poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Miejski poślizg po lodowisku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 kwietnia 2006, 20:10

Lodowisko na placu Litewskim jest nieczynne od tygodnia. Przez ten czas MOSiR nie potrafił zapobiec powodzi z roztopionej ślizgawki, a teraz ociąga się ze sprzątnięciem pozostałości po lodowej tafli.

Od kilku dni w naszej redakcji urywają się telefony. – Ile jeszcze będziemy musieli patrzeć na ten bałagan? Topiące się lodowisko szpeci centrum miasta – bulwersują się lublinianie. – Nie dość, że na lodowy bubel poszło z naszej kasy 740 tys. złotych, to jeszcze teraz trzeba znosić ten przykry widok.
W ubiegłą sobotę administratorzy ślizgawki przestali chłodzić taflę. Woda z topniejącego lodu niczym potok rwała Krakowskim Przedmieściem.
Dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji „Bystrzyca”, który zarządza ślizgawką, o wodzie płynącej przez centrum miasta dowiedział się od nas. – A płynie? Musimy to sprawdzić – nie krył zdziwienia Mariusz Szmit. Na tym interwencja MOSiR się skończyła. Na szczęście w połowie tygodnia nad Lublinem zaświeciło słońce, które wysuszyło błoto na Krakowskim Przedmieściu i placu Litewskim.
Takich problemów nie mieli administratorzy sztucznej ślizgawki w Zamościu. – U nas nic nie płynęło – tłumaczy Tadeusz Lizut z tamtejszego Ośrodka Sportu i Rekreacji. – Znakomicie zadziałał system kratek odpływowych na Rynku. A lodowisko było tańsze niemal o połowę.
Zamościanie zdążyli już podsumować zimowy sezon na ślizgawce. – Jesteśmy zadowoleni – mówi Lizut. – Każdego miesiąca z tafli korzystało ponad 7 tysięcy osób.
Czyli tyle, co z lubelskiej ślizgawki przez całą zimę. – Musimy się zastanowić, jakie były przyczyny niskiej frekwencji – mówi Szmit. – I przemyśleć kwestię jej lokalizacji, bo plac Litewski to chyba nie najlepsze miejsce.
Dyrektor zapowiada, że bałagan z placu zniknie jeszcze w tym tygodniu. – Lodowisko jest już przygotowane do rozbiórki. A ta potrwa najwyżej kilka dni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!