poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy Czechowa: W mieście czuć wsią. Straż miejska może tylko prosić

Dodano: 31 lipca 2016, 10:55
Autor: drs

Na przykrą woń skarżą się mieszkańcy domów na północnym skraju Czechowa i os. Choiny w Lublinie. Tu, gdzie obok osiedla leżą pola uprawne. Problemem jest rozrzucony obornik. Strażnicy miejscy uprosili gospodarzy, by zaorali pole, bo nakazać tego by nie mogli.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– To wszystko czuć już od kilku dni. Wiatr zawiewa wszystko do nas – mówi pani Beata, mieszkanka os. Choiny. Nie ona pierwsza dzwoniła w tej sprawie po mundurowych.

– Pierwszą interwencję mieliśmy 21 lipca – relacjonuje Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. – Okazało się, że na jednej z posesji zawartość szamba była wylewana wężem na pole. Odpowiedzialna za to osoba została ukarana mandatem w wysokości 500 zł i dostała zalecenie, żeby szambo zostało wywiezione.

Na tej samej działce miejscy strażnicy zjawili się po raz drugi we wtorek, 26 lipca. – Właścicielka działki przedstawiła nam rachunek za wywóz nieczystości płynnych potwierdzający opróżnienie szamba – mówi Gogola. Wóz asenizacyjny był tu ponoć niedługo przed przyjazdem funkcjonariuszy. Strażnicy uznali, że kolejna skarga na brzydką woń może być właśnie efektem opróżniania zbiornika.

Ale mieszkańcy os. Choiny nadal narzekali na fetor. – Wyszłam z mężem na spacer i szukaliśmy źródła zapachu. Okazało się, że na polu jest rozrzucony gnój, który nie został przeorany – mówi pani Beata.

Straż Miejska znowu pojechała na miejsce, tym razem po to, by sprawdzić sygnał o oborniku. – Nawet, jeśli się potwierdzi, to nie będziemy mogli nakazać przeorania pola – przyznawał rzecznik jeszcze przed interwencją.

Na miejscu okazało się, że sprawę da się załatwić po dobroci. – Właściciele działki mogliby trzymać obornik na polu od marca do października. Ale zobowiązali się do tego, że w czwartek zaczną orkę.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(51) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 sierpnia 2016 o 22:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żałosne patole, kupiły działki na obrzeżach miasta a teraz mają pretensje nie wiadomo po co.
Rozwiń
Gość
Gość (1 sierpnia 2016 o 15:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
od kiedy Lublin to miasto?????ludzie ze wsi sa lepiej wychowani niz te mieszczuchy jak to o sobie mowia,jestem z miasta...to widac słychac i czuc
Rozwiń
Gość
Gość (1 sierpnia 2016 o 11:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
takie to wielkie mieszczuchy w Lublinie, beatka jak hrabianka, u niej w kiblu chanel czuć tylko, taa dzięki takim wielkim umyslom jest jak jest w tym mieście
Rozwiń
Gość
Gość (1 sierpnia 2016 o 11:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od dawien dawna ludzie nawozili pola obornikiem i bylo dobrze. To nie wina chlopa ma pole od kilkudziesięciu lat i ze miasto sie rozrosło tak ze zabudowania graniczą z tym terenem... On tam ziemie uprawia od lat i wątpię by przestał bo komuś zapachy wsi nie leżą.to ze wywalał szambo na pole zasługuje na kare ale to ze nawozu grunt w sposób naturalny nie jest zle. Wszyscy sa przeciwnikami sztucznych nawozów chemicznych, gmo itp. Niestety obornik śmierdzi tak nie inaczej i to nie wina rolnika.
Rozwiń
Gość
Gość (1 sierpnia 2016 o 10:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To w końcu gdzie śmierdzi? W mieście, czy na Czechowie?! ;)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (51)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!