sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Miasteczko w skansenie prawie gotowe, ale budynki wciąż stoją puste

Dodano: 2 lipca 2013, 19:41

 ( Dorota Awiorko-Klimek)
( Dorota Awiorko-Klimek)

Można je podziwiać z zewnątrz, ale do wnętrza budynków miasteczka prowincjonalnego z lat 30. ubiegłego wieku, odtworzonego w Muzeum Wsi Lubelskiej, zajrzymy dopiero po wakacjach.

To projekt pod każdym względem wyjątkowy. Prowincjonalne miasteczko Europy Środkowej zostało odtworzone w lubelskim muzeum z dbałością o każdy historyczny szczegół.

Wśród kilkunastu budowli zobaczymy m.in. ratusz z Głuska (to największy obiekt), remizę z Wilkowa, szkołę z Bobrownik, areszt z Samoklęsk czy restaurację z Zemborzyc. Jest też kołodziejnia z Bełżyc, domy z Wojsławic i Wąwolnicy, lodownia, a nawet sławojki. Wszystkie budynki przyciągają uwagę zwiedzających.

– Można wejść do środka? – pytają turyści.

Okazuje się, że nie, gdyż budynki wciąż stoją puste. Mimo że miasteczko miało zacząć oficjalnie działać pod koniec czerwca.

– W maju mieliśmy przegląd gwarancyjny z wykonawcą firmą Arcus, po którym zaczął on usuwać usterki. Dodatkowo straż pożarna zakwestionowała elementy ochrony przeciwpożarowej, m.in. brak 23 czujek, które wykonawca teraz właśnie montuje – tłumaczy Mirosław Korbut, dyrektor Muzeum Wsi Lubelskiej.

Dopiero po odbiorze budynków przez straż pożarną dyrektor będzie mógł wystąpić o pozwolenie na użytkowanie.

– Zrobimy to natychmiast po odbiorze przez strażaków – zapewnia Korbut. – Wtedy zaczniemy aranżować i urządzać wnętrza.

Oficjalne otwarcie miasteczka nastąpi więc nie wcześniej niż na początku września. Ale już podczas urządzania wnętrz będzie można do nich zajrzeć. – Mając pozwolenie na użytkowanie możemy wpuścić turystów do środka – zapowiada dyrektor.

W zrekonstruowanych budynkach znajdą się oryginalne meble, obrazy, ozdoby, sprzęty domowego użytku. Muzeum gromadziło je przez lata, m.in. od darczyńców, teraz czekają w magazynach, by zagościć w obiektach miasteczka. Będzie to m.in. wyposażenie sklepu żelaznego, mieszkanie żydowskie, zakład fryzjerski czy sklep wódczany.

Budowę miasteczka prowincjonalnego muzeum rozpoczęło pod koniec 2010 roku. Koszt I etapu to 13 mln zł, z czego 7,5 mln zł dofinansowała Unia. W planach jest II etap. – Docelowo na obszarze 2,5 ha znajdzie się 46 obiektów – zapowiada dyrektor Korbut.
Czytaj więcej o:
family nexepo
borys
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

family nexepo
family nexepo (4 lipca 2013 o 09:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szkoda, że na wakacje się nie wyrobili ale tak to jest z myśleniem urzędniczym.

Rozwiń
borys
borys (3 lipca 2013 o 15:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

tamtego lata byłem w skansenie w Nowym Sączu. Jest tam odtworzone miasteczko Galicyjskie. Bardzo ciekawe doświadczenie. Jako jedną z ciekawostek podam, że jets tam równiez odtworzona poczta. List z Krakowa do Wiednia w tamtych czasach - wiek XiX za panowania cesarza, docierał w 1 (słownie: jeden) dzień.

Polecam.

Nie mogę się doczekac otwarcia "naszego" miasteczka w skansenie.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!