wtorek, 19 września 2017 r.

Lublin

Małżeństwo z Lublina uwięzione na Karaibach. "Proszę nagłośnijcie to, żeby nas wydostali"

Dodano: 10 września 2017, 17:46
Autor: ask

Sylwia i Tomasz Wierzchowscy, małżeństwo z Lublina przebywa na doszczętnie zniszczonej przez huragan "Irma" wyspie Sint Maarten. Sytuacja jest dramatyczna, bo para nie może się z niej wydostać, a nad Karaiby nadciąga kolejny huragan

Aktualizacja: Dziś wieczorem pojawiła się informacja, że przestrzeń powietrzna nad wyspą wkrótce zostanie otwarta dla małych samolotów. Trwa nerwowe poszukiwanie środka transportu. Obecnie Wierzchowscy koczują na lotnisku.

– Są trzy kolejki: dla Amerykanów, dla Holendrów i dla całej reszty. Osoby, z dwóch pierwszych grup są zabierani bez opóźnień. Wystarczy paszport. Reszta czeka w gigantycznych kolejkach. W pierwszej kolejności zabierane mają być osoby ranne i kobiety w ciąży. Tomek z żoną jest na samym końcu kolejki – powiedział nam jeden z członków rodziny adwokata.

Podróż poślubna

Tomasz i Sylwia Wierzchowscy przyjechali na Karaiby na swoją podróż poślubną. Opuszczając Polskę o złych prognozach nie słyszeli. Kiedy dowiedzieli się, że nadciąga huragan Irma próbowali wydostać się z wyspy. Bezskutecznie.

Irma uderzyła 1 września. To huragan najwyższej, piątej kategorii całkowicie pustosząc Wyspy Zawietrzne, na których znajduje się Sint Maarten. Wiadomo, że zginęło tam co najmniej sześć osób. Szacuje się, że we francuskiej części wyspy zniszczonych zostało 95 proc. budynków. Gdy huragan uderzył Wierzchowscy znajdowali się w prawdopodobnie jedynym hotelu, który przetrwał nawałnicę. Schronieni w hotelowej łazience przeżyli. Duża część budynku została jednak zniszczona niemal w całości. To, co przetrwało pada łupem band szabrujących wyspę.

- Sytuacja jest naprawdę ciężka – mówi nam Wierzchowski. – Właśnie próbuję coś zrobić. Nie możemy się wydostać z tego miejsca.

Brakuje wody i jedzenia

Lublinianie nie mają możliwości szukania ratunku gdzie indziej, bo schroniska i szpitale są przepełnione. Zaczyna brakować wody i jedzenia. Boją się też o własne bezpieczeństwo, bo nad wyspę nadciąga kolejny huragan. Mówią, że obywatele innych krajów zostali ewakuowani. Polacy (na wyspie jest najprawdopodobniej jeszcze jedna para spędzająca tam podróż poślubną – red.) zostali. Mówią, że polski MSZ przysłał im jedynie SMS z adresami schronisk.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało w niedzielę komunikat, w którym podkreśla że od kilku dni monitoruje sytuację związaną z huraganem Irma i jest to sprawa priorytetowa dla służb dyplomatyczno-konsularnych.

- Ambasady RP w Hadze, Paryżu i Londynie na bieżąco monitorują sytuację obywateli polskich przebywających na wyspach dotkniętych huraganem. Nasze placówki pozostają w bieżącym kontakcie z obywatelami i przekazują zalecenia uzyskiwane od władz, w tym dotyczące miejsc, w których organizowane są punkty dystrybucji artykułów pierwszej potrzeby – piszą pracownicy biura rzecznika prasowego MSZ.

Potrzebna pomoc

Znajomi pary lublinian proszą o pomoc dla swoich przyjaciół. Żeby zmusić rząd do podjęcia jak najszybszych i zdecydowanych działań publikują w internecie zdjęcia i apele Tomasza Wierzchowskiego, który uważa, że tylko nagłośnienie sprawy w mediach może doprowadzić do tego, że zostaną ewakuowani.

- Złapałem neta na chwilę. Żyjemy, ale sytuacja makabryczna. Zbliża się następny huragan. Ludzie zabijają się za jedzenie. Proszę nagłośnijcie to jakoś żeby nas wydostali – napisał w sobotę. Do niedzieli popołudniu nic się w ich sytuacji nie zmieniło.

Huragan Irma

WIDEO

Użytkownik niezarejestrowany
Hogata
Użytkownik niezarejestrowany
(46) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 września 2017 o 09:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za Tuska była sprawa prosta. Ile to takich sytuacji pojawiało się? I za każdym razem pokazywano prawnika w TV, który tlumaczył ciemnemu ludowi m.in. z lubelskiego, że w przypadku kataklizmu podróżny może zostać uwięziony i... musi liczyć się z tym, że za kolejne dni płaci dodatkowo z własnej kieszeni. No, ale to było za Tuska i sprawa byla prosta. I teraz dziwi się lepsza kasta, że ludzie mają to teraz głęboko w d... .
Rozwiń
Hogata
Hogata (12 września 2017 o 08:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prostacki lubelski ciemnogród, który nie umie czytać i nie ogłada faktów.
Rozwiń
Gość
Gość (11 września 2017 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Beato "nic nie moge" Szydlo pogon wsszcza do roboty
Rozwiń
Gość
Gość (11 września 2017 o 14:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w Okunince cisza i spokój. :)
Rozwiń
Mój ulubiony argument
Mój ulubiony argument (11 września 2017 o 13:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe co byście pisali, gdyby to wasze niemowlę pojechało tam na "zielony żłobek"?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (46)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!