czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Ludzie ratują (i wychowują) ptaki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 sierpnia 2008, 18:48

W zakładzie optycznym na Zamojskiej klientów selekcjonuje kawka. Jedni ludzie są do nadstawienia łebka do pogłaskania a inni do dziobnięcia.

Kawka Kasia to cudem uratowane pisklę, które od maja kurują i wychowują państwo Maria i Ryszard Drela.

- Był koniec maja, kiedy zobaczyliśmy psa sąsiadów, który złapał pisklaka. O dziwo, ptak przeżył upadek z gniazda i spotkanie z psem. Zabrany do domu zamieszkał w klatce na balkonie. - Wyglądała rozpaczliwie, z powyrywanymi piórami, bez ogona, z chorą nogą - wspomina pani Maria, która o 4 rano, czyli w porze ptasich śniadań, karmiła pincetą inwalidkę. Teraz Kasia już podrosła, sypia na specjalnym kijku w kuchni i rozrabia w domu i zakładzie. - Karmimy ją mięskiem, pieczywem, dostaje żółtko i serek, nie ma źle - opowiadają opiekunowie, którzy bardzo polubili gadającą, wesołą Kasię. Wybaczają jej, że ciągle bałagani, drze papiery, grzebie na biurku pana Ryszarda i wszędzie brudzi.

Teraz Kasia czeka aż odrośnie jej ogon i nauczy się dobrze fruwać, tak by inne kawki nie zrobiły jej krzywdy. - Bierzemy ją na działkę, żeby uczyła się szukać muszek i innego jedzenia, bo na wolności nie będzie talerza - dodają opiekunowie, którzy trochę się martwią, co to będzie jak Kasia poleci w świat.
(agdy)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zuza
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zuza
zuza (4 sierpnia 2008 o 21:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak to dobrze ,że w tych okrutnych (dla wszelkiego stworzenia ) czasach , są jeszcze LUDZIE o wrażliwym sercu. Szkoda tylko ,że jest takich ludzi ( niestety ), coraz mniej...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!