piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Stop dla cyrków z żywymi zwierzętami w Lublinie. Ponad 2 tys. podpisów pod petycją

Dodano: 12 stycznia 2016, 19:26
Autor: Dominik Smaga

Nakłonienie zwierzęcia, by skakało, tańczyło, klaskało, wymaga złamania jego charakteru – podkreślają zwolennicy zakazu pokazów cyrkowych z udziałem zwierząt. Na zdjęciu: przedstawienie cyrkowe na lubelskiej Rusałce
Nakłonienie zwierzęcia, by skakało, tańczyło, klaskało, wymaga złamania jego charakteru – podkreślają zwolennicy zakazu pokazów cyrkowych z udziałem zwierząt. Na zdjęciu: przedstawienie cyrkowe na lubelskiej Rusałce

Ponad 2200 osób poparło petycję do władz miasta o to, by zakazały organizowania cyrkowych pokazów tresury dzikich zwierząt na terenie Lublina. Apeluje o to również jeden z radnych. Urzędnicy nie przesądzają, czy taki zakaz będzie. – Analizujemy sprawę – tłumaczą

Dobre warunki dla słonia, małpy czy tygrysa to sawanna, step, dżungla. Żadne warunki, które jest w stanie stworzyć cyrk nie dadzą się nazwać dobrymi – mówi Krzysztof Gorczyca, prezes Towarzystwa dla Natury i Człowieka. – Nakłonienie zwierzęcia, które nigdy w naturze tego nie wykona, by skakało, tańczyło, klaskało, wymaga złamania jego charakteru. Nawet, jeśli jest to zwierzę dobrze karmione i pod opieką weterynaryjną, zawsze będzie nieszczęśliwe.

Petycję z ponad 2200 podpisami działacze towarzystwa złożyli wczoraj w Ratuszu. Oczekują, że prezydent doprowadzi do sytuacji, w której cyrkowe pokazy tresury nie będą mogły się odbywać w Lublinie. – Bawić i śmieszyć możemy bez krzywdy dla zwierząt. Mamy dużo innych rozrywek – wyjaśnia Gorczyca. – Carnaval Sztukmistrzów przyciąga o wiele więcej ludzi, niż każdy jeden cyrk. Ja nie neguję rozrywkowej wartości cyrku, bo to rzecz gustu, ale płacą za to zwierzęta.

Obrońcy zwierząt chcą, by Ratusz zabronił wynajmowania miejskich terenów takim cyrkom. – Lubelski samorząd nie powinien zarabiać na cierpieniu zwierząt – mówi prezes towarzystwa.

O wprowadzenie takiego zakazu prosi też miejski radny PO, Michał Krawczyk. Podobnie jak ekolodzy powołuje się na przykład stolicy Dolnego Śląska, gdzie prezydent miasta sam podpisał się pod adresowaną do siebie petycją w tej sprawie. I zdecydował, że ją poprze.

– Na terenach należących do gminy nie znajdzie się miejsce dla cyrków, w których tresowane są jakiekolwiek zwierzęta – głosi komunikat na oficjalnej stronie internetowej władz Wrocławia. Mało tego, tamtejszy Ratusz zapowiada, że pójdzie o krok dalej i całkowicie zabroni takich pokazów, nawet na terenach prywatnych.

– W tych kwestiach zostanie przygotowana uchwała nakazująca przestrzeganie rygorów bezpieczeństwa mieszkańców Wrocławia praktycznie eliminująca możliwości pojawienia się cyrków ze zwierzętami we Wrocławiu – czytamy w komunikacie.

Lubelski Ratusz na razie nie składa żadnych jednoznacznych deklaracji. – Analizujemy tę sprawę, przyglądamy się wrocławskim decyzjom – informuje Joanna Bobowska z Urzędu Miasta.

W Lublinie cyrki rozbijały się dotychczas nie tylko na terenach miejskich. – Ale Rusałka, ulubione miejsce cyrków, to grunt komunalny – podkreśla Gorczyca.

Czytaj więcej o: Lublin petycja Stop dla cyrków
Gość
Lublin to nie Słupsk
10519
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 stycznia 2016 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gdyby w cyrkach zwierzęta były źle traktowane to nie rodziłyby się w bazach cyrkowych nowe pokolenia pupili. Ciekawe , które zoo w polsce może pochwalić się taką ilością nowonarodzonych wielbłądów , lam itd co największe polskie cyrki... Żaden. 

Wiele psów na wsi trzymanych jest przez całe życie na łańcuchu długości 1 czy 2 metrów. Gdzie jesteście ekolodzy? 

Uważacie, że w cyrku są złe warunki? Pojeźdzcie to zoo i zobaczcie jak przetrzymywane są tam zwierzęta. 

Rozwiń
Lublin to nie Słupsk
Lublin to nie Słupsk (13 stycznia 2016 o 17:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Hmm...Miastem,gdzie nie mogą się odbywać cyrki ze zwierzętami jest chyba Słupsk. Do tej całej historii i zachowania władz naszego miasta chyba jak ulał pasuje wierszyk Do Biedronia przyszedł Żuk i o cyrku puk, puk, puk...

Rozwiń
10519
10519 (13 stycznia 2016 o 12:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a ty jak często męczysz konia?? buahahahaha

Rozwiń
Gość
Gość (13 stycznia 2016 o 12:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
stop z cyrkiem w ratuszu !!!! zwolnic żuki lisy gąsiory wilki i inną zwierzynę ;-)
Rozwiń
Gość
Gość (13 stycznia 2016 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nakłonienie ucznia i studenta do nauki,zdawania egzaminów,odrabiania lekcji,pisania sprawdzianów i testów WYMAGA ZŁAMANIA JEGO CHARAKTERU !!! I jakoś NIKT nie protestuje ani nie domaga się likwidacji szkół i uczelni. Za to 2000 mądralińskich chce by Lublina nie odwiedzały cyrki a lublinianie musieli jeździć ze swoimi dziećmi do innych miast na spektakle cyrkowe. Do miast gdzie radni są mądrzejsi i nie decydują za WIĘKSZOŚĆ mieszkańców.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!