piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy chcą budowy drogi przy Turystycznej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 sierpnia 2010, 20:52

Mieszkańcy posesji przy ul. Turystycznej od 33A do 33G mają dość ciągłych napraw błotnistej drogi, która prowadzi do ich domów. Miejscy urzędnicy podpowiadają, że powinni związać społeczny komitet budowy ulicy.

Gruntowa ulica, która prowadzi do siedmiu posesji, to boczna droga ul. Turystycznej bez odrębnej nazwy. Po każdym większym deszczu jest w fatalnym stanie.

– Mieszkamy tu od 40 lat i zawsze mieliśmy problem z drogą – mówi Janina Bartnik. – Ciągle robią się w niej koleiny i dziury.

Droga jest co pewien czas naprawiana, ale to syzyfowa praca.

– Dużo samochodów przyjeżdża tutaj do warsztatu. Po trzech dniach od wyrównania, znowu robią się w niej doły. Najlepiej byłoby położyć tutaj betonowe płyty – proponuje Marian Bartnik.

– Ostatnio przyjechał tutaj spychacz, a robotnicy wyrównywali ulicę szuflami – dodaje pani Janina.
– Takie drogi wymagają ciągłego naprawiania i poprawiania nawierzchni – przyznaje Andrzej Bałaban, zastępca dyrektora Wydziału Dróg i Mostów UM. – Najlepiej jest utwardzić drogę korą asfaltową, czyli pokruszonym asfaltem z remontu innych ulic – uważa.

Zdaniem ekspertów nie można jednak tak zrobić, bo droga nie jest jeszcze wystarczająco ubita.
– Ale nie wykluczamy, że w przyszłości utwardzimy ją w ten sposób – nie ustępuje Andrzej Bałaban. – Natomiast płyty budowlane są zbyt drogie, żeby je tutaj położyć.

Urząd Miasta podpowiada, że mieszkańcy powinni wziąć sprawy we własne ręce.

– Jedynym trwałym rozwiązaniem jest budowa ulicy. To wymaga zawiązania społecznego komitetu budowy – mówi Bałaban.

– Komitet może być nawet jednoosobowy. Chodzi o to, żeby mieszkańcy wyszli z inicjatywą przeprowadzenia takiej inwestycji – uzupełnia Marek Młynarczyk, zastępca dyrektora Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta.
Niestety, według mieszkańców, takie rozwiązanie nie wchodzi w grę.
– Rozmawialiśmy z sąsiadami na ten temat i nikt nie chce się tego podjąć. Ja i mój mąż jesteśmy już starszymi osobami i nie mamy siły, żeby załatwiać związane z tym sprawy – mówi Janina Bartnik.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jk
wujek Wladek
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jk
jk (25 sierpnia 2010 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No ale z drugiej strony, jak się ludziom nawet nie chce formalnie wystąpić z pismem.. to trochę też nie najlepiej o nich świadczy.
Dziwi mnie postawa właściciela tego warsztatu samochodowego - przecież klienci jakoś muszą do niego dojechać. Więc mógłby się on tym zająć, albo jak pracuje od rana do nocy to może np. jego żona.
Inaczej to trudno zrozumieć roszczenia ludzi, którzy do gazety poszli, ale do urzędu już mają za daleko..
Rozwiń
wujek Wladek
wujek Wladek (25 sierpnia 2010 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
najlepiej byłoby, gdyby mieszkańcy sami zbudowali sobie drogę i nie zawracali głowy urzędasom. że co, że płacą podatki i mają prawo wymagać?! ee tam, podatki płacimy wszyscy, więc nie będziemy się "zrzucać" na jakąś tam drogę. poza tym i tak wiadomo, że na wszystko nie wystarczy... pierwszeństwo mają "akcje promocyjne", czyli kubki, breloczki itp. dziwne pomysły.

Lublin to - podobno - największe miasto na wschód od Wisły, 250 tys.mieszkańców i miasta nie stać na to, żeby położyć betonowe płyty na polnej drodze w granicach administracyjnych
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!