wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Miasto postawiło nowe wiaty tam gdzie nie kursują żadne linie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lutego 2015, 06:30
Autor: Dominik Smaga

Na 20 przystankach miasto ustawiło nowe wiaty dla pasażerów. Urzędnicy mogliby być dumni, gdyby nie to, że... pasażerów tu nie ma. Nie kursuje tędy żadna linia

Zacznijmy od definicji. Wiata przystankowa to konstrukcja osłaniająca przed deszczem lub wiatrem pasażerów, którzy czekają na autobus lub trolejbus. Okazuje się, że w Lublinie wcale nie jest to oczywiste. Chociaż w mieście nie brakuje miejsc, gdzie trzeba moknąć czekając, to urzędnicy kazali poustawiać wiaty tam, gdzie żaden autobus nie jeździ.

Ci, którzy marzną na niezadaszonych przystankach, mogą ogrzać się marząc o luksusach ze strefy ekonomicznej na Felinie, gdzie przy okazji budowy ulic miasto ustawiło 11 wiat przystankowych. Po co? Nie wiadomo, bo wykorzystywane są tylko dwie. Obok pozostałych nie przejeżdża żaden autobus.

Strefa na Felinie wcale nie jest tu jakimś wyjątkiem, bo podobnych przypadków jest więcej. Osiem wiat przystankowych ustawiono przy okazji budowy ciągu ulic Wojtasa i Do Dysa. Autobusy korzystają tylko z jednej, zamontowanej przy ul. Choiny, bo ani przez ul. Wojtasa, ani przez ul. Do Dysa nie kursuje żadna linia.

Inną nieużywaną wiatę można podziwiać przy ul. Fijałkowskiego (na zdjęciu). Tutaj zatoka przystankowa służy za parking, a wiata jest tylko ozdobnikiem. A przy al. Solidarności dwa nieużywane przystanki zadaszono tylko dlatego, że zadaszenie było tu wcześniej.

Zziębnięci pasażerowie z innych przystanków mogą ogrzać się teraz nadzieją, że któraś ze wspomnianych wiat trafi właśnie do nich. Bo tam, gdzie teraz są, długo nie zostaną. - Będą zdemontowane i ustawione w innych miejscach - zapowiada Karol Kieliszek z Urzędu Miasta.

Dlaczego w ogóle ktoś kazał montować je tam, gdzie nie są potrzebne? - Wszystkie te wiaty były przewidziane w projektach - mówi Kieliszek. A gdy pytamy, dlaczego ktoś je w tych projektach umieścił, wyjaśnia: - Takie warunki wskazał Zarząd Transportu Miejskiego na etapie uzgadniania projektu. Teraz przekazujemy wiaty ZTM, który będzie je przestawiał.

To oznacza, że trzeba będzie opłacić kogoś, kto rozbierze zadaszenie przy jednej ulicy, przewiezie ją na drugą i tam złoży ponownie.

Taką wędrówkę ma już za sobą jedna z wiat stojąca przy al. Unii Lubelskiej, która jeszcze jesienią stała przy... ul. Cynamonowej, niewielkiej przecznicy ul. Dożynkowej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin komunikacja miejska
egz
irma
FUJARA
(37) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

egz
egz (11 lutego 2015 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ja to bym tego kogos, kto zakupil i montuje od tylu lat takie g…, ktore od niczego nie chroni przeciagnal po asfalcie lub kazal moknac w ulewe i wiatr pod tymi wiatami. te wiaty przed niczym nie chronia. sa tylko dla ozdoby, zeby dla zasady cos stalo. kasa wyrzucana od tylu lat w bloto i jak zwykle nikt za to nie jest pociagany do odpowiedzialnosci - najlepiej finansowej

Rozwiń
irma
irma (11 lutego 2015 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a na 3-go Maja od strony placu Litewskiego stoi takie gówno z każdej strony wieje 

Rozwiń
FUJARA
FUJARA (11 lutego 2015 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

BRAWO ZTM BRAWO KLAN KAMIŃSKICH - JAK TO MOŻNA BYĆ DEBILEM I CZESAĆ KASĘ Z MIASTA

Rozwiń
Roman
Roman (11 lutego 2015 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na Do Dysa nie dość że stoją wiaty to jeszcze znaki, że autobusy tamtędy kursują. A tak gdzie autobusy jezdzą ludzie mokną! Taki lubelski grajdolek!! Rządu Żuka !!!

Rozwiń
darek--61
darek--61 (11 lutego 2015 o 19:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nawet przez myśl mi nie przeszło, że jakiekolwiek LINIE mogą KURSOWAĆ. Do tej pory przypuszczałem, widocznie błędnie, że kursować mogą np. autobusy, trolejbusy czy tramwaje. No ale okazuje się, że i linie mogą kursować - gratuluję dziennikarskiego języka!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (37)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!