sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Miasto spowiją ciemności

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 czerwca 2003, 16:23

Przez pół nocy w Lublinie nie będą świecić żadne latarnie uliczne. I tak ma może być do końca roku. – Horror – oburzają się mieszkańcy. – A dla złodziei to raj na ziemi.

Od najbliższej nocy latarnie wzdłuż lubelskich ulic będą gasły o godz. 0.30. (teraz gasły ok. godz. 3.45). I nie zapalą się już aż do zmierzchu (teraz ok. godz. 21.10). – Nawet nic chcę sobie wyobrażać co będzie się działo i jak zareagują na to mieszkańcy – mówi Stanisław Wąsiel, kierownik działu energetyki i inżynierii sanitarnej w Wydziale Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta. – Latem będzie to ok. trzech godzin całkowitych ciemności, zimą – siedem.
Powód wyłączenia oświetlenia jest taki sam jak w poprzednich latach. – Dostajemy za mało pieniędzy na oświetlenie uliczne – wyjaśnia Wąsiel.
Finansowanie oświetlenia dróg krajowych, wojewódzkich i powiatowych w granicach miast na prawach powiatu, a zatem i w Lublinie, to zadanie budżetu państwa. Miasto dostaje na to środki z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. – Ale w tym roku otrzymaliśmy o milion zł mniej niż potrzeba – tłumaczy Wąsiel. – Zamiast 3,90 mln zł, o które występowało miasto, tylko 2,955 mln zł.
– Wszystkie środki jakie mieliśmy na ten cel zostały rozdysponowane – tłumaczy Małgorzata Trąbka, z biura prasowego LUW. – Mieliśmy o 7 milionów złotych mniej w stosunku do potrzeb.
Miasto nie może też dołożyć pieniędzy z własnej kasy. – Byłoby to niezgodne z prawem, naruszałoby dyscyplinę budżetową – wyjaśnia Wiesław Perdeus, zastępca prezydenta Lublina. – Co ja mam w takiej sytuacji robić?
W efekcie miasta szuka – jak w ubiegłym roku – oszczędności. A to oznacza wygaszanie w nocy ulicznych latarni. – Jeśli nie skrócilibyśmy czasu oświetlania ulic, pieniądze przewidziane na ten rok skończyłyby się już we wrześniu – tłumaczy Wąsiel. – Wprowadzając oszczędności mamy szansę doczekać się na dodatkowe pieniędzy od wojewody.
LUW wystąpił do Ministerstwa Finansów o pieniądze. – W ubiegłym roku udało się uzyskać się takie środki – przypomina Trąbka. – Jest szansa, że teraz będzie podobnie.
Pomysłem przerażeni są mieszkańcy Lublina. – Absurdalny pomysł – oburza się Monika, studentka UMCS.
– Złodzieje będą mieli co robić – dodaje Rafał Syrytczyk z Lublina.
Skutków zaciemnienia miasta obawia się też policja. – To nie jest dobry pomysł, nie powinno się oszczędzać na bezpieczeństwie – mówi inspektor Ryszard Pachuta, komendant KMP w Lublinie.

Widno na Starym Mieście?

Tylko jedna dzielnica ma szanse na unikniecie zaciemnienia. Chodzi o Stare Miasto. Powód? Rozkopane ulice w związku z pracami drogowymi. – W innych dzielnicach zaciemnienie będzie zupełne. Nie można wyłączać np. co drugiej latarni lub oświetlenia po jednej stronie ulicy. Nie ma technicznych możliwości, aby taką operację przeprowadzić – tłumaczy Wąsiel.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!