wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Magistrat ma nowy pomysł na pomoc niepełnosprawnym

Dodano: 23 maja 2011, 20:16
Autor: Dominik Smaga

Miasto przyjazne jak tylko można (Wojciech Nieśpiałowski/ Archiwum)
Miasto przyjazne jak tylko można (Wojciech Nieśpiałowski/ Archiwum)

Specjalnie przeszkoleni asystenci mają pomagać osobom niepełnosprawnym w załatwianiu spraw poza domem. Na ich zatrudnienie Ratusz chce pozyskać unijną dotację. Urzędnicy chcą też przekonywać przedsiębiorców, że osoba na wózku to też klient i trzeba ułatwić mu wejście.

Asystenci nie będą pełnić roli opiekunów, czy pielęgniarzy i nie będą pomagać w codziennych, domowych czynnościach. – Mają pomagać w tym, by niepełnosprawni sami uczestniczyli w życiu społecznym – mówi Joanna Olszewska, nowy pełnomocnik prezydenta ds. osób niepełnosprawnych. Na razie nie wiadomo, kiedy pojawią się miejscy asystenci.

Podobny program działa m.in. w Warszawie. Tam asystenta można wynająć do pomocy w zakupach, dojeździe do pracy, zwiedzaniu, czy załatwianiu urzędowych spraw. Usługa świadczona jest przez siedem dni w tygodniu od godz. 8 do 22 i jest płatna, choć opłata jest symboliczna: 4 zł za 3,5 godzinną pomoc. W Lublinie takie wsparcie miałoby być darmowe, ale prawdopodobnie byłoby limitowane. – Można na przykład przyjąć, że dana osoba mogłaby korzystać z pomocy asystenta przez trzy godziny tygodniowo – wyjaśnia Olszewska.

Miasto zakłada, że na organizację takiego systemu pomocy zdoła pozyskać pieniądze z funduszy unijnych. – Tak to jest praktykowane w innych miastach, dlaczego nie miałoby tak być i w Lublinie – stwierdza Monika Lipińska, zastępca prezydenta miasta.

Najprawdopodobniej asystenci wywodziliby się z działających w mieście organizacji pozarządowych. – Jesteśmy bardzo zainteresowani takim partnerstwem – przyznaje Krzysztof Żuk, prezydent miasta.
– Takie wsparcie na pewno jest bardzo oczekiwane przez osoby niepełnosprawne – potwierdza Andrzej Szałach, wiceprzewodniczący Lubelskiego Związku Inwalidów Narządu Ruchu.

– Dla wielu osób wyjście z mieszkania i poruszanie się po ulicach stanowi bardzo duży problem. Niektórzy mają też niesprawne ręce, co utrudnia nawet obsługę wózka inwalidzkiego. Poza tym wiele urzędów, czy społecznie potrzebnych budynków to miejsca niedostosowane do potrzeb niepełnosprawnych, co nieprędko się zmieni, zatem do tego czasu asystenci będą bardzo przydatni.

Ratusz zastanawia się też, jak sprawić, by lista miejsc, do których nie da się wjechać wózkiem była coraz krótsza. Do końca czerwca gotowy ma być raport o stanie przystosowania samorządowych obiektów do potrzeb niepełnosprawnych. Miasto chce też przekonywać tych, nad którymi władzy nie ma, czyli np. przedsiębiorców, by ułatwili dostęp osobom na wózkach. – Chcemy promować osoby niepełnosprawne, jako klientów tych miejsc – podkreśla Olszewska.

O tym, że zmiany są możliwe przekonany jest Adam Orzeł z Lubelskiego Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych i jako przykład podaje projekt Piwnicy pod Fortuną, który pierwotnie był nieprzyjazny wózkom. – Po wielu pismach osiągnęliśmy to, że niepełnosprawni też będą mogli tam wejść mimo znacznej różnicy poziomów – mówi Orzeł.
Czytaj więcej o:
chory
Dzołk
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

