czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy Jaspisowej grzęzną w błocie i walczą o dojazd do osiedla

Dodano: 10 lipca 2011, 18:03

Nie dość, że spółdzielnia Oaza nie zrobiła obiecanej drogi, to ogrodziła swój teren. Żeby dotrzeć do
Nie dość, że spółdzielnia Oaza nie zrobiła obiecanej drogi, to ogrodziła swój teren. Żeby dotrzeć do

Musimy jeździć po dziurach i błocie – skarżą się mieszkańcy nowego osiedla przy ul. Jaspisowej.

Winą obarczają spółdzielnię, która wybudowała w sąsiedztwie własne bloki. Obiecała wybudować wspólną drogę, ale na tym się skończyło.

W rejonie nowego odcinka al. Jana Pawła II swoje osiedla zbudowały spółdzielnia AZS i Oaza. Miały wspólnie wybudować dojazd do bloków AZS-u, które nie mają bezpośredniego dojazdu do głównej arterii. Mieszka tam kilkaset osób.

– Uzgodniono sprawę, postawiono bloki, a teraz jedna strona zapomina o swoich zobowiązaniach – mówi pan Paweł, spółdzielca z AZS. – Oaza skończyła własne osiedle, jest bliżej al. Jana Pawła i się na nas nie ogląda. Nie dość, że od roku nie zrobili drogi, to miesiąc temu ogrodzili swój teren. Żeby dotrzeć do naszych domów przy ul. Jaspisowej musimy jeździć dookoła osiedla. Po betonowych płytach i błocie, przez trzy inne budowy.

Fragment wspólnego dojazdu miał biec przez działkę SM Oaza. Druga spółdzielnia zobowiązała się m.in., że przygotuje dokumentację i zapłaci za przełożenie podziemnych instalacji.

– Wywiązaliśmy się z naszych zobowiązań – usłyszeliśmy w SM AZS. – Niestety, druga strona nie rozpoczęła budowy drogi. Wysłaliśmy pisma i czekamy na reakcję.

Członkowie AZS nie kryją wzburzenia. – Z naszych pieniędzy zapłaciliśmy nawet za płyty, po których dziś jeżdżą ciężarówki na kolejną budowę SM Oaza. Blokują nam i tak fatalny przejazd. Wszyscy z niego korzystają, ale to my jesteśmy poszkodowani. Aktualny układ komunikacyjny miał być jedynie tymczasowy – dodaje pan Paweł.

Głos w sprawie zabrał Ratusz, z którym SM Oaza zawarła umowę, dotyczącą układu komunikacyjnego. W specjalnym piśmie urzędnicy przypomnieli spółdzielni o konieczności budowy łącznika z ul. Gęsią. Pozwoliłoby to na zlikwidowanie tymczasowego zjazdu z al. Jana Pawła II, który zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego. Urząd stwierdził, że oddawane do użytku kolejne budynki są wystarczającym powodem do realizacji obiecanej inwestycji.

– Nie ma między nami konfliktu. Chodzi o to, by spółdzielnia nie zapomniała o swoich zobowiązaniach – mówi Andrzej Bałaban, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Mostów UML.

W SM Oaza zapewniają, że nie zapomnieli o obietnicach. Na nową drogę sąsiedzi będą jednak musieli poczekać.

– W umowie jasno zaznaczyliśmy, że zrobimy dojazd po oddaniu do użytku pierwszego bloku w kolejnym budowanym przez nas osiedlu – mówi Ryszard Domaszewicz, zastępca dyrektora SM Oaza. – Myślę