poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Marszałek pozywa Rękasa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 września 2006, 19:00
Autor: Dominik Smaga

Radny Konrad Rękas znów stanie przed sądem. Tym razem będzie się tłumaczył z oskarżeń pod adresem urzędników marszałka. Zarzucił im, że doprowadzili do śmierci Agnieszki D. Kobieta wypadła z VII piętra Urzędu Marszałkowskiego przy ul. Lubomelskiej w Lublinie.

– Marszałek Edward Wojtas pozwał Rękasa za naruszenie dóbr osobistych i narażenie na utratę zaufania niezbędnego do sprawowania funkcji – mówi Tomasz Makowski, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego.
17 sierpnia, tuż po tragedii Rękas, radny sejmiku województwa i kolega zmarłej, publicznie obarczył winą przełożonych urzędniczki. Twierdził, że tuż przed śmiercią dzwoniła do niego z płaczem informując, że była zmuszana przez szefów do przygotowania dokumentów świadczących na korzyść jednego z przewoźników. Kobieta pracowała w departamencie odpowiedzialnym za wydawanie koncesji prywatnym przewoźnikom, tzw. busiarzom i kontrolę ich działalności. Szefowie Agnieszki D. zaprzeczyli zarzutom. Z kolei lokalni działacze Samoobrony twierdzili, że urzędniczce grożono.
Na tej podstawie prokuratorzy wszczęli śledztwo w kierunku znęcania się nad osobą najbliższą lub inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności wobec sprawcy. Za takie przestępstwo (jeśli prowadzi do samobójstwa) grozi do 12 lat więzienia.
Śledczy nie wykluczają też innych ewentualności. Wśród nich jest samobójstwo z przyczyn osobistych. Kilka godzin po tragedii w rozmowie z Dziennikiem sugerował to dyrektor departamentu, w którym pracowała Agnieszka D. – Sprawdzamy również, czy nie było to samobójstwo spowodowane pochodzącymi spoza urzędu naciskami na kobietę w związku z wykonywaną przez nią pracą – mówi Wiesław Szczepański, naczelnik Wydziału V Śledczego w Prokuraturze Okręgowej w Lublinie. – Rozważamy też wersję najbardziej drastyczną, czyli zabójstwo.
Do tej pory prokuratura przesłuchała kilkanaście osób, w tym współpracowników urzędniczki, jej rodzinę i znajomych z Samoobrony. – Na pewno będzie też konieczna analiza dokumentów Urzędu Marszałkowskiego – przyznaje prok. Szczepański. Czy i komu zostaną postawione zarzuty w tej sprawie? – Na razie nie mogę powiedzieć. Śledztwo trwa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!