chory
chory (25 maja 2011 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za ignorant pisał ten artykuł. mam 540 zł renty socjalnej i po opłaceniu rachunków na życie zostają mi dosłownie grosze -jestem niepełnosprawny nie ze swojej winy. Gdybym miał płacić "symboliczne" 4 zł za godzinę to musiałbym się powiesić na sznurze.
taką "pomoc" to niech sobie urzędnicy wsadzą głeboko.. już nie powiem gdzie. My nie mamy za co żyć, a tu pierdzelą coś o zwiedzaniu.
Rozwiń
Dzołk
Dzołk (24 maja 2011 o 18:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Beduin' timestamp='1306187901' post='481723']
Porażające jest takie opowiadanie magistrackich urzędników odnośnie tej niby pomocy bo jeśli to niech owi urzędnicy zapytają czego niepełnosprawni oczekują najbardziej czy ktoś to konsultuje sprawdza ? a przede wszystkim nich postarają się by zniknęły min. bariery architektoniczne i nie powstawały nowe a do tego nie trzeba dofinansowań z Unii a odrobina dobrej woli stosownych zaleceń pomyślunku i stosownych przepisów oraz kontroli i raz jeszcze kontroli ! a to można osiągnąć bez dotacji ! jestem tylko ciekaw kiedy ktoś z Unijnych kontrolerów zorientuje się o takim bezproduktywnym wypompowaniu kasy ? bo dla niepełnosprawnych można wiele zrobić i to bez takiej kasy ot np. choćby straż miejska czy inne służby niech zaczęły by kontrolować miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych bo zatrzymuje się tam kto tylko chce i tak wymieniać można by długo więc ta pomoc to pikuś na miarę potrzeb tylko trzeba pytać ludzi którzy są w potrzebie i taką odczuwają ich pytajcie bo pozyskać kasę wydać jest jak widać najłatwiej widać wystarczy wskazać że dla dla i Unia płaci sztuką jest wydać ją celowo i z sensem oraz na miarę potrzeb osób tego oczekujących a jest to bardzo łatwe , tylko co dalej ? skoro NIC się nie zmienia w ułatwieniach ! mam nadzieję że do czasu chyba że i im Urzędnikom Unijnym oto chodzi by dawać i nie kontrolować !.
[/quote]
Popieram. Wokół niepełnosprawnych powstał biznes mielenia unijnych pieniędzy przez fundacje różnego typu, które dbają o to ile kasy można wypompować z funduszy, a nie jak pomóc niepełnosprawnym. Popieram przedmówcę w 100%
Rozwiń
Gość
Gość (24 maja 2011 o 18:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ha!Ha!-NAJCIEMNIEJ POD LATARNIĄ! Kiedyś patrzyłem jak dostać się do lubelskiego Ratusza na wózku-poszedłem wg.niebieskiej strzałki,która zaprowadziła mnie do...drutem zawiązanej bramy w podwórku za Ratuszem -i tak oto można "wjechać" do Ratusza wózkiem inwalidzkim
Nie wiem kto jest za to odpowiedzialny,ale mogli by pomyśleć nad tym,żeby również osoby niepełnosprawne spokojnie dały radę przejechać elektrycznym wózkiem inwalidzkim między Bramą Krakowską a Lubelskim Zamkiem -bo na razie nie bardzo jest to możliwe,ponieważ na nierównej kostce brukowej wózek może się rozlecieć szybciej niż dojechać do Zamku... Czyż nie można jakoś "wkomponować" w architekturę Starego Miasta coś w rodzaju "gładkiego pasa" dla wózków inwalidzkich???
Rozwiń
Gość
Gość (24 maja 2011 o 18:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Beduin' timestamp='1306187901' post='481723']
Porażające jest takie opowiadanie magistrackich urzędników odnośnie tej niby pomocy bo jeśli to niech owi urzędnicy zapytają czego niepełnosprawni oczekują najbardziej czy ktoś to konsultuje sprawdza ? a przede wszystkim nich postarają się by zniknęły min. bariery architektoniczne i nie powstawały nowe a do tego nie trzeba dofinansowań z Unii a odrobina dobrej woli stosownych zaleceń pomyślunku i stosownych przepisów oraz kontroli i raz jeszcze kontroli ! a to można osiągnąć bez dotacji ! jestem tylko ciekaw kiedy ktoś z Unijnych kontrolerów zorientuje się o takim bezproduktywnym wypompowaniu kasy ? bo dla niepełnosprawnych można wiele zrobić i to bez takiej kasy ot np. choćby straż miejska czy inne służby niech zaczęły by kontrolować miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych bo zatrzymuje się tam kto tylko chce i tak wymieniać można by długo więc ta pomoc to pikuś na miarę potrzeb tylko trzeba pytać ludzi którzy są w potrzebie i taką odczuwają ich pytajcie bo pozyskać kasę wydać jest jak widać najłatwiej widać wystarczy wskazać że dla dla i Unia płaci sztuką jest wydać ją celowo i z sensem oraz na miarę potrzeb osób tego oczekujących a jest to bardzo łatwe , tylko co dalej ? skoro NIC się nie zmienia w ułatwieniach ! mam nadzieję że do czasu chyba że i im Urzędnikom Unijnym oto chodzi by dawać i nie kontrolować !.
[/quote]
Super to napisane! Popieram w 100%-tach!
Rozwiń
ed33
ed33 (24 maja 2011 o 10:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Asystent, to bardzo dobry pomysł... popieram.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!