środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Miasto chce znaleźć pieniądze na nowe trasy komunikacji miejskiej. Zapłacą pasażerowie

Autor: Dominik Smaga

Fot. Wojciech Nieśpiałowski / Archiwum
Fot. Wojciech Nieśpiałowski / Archiwum

Dodatkowe 10 milionów zł chce znaleźć Ratusz na uruchomienie w przyszłym roku nowych tras komunikacji miejskiej. Praktycznie pewne jest, że koszty spadną na pasażerów. Podwyżkę w większym stopniu odczuliby ci kasujący papierowe bilety, niż ci z przejazdówkami

Dokładamy dodatkowe połączenia, dodatkowy tabor, wydłużamy linie i zwiększamy częstotliwość kursów. A to kosztuje – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. – Rozszerzanie zakresu świadczonych usług stosownie do potrzeb mieszkańców wymaga zgromadzenia około 10 mln zł.

Na tyle oszacowane zostały koszty wprowadzenia w życie drugiego etapu zmian. Przewiduje on m.in. wydłużenie linii 158 od Leclerca przez ul. Armii Krajowej na Porębę, skierowanie linii 152 z Abramowic przez Nadbystrzycką, Zana, Filaretów i Jana Pawła II do Poręby, wysłanie linii 154 przez Armii Krajowej i Orkana na Węglin, jak też uruchomienie linii 157 z ul. Granitowej przez Jana Pawła II, Dworzec Główny PKP, Wolską i Lwowską do Mełgiewskiej.

Dodatkowe pieniądze nie wezmą się znikąd. Albo Ratusz wyciągnie je z kieszeni pasażerów podnosząc im ceny biletów, albo dołoży z budżetu miasta zasilanego przez wszystkich podatników.

Dokładać i tak już trzeba, bo wpływy ze sprzedaży biletów tylko w 56 proc. (dane za cały rok 2014) pokrywają koszty wykupu usług przewozowych wynoszące ponad 132 mln zł. Resztę pokrywa miejska dotacja. – Uważamy to za optymalne i nie chcielibyśmy zwiększać dotacji powyżej tego poziomu bliskiego 50 proc. – stwierdza Żuk.

O zmianie cen biletów mowa jest już w założeniach do przyszłorocznego budżetu Lublina. W sprawie konkretnych kwot Ratusz nie chce na razie rozmawiać.

– Tu trzeba dokonać mądrego wyboru chroniąc tych, którzy z komunikacji korzystają na co dzień, a obciążając bardziej przyjezdnych i tych, którzy rzadziej korzystają z komunikacji – deklaruje prezydent. – Rozważamy wariant taki, że bilety okresowe zmienią ceny w niewielkim zakresie, a jeśli chodzi o pozostałe bilety zmiany cen muszą zapewnić zgromadzenie dodatkowych 10 milionów zł.

Z biletów okresowych korzysta obecnie 80 proc. pasażerów, a tylko 20 proc. kupuje jednoprzejazdowe i czasowe, które miałyby podrożeć bardziej. Ale to właśnie ci okazjonalni pasażerowie (choć jest ich czterokrotnie mniej niż tych stałych) płacą za bilety więcej. Wpływy z biletów jednoprzejazdowych i czasowych to aż 60 proc. ogólnej kwoty uzyskiwanej przez miasto ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej.

To, w jakim stopniu koszty dodatkowych kursów miasto zechce podzielić między swoją kasę i kieszenie pasażerów okaże się najpóźniej 15 listopada, bo do tego dnia prezydent musi złożyć projekt budżetu Lublina na przyszły rok.

Czytaj więcej o: Lublin komunikacja miejska autobusy
Gość
Milon
Gość
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 października 2015 o 23:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nowe trasy w pole? Już teraz 154 wozi powietrze a tylko po to bo wywalono wielką kasę na trakcję trolejbusową na Unii Lubeleskiej
Rozwiń
Milon
Milon (2 października 2015 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pieniądze na dodatkowe kursy,nic prostrzego.Należy wyznaczyć dużą ilość buspasów.Zaoszczędzenie co najmniej 10 minut spowoduje zaoszczędzenie jednego rozkładu na danej linii nie zmieniając częstotliwości.Ten jeden można wykożystać na nowej.

Rozwiń
Gość
Gość (2 października 2015 o 17:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Coś "nie pykło"

A moze wydluzymy troszke inne linie do niedrzwicy moze do belzyc a nie te brzydkie zapelnione busy codziennie nie wiadomo o ktorej godz Jezdza jak chca i biora ile sie da ludzi

Jeżeli te gminy zapłacą to czemu nie. 

Rozwiń
Gość
Gość (2 października 2015 o 17:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A moze wydluzymy troszke inne linie do niedrzwicy moze do belzyc a nie te brzydkie zapelnione busy codziennie nie wiadomo o ktorej godz Jezdza jak chca i biora ile sie da ludzi


Jak zmienią przejazd trasy trolejbusu 152 to ją i tak będę musiała więcej płacić za przejazd, gdyż będę musiała się przesiadac. Jadąc z ul. Kunickiego na ul. Wajdeloty będę musiała się przesiąść a na bilecie 30-minutowym nie zdaze więc będę zmuszona kupować w jedną stronę bilet 90-minutowy. A co z mieszkańcami os. Piastowskiego, którzy jeżdżą do Leclerca? Nie będzie żadnego dojazdu do przystanku os. Piastowskie - Leclerc.

90-minutowy zamiast 30-minutowego to 1,20  zł więcej, czyli w obie strony 2,40 zł. Czy to dużo? 

Rozwiń
miś
miś (2 października 2015 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zarobki też wzrosły ostatnio dobre parę lat temu. Od tego czasu bida - zamrożone.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!