poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Zaśpiewają w hołdzie Michaelowi Jacksonowi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 sierpnia 2009, 17:56

Dziś (7.08) na lubelskim Starym Mieście zabrzmią piosenki Króla Popu. To będzie koncert wyjątkowo atrakcyjny i oryginalny.

Dziewczyna zaśpiewa męski utwór "Bad”. Znany z hardrockowych numerów wokalista wykona gospelową "Earth Song”. Pomyślana jako duet piosenka "Say Say Say” zabrzmi w wersji solowej. Ponadto w programie są takie megaprzeboje Jacko jak "Beat It”, "Billie Jean” i "Man in the Mirror” oraz mniej znana, ale za to bardzo piękna i ambitna pieśń "Whatever Happens”.

Wielu artystów z całego świata, reprezentujących różne gatunki muzyczne, oddało hołd Michaelowi Jacksonowi, prezentując jego utwory na swoich koncertach. Od brytyjskiej kapeli U2, która zrobiła wiązankę "Angel of Harlem” i "Man in the Mirror” do urugwajskiego wokalisty Jorge Drexlera i meksykańskiej artystki Ximeny Sarinany, którzy w duecie wykonali akustycznie "Billie Jean”.

Największą dotąd wieloobsadową imprezą ku czci Króla Popu było pożegnanie 7 lipca w Staples Center w Los Angeles. Tu piosenki Jacko przypomnieli jego przyjaciele, znajomi i faworyci. 29 sierpnia, w 51 rocznicę urodzin artysty, ma się odbyć w Londynie wielki "Michael Jackson This Is It! Tribute Concert” z udziałem światowych megagwiazd.

Tymczasem już w piątek w Lublinie tutejsi muzycy i goście z kraju wystąpią w "Tribute to Michael Jackson”. To będzie plenerowy koncert na Scenie Letniej Akwarela Cafe i Czarnego Tulipana przy Trybunale Koronnym, zorganizowany przez Mariusza Byczyka, szefa knajpek, i Bartka Cabonia, wokalistę i nauczyciela śpiewu Speech Level Singing, którym posługiwał się Jackson.

Caboń zebrał obsadę koncertu. – Utwory Jacko wymagają posiadania dużej skali głosu i swobody w śpiewie. Udało mi się znaleźć kilkunastu wokalistów, którym ten trudny repertuar można z czystym sumieniem powierzyć. To młodzi ludzie z talentem, umiejętnościami i pasją – mówi szef artystyczny przedsięwzięcia.

Jak mówi Caboń, jego rola w kwestii repertuaru polegała głównie na koordynacji. – Wokaliści właściwie sami wybrali piosenki, które zaśpiewają. Dla siebie zarezerwowałem "Thrillera”. Wystąpię też w duecie z warszawskim hardrockmanem Marcinem Maliszewskim, który chce ze mną wykonać gospelową "Earth Song”.

Maciek Wróbel z progrockowego zespołu Forma przyjedzie ze stolicy, aby zaprezentować solo skoczny popowy kawałek "Say Say Say”, napisany i nagrany przez duet Michael Jackson–Paul McCartney.

Kolejnymi nietypowymi pozycjami w programie koncertu będą żeńskie wykonania bardzo męskich kawałków. Z "Bad” zapowiedziała się Kasia Jaguścik z Warszawy. Na "Dirty Diana” postawiła lublinianka Marta Butrym. A "Billie Jean” wybrała Diana Świder, także lublinianka.

Bardzo ciekawego wyboru dokonała Ola Dąbrowska. Studentka UMCS na kierunku Jazz i Muzyka Estradowa sięgnęła po mało popularny numer "Whatever Happens” z albumu "Invincible”. To niespiesznie płynąca, hipnotyzująca piosenka soulowo-latynoska.

Świdnicko-lubelski wokalista R&B My-Key zaprezentuje jeden z najważniejszych protest songów Jacksona "They Don't Care About Us”. Łukasz Wójcik z lubelskiej grupy funkowej Klucze zaśpiewa utrzymany w podobnym tonie utwór "Man in the Mirror”. Lublinianka Olga Wcisło przypomni balladę Billa Withersa "Ain't No Sunshine”, którą Jackson nagrał na swój debiutancki album "Got to Be There” z 1972 roku.

Śpiewakom będą akompaniować lublinianie Michał Iwanek, Piotr Bogutyn, Jarek Goś i Krzyś Redas. Koncert zacznie się o godz. 19. Gdyby pogoda uniemożliwiła występy w plenerze, odbędą się one w Czarnym Tulipanie (ul. Grodzka 1). Wstęp wolny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ewa
bezelinio
qwerty
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ewa
ewa (8 sierpnia 2009 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po pierwsze to Michael nie lubil kiedy mowiono o nim Jacko . Po drugie to ktos tu napisal że juz nikt po nim nie placze, otoż nie! , opłakuja go milony fanów na swiecie!!! Tylka naszym pseudo-gwiazdom to nie miesci sie w glowach ze mozna tak kochac czlowieka ktorego wiekszosc nie widziala na zywo!!! To jest fenomen Michaela ze po jego smierci tyle osob siega do jego dyskografii, tyle mlodych fanow przybywa i ja sie z tego bardzo cieszę bo byl to czlowiek niezwykły, czlowiek który dal nam piekna muzykę, ktory we wszystkim co robil był profesjonalny, czlowiek, ktoey zostal przez ludzi tak skrzywdzony a ktory ludzi kochal najbardziej. Wiem że pamięc o nim bedzie trwała wiecznie tak jak jego muzyka.
Rozwiń
bezelinio
bezelinio (8 sierpnia 2009 o 00:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Koncert w 100% udany zwłaszcza ''Dirty Diana'' . Naprawdę na wysokim poziomie wszyscy występujący na nim wokaliści(szok) było naprawdę miło oby takich więcej występów w naszym mieście. pzdr
Rozwiń
qwerty
qwerty (8 sierpnia 2009 o 00:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba popie...rzyło Was do końca...
Rozwiń
antyfan
antyfan (7 sierpnia 2009 o 23:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy wyście poszaleli?Wydaje mi się,że to lekka przesada-przecież już nikt po nim nie płacze a traktujecie Go niemalże jak Boga.A koncert jeśli był taki jak w Gdańsku-to współczuję...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!