niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Martwe dusze w kasie chorych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 lutego 2002, 19:51
Autor: Ewa Stępień

Ponad 36 tys. osób zmarłych figurowało
w bazie danych Lubelskiej Regionalnej Kasy Chorych jako ubezpieczeni pacjenci. Lekarze dostali pieniądze na ich leczenie

Taka wiadomość przyszła z Warszawy po tym, jak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przeprowadziło pod koniec ubiegłego roku weryfikację numerów PESEL ludzi ubezpieczonych w kasach chorych. - Informacje o zgonach spływają do nas z powiatów i gmin, na terenie których zmarli mieszkali i gdzie teraz znajdują się ich akty zgonu - mówi Anna Ernst, główny specjalista gospodarki danymi w MSWiA.
- Nasza baza danych powstaje na podstawie informacji ZUS i KRUS, które przesyłają nam składki zdrowotne od poszczególnych ubezpieczonych - mówi Anna Józefczuk-Majewska, rzecznik prasowy LRKCh. - A także na podstawie list pacjentów przedstawionych przez lekarzy rodzinnych, które były podstawą przydziału pieniędzy.
O bałaganie w systemie ewidencji ZUS wiadomo nie od dziś. Pod koniec ubiegłego roku nieprawidłowości w ZUS wykrył Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych. Marek Opaśnik, rzecznik prasowy UNUZ mówi, że przetwarzanie danych z dokumentów papierowych na elektroniczne obarczone jest 5-procentowym błędem. Dodał, że taki procent populacji to dużej wielkości miasto. Ocenił, że ZUS nie radzi sobie z aktualizowaniem danych osób zmarłych.
- O śmierci ubezpieczonego dowiadujemy się od jego rodziny, która przychodzi z aktem zgonu po zasiłek pogrzebowy - mówi Mirosława Witka, rzecznik prasowy Oddziału ZUS w Lublinie. - Wtedy wykreślamy go z ewidencji. Jeżeli rodzina nie przyjdzie, zmarły może funkcjonować jako żywy przez nieokreślony czas. Błędy mogą wynikać także stąd, że ZUS nie ma kompleksowego systemu informatycznego, w którym każdy ubezpieczony miałby indywidualne konto, z którego można byłoby się o nim wszystkiego dowiedzieć. Przygotowujemy się do wprowadzenia takich kont.
Ale także MSWiA się pomyliło. Po ministerialnej weryfikacji zgonów do LRKCh zgłaszali się podobno zdziwieni lekarze, pytając: "jak to nie żyją, kiedy przychodzą do przychodni”. I faktycznie. 1 lutego br. MSWiA przysłało do lubelskiej kasy chorych korektę: 14 mieszkańców województwa lubelskiego, których uznało za zmarłych, żyje. - Podobno ministerstwu zlały się numery PESEL z kodami zgonu - mówi Robert Lis, dyrektor Departamentu Informatycznego w LRKCh.
- To gminy się pomyliły - twierdzi A. Ernst z MSWiA. - Fakt zgonu odnotowały nie przy tych osobach, przy których powinny.
Trudno oszacować, ile wydała kasa chorych na martwe dusze. Dyr. Lis przyznaje, że straty finansowe z tego tytułu są, ale nie wiadomo jak wielkie. - Trzeba byłoby ustalić szczegóły takie, jak daty śmierci poszczególnych osób i wyliczać procent od pieniędzy przekazywanych każdego roku na leczenie pacjentów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!