wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ma fortunę, ma fart

Dodano: 15 sierpnia 2005, 18:23

Janusz Palikot, jeden z najbogatszych lublinian, a ostatnio kandydat na posła, ma szczęście. Podczas prac remontowych w kamienicy przy placu Po Farze na Starym Mieście robotnicy znaleźli zabytkowe sztukaterie i polichromie. - Fajnie mieszkać wśród takich zabytków - cieszy się biznesmen.

Budynek, zwany domem wikariuszy albo mansjonarią, jest jednym z najstarszych lubelskich zabytków. Jego historia sięga XIV wieku, kiedy powstały fundamenty budowali. Przez kolejne czterysta lat kamienicę rozbudowywano. W połowie lat 90. XX wieku trafiła w ręce Palikota. Biznesmen planował najpierw urządzić w nim hotelik i winiarnię. Ale w ubiegłym roku zmienił zdanie. - Będę tam mieszkał - oświadczył Janusz Palikot. I rozpoczął kompleksowy remont budynku.
Miesiąc temu, na suficie w jednym z pomieszczeń na pierwszym piętrze robotnicy odkryli zabytkowe sztukaterie. Były schowane pod tynkiem. Kilka dni później trafili na kolejne znalezisko. Spod farby w pomieszczeniu na parterze ukazały się historyczne polichromie.
- Wiedzieliśmy o istnieniu tych zabytków - wyjaśnia Dariusz Kopciowski z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. - Tyle, że dopiero przejęcie kamienicy przez nowego właściciela daje szansę na ich konserwację.
Ostatnio konserwatorzy odkryli jeszcze jeden skarb w kamienicy Palikota. To fragment kamieniarki historycznego portalu z XVI wieku. - Kształt portalu był nam dotąd znany tylko z rysunków. Znalezienie reliktów podczas remontu było dla nas niespodzianką - przekonuje Kopciowski.
Urząd Ochrony Zabytków ustalił z Palikotem, że portal będzie w całości odtworzony. Inne zabytki znalezione w budynku przy placu Po Farze też będą odrestaurowane. Prace konserwatorskie rozpoczną się we wrześniu. - Fajnie mieszkać w domu z takimi zabytkami - cieszy się Palikot. - Teraz trzeba nad nimi popracować i doprowadzić do dawnej świetności. Już nie mogę się doczekać przeprowadzki do nowego domu.
Czy rewelacje odkryte w kamienicy przy placu Po Farze będzie można oglądać? - Raczej nie, bo to przecież mój dom. Nie mogę zapraszać do siebie każdego zwiedzającego Lublin - śmieje się biznesmen. - Ale dla historyków i konserwatorów zabytki będą dostępne. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!