum to świateł w niektórych miejscach by nie było i tego pijanego pana też. Może młodsze pokolenia kiedyś się nauczą narazie to panuje dzicz na lubelszczyźnie.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!