poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Lublin: Sprawa gwałtu w szkole na 12-latce umorzona

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 lutego 2013, 14:12
Autor: (MB)

Sąd umorzył głośną sprawę gwałtu na 12-latce, do którego miało dojść w jednej z lubelskich podstawówek. Nie ma dowodów, że stało się to w szkole, ani przesłanek do posądzania o to trzech wskazanych przez dziewczynkę chłopców.

To historia, którą opisywaliśmy wiele razy. Pod koniec października 2011 r. dziewczynka wraz z matką przyszła do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Po badaniach okazało się, że mogła zostać zgwałcona. Lekarka zawiadomiła prokuraturę.

12-latka zeznała, że do gwałtu miało dojść na terenie szkoły. Dziewczynka wskazała na trzech uczniów ze starszej klasy. Powiedziała, że była wciągana przez nich do chłopięcej toalety. Mówiła też o zaroślach w pobliżu szkoły. Nagrania monitoringu szkolnego nie potwierdziły, że takie wydarzenie miało miejsce. Psycholog ocenił jednak, że dziewczynka mówi prawdę.

Tyle, że – jak twierdziła dyrektorka szkoły w wyjaśnieniach przesłanych do Urzędu Miasta i Kuratorium Oświaty – wskazani chłopcy nie chodzą do jednej klasy i się nie znają. A jednego z nich w dniu zdarzenia nie było w szkole.

Dyrektorka rozmawiała w tej sprawie z nauczycielami, uczniami (m.in. wskazanymi przez dziewczynkę) i ich rodzicami. Ci ostatni nie kryli oburzenia – ich zdaniem – bezzasadnym pomówieniem.

Brak dowodów

Sprawa trafiła do Wydziału Rodzinnego Sądu Rejonowego Lublin-Zachód. Sąd przesłuchał dziewczynkę, wskazanych przez nią chłopców, pracowników szkoły i świadków. Powołani byli też kolejni biegli psycholodzy.

Efekt? Decyzja o umorzeniu postępowania. Nie ma żadnych dowodów na to, że do gwałtu doszło na terenie szkoły. Z zebranego materiału wynika też, że wskazani przez dziewczynkę chłopcy nie mieli ze sprawą nic wspólnego.

Teraz sprawa wróci do prokuratury. – Musimy zapoznać się z tym, co napisze sąd i co wychodzi z całego materiału zgromadzonego przed sądem – mówi Paweł Banach, zastępca prokuratora rejonowego w Lublinie. – Potem podejmiemy czynności w celu wyjaśnienia, co rzeczywiście się stało.

Nieoficjalnie wiadomo, że dziewczynka początkowo wskazywała trzech uczniów, a potem zmieniła zeznania i mówiła o kimś innym. Już wcześniej pojawiały się informacje, że do gwałtu mogło dojść poza szkołą. Podejrzenia padały m.in. na osobę związaną z rodziną uczennicy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
To Ja...
maciek
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

To Ja...
To Ja... (28 lutego 2013 o 19:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprawa toczyła się przed Sądem nie zganiaj więc winy na Policję że nie znalazła sprawcy. Takie sprawy nie są prowadzone przez Policję tylko Prokuraturę. Zanim coś napiszesz poczytaj kodeks karny. Pozdrawiam...
Rozwiń
maciek
maciek (28 lutego 2013 o 18:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do ireny
Proszę się dowiedzieć jak naprawdę było a nie nazywać chłopaków zwyrodnialcami. Była info od dziennikarzy na początku tej sprawy że to być może konkubent matki ale wina została przekierowana na chłopaków. Wina leży duża po stronie mediów które od razu wiedziały jak temat rozwijać, żeby były emocje. I nie tylko ta dziwczyna jest poszkodowana ale chłopaki tez.
Rozwiń
Gość
Gość (28 lutego 2013 o 18:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[color=#ff0000][font=comic sans ms,cursive][size=8]stop przemocy [/size][/font][/color]
[color=#0000ff][font=comic sans ms,cursive][size=8] [/size][/font][/color][color=#0000ff][font=comic sans ms,cursive][size=8] [/size][/font][/color][font=comic sans ms,cursive][size=8][size=6][color=#00ff00](nie chciałabym być w jej sytuacji) [/color][/size][/size][/font]
Rozwiń
irena
irena (28 lutego 2013 o 16:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cóz,rodzice chłopaków lepiej ustawieni,więc synkowie niewinni,dopiero jak kogoś zamordują to będzie krzyk.A jaki to biegły badał ponownie dziewczynkę,bo nią to się nikt nie przejmuje tylko zwyrodnialcami.Nic więc dziwnego,że tak dużo patologii w naszym życiu i do tego coraz młodsi przestępcy
Rozwiń
l
l (28 lutego 2013 o 15:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co z dzieckiem? To, że nie ma oprawcy nie znaczy, że nie ma sprawy. Jeśli policja nie jest w stanie ustalić sprawcy to może powinna poprosić o pomoc Rutkowskiego...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!