czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Miasto kupi domki dla kotów. Nie chce gotowych, trzeba je zaprojektować

Dodano: 29 sierpnia 2016, 13:35
Autor: Dominik Smaga

Po cztery „jednoosobowe” pokoje z osobnymi wejściami znajdą się w każdym z 50 kocich domków, które jesienią rozstawić mają władze Lublina. Każą je zaprojektować od podstaw. – Te dostępne na rynku nie odpowiadały naszym wymaganiom – tłumaczą

Na zakup kocich „M-4” miasto ma 50 tys. złotych, to pieniądze z budżetu obywatelskiego. Domki mają być rozstawione jesienią, w różnych punktach miastach. – Głównie na terenach zielonych – informuje Olga Mazurek-Podleśna z Urzędu Miasta. – Pozwolą na łatwiejszy nadzór nad populacją kotów wolno żyjących oraz rozwiążą spory pomiędzy miłośnikami kotów a osobami, które nie są przekonane do obecności zwierząt, np. w piwnicach bloków.

Lubelski Ratusz właśnie rozpoczął poszukiwania firmy, która zaprojektuje kocie mieszkania. – Domek powinien być estetyczny, wykonany z naturalnego drewna, ocieplony styropianem, zaimpregnowany nietoksycznym preparatem chroniącym drewno przed warunkami atmosferycznymi – wymienia Mazurek-Podleśna.

Wymagań jest więcej. Konstrukcje nie mogą stać bezpośrednio na ziemi, ale na nóżkach, żeby kotom było cieplej. Dach musi być zaprojektowany tak, aby woda nie spływała z niego po ścianach. Jedna ze ścian (albo dach) musi być uchylna, żeby dało się w domku posprzątać.

Każda z takich budowli musi zmieścić cztery koty, każdy będzie miał oddzielne pomieszczenie z odrębnym wejściem. A same wejścia muszą być wygodne dla kotów, a jednocześnie nieprzystępne dla psów albo lisów. I nie może przez nie zacinać deszcz ani śnieg.

Na projektanta, który sprosta tym wymaganiom Ratusz czekać będzie do końca sierpnia. Urzędnicy nie zdecydowali się na zakup gotowych konstrukcji. – Nie udało nam się znaleźć dostępnych do zamówienia domków odpowiadających naszym wymaganiom – tłumaczy Mazurek-Podleśna. Na bazie zamówionego projektu miasto zleci wykonanie kocich mieszkań. Stawiająca je firma będzie ustalać lokalizacje z właścicielami lub zarządcami nieruchomości. Każda konstrukcja ma być również wyposażona w tabliczkę z informacją o zasadach dokarmiania.

Czytaj więcej o: Lublin koty
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 sierpnia 2016 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
osobne wejscia i pomieszczenia??? u nas w starym kiosku spalo ich kilkanascie. razem to im cieplutko przynajmniej bylo, a jak którys miał focha to spal gdzies w kącie i juz. jakos tam nie bylo slychac walk i wrzaskow.
Rozwiń
Gość
Gość (29 sierpnia 2016 o 20:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
popieramy,wiecej takich akcji.
Rozwiń
Gość
Gość (29 sierpnia 2016 o 18:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cudowna inicjatywa, brawo! Oczywiście jestem pewna, że projekt domków jest już ustawiony i stąd te konkretne wymagania, ale i tak - koty wygrywają. Super!
Rozwiń
Poprzedni
Poprzedni (29 sierpnia 2016 o 17:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze że pomogą kotom. Przy okazji powinni je też sterylizować. Pieniądze na dzieci? Jak ktoś chce dziecko to niech się zastanowi czy stać go na nie. Wystarczy już 500 +, rozdawnictwo jak za komuny. Do roboty a nie stać w kolejce po pieniądze. Dobre... Sluchaj Karyna. Myszami i szczurami w miescie zajmuja sie trutki. A te co im domy chca stawiac sa wystarczajace najedzone ze daleko maja myszy... chyba jestes posiadaczka kota co tyle wie o zycie co i Twoj kot. Za komuny koty tak dobrze nie mialy, do roboty i zapierniczaj im palace stawiac ze swojej kieszeni.
Rozwiń
sss
sss (29 sierpnia 2016 o 16:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Dobrze że pomogą kotom. Przy okazji powinni je też sterylizować. Pieniądze na dzieci? Jak ktoś chce dziecko to niech się zastanowi czy stać go na nie. Wystarczy już 500 +, rozdawnictwo jak za komuny. Do roboty a nie stać w kolejce po pieniądze.
Jak ktoś chce pomóc kotom, to niech je sobie weźmie do domu -  karmi, kastruje i co tam chce za swoje pieniądze. A jak go nie stać, to niech się weźmie do roboty i nie wyciąga rąk po publiczne pieniądze. Wolałbym wydać te pieniądze na odłowienie kotów i domki w schronisku. Przynajmniej zajęli by się nimi ludzie kompetentni, a nie osoby próbujące kompensować sobie opieką nad zwierzętami nieudane życie rodzinne.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!