wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Lublinianka zginęła w Tatrach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 sierpnia 2006, 22:00

Schodziła z przyjaciółmi z Orlej Perci. Było godz. 20.30. Po zmroku. Na Przełączy pod Chłopkiem Jowita źle postawiła nogę. Spadła 100 metrów w przepaść. Zginęła na miejscu. Wczoraj nad ranem ratownicy wyciągnęli jej ciało.

Jowita Jabłońska miała 32 lata. Skończyła matematykę na UMCS. Pracowała w lubelskim "Żaglu”. I była bardzo aktywna. Ukończyła kursy wspinaczkowe. Nurkowała. Wspinała się od ponad pięciu lat. Nie tylko w Polsce, ale w górach całej Europy. Na początku sierpnia pojechała z grupą z Lublina w Tatry. Ale nie zdążyli zdobyć wszystkich zamierzonych szczytów. Pojechali jeszcze raz.
- To byli doświadczeni taternicy, nie przypadkowi turyści - mówi Jan Krzysztof, naczelnik TOPR. - A zejście z kazalnicy nie należało do najtrudniejszych. Ale góry są nieubłagane. Czasami jeden zły krok kosztuje życie najlepszego alpinistę.
Znajomi dziewczyny są wstrząśnięci. - Jeździliśmy razem na wyprawy - wspomina Tomasz Burdzanowski, kolega Jowity z lubelskiego Akademickiego Ośrodka Sportowego, gdzie wspinali się na skałkach. - Jowita często nie wiedziała, co wybrać. Czy jechać z nurkami nad wodę, czy z nami w góry. W obu dziedzinach była świetna. Wspinaliśmy się latem, zimą, na skałkach, w górach. Nie rozumiem, co się stało. Droga, którą schodzili, była chyba najbezpieczniejszym zejściem w tamtym rejonie.
Niewykluczone, że powodem wypadku było zmęczenie, bądź załamanie pogody. Prokuratura w Zakopanem już bada tę sprawę. Jutro do Zakopanego jedzie brat dziewczyny, by zidentyfikować ciało. Potem razem z przyjaciółmi Jowity, z którymi odbyła swoją ostatnia wyprawę, wrócą do Lublina.
W ubiegłym tygodniu w Alpach szwajcarskich zginęła 23-letnia alpinistka z Puław.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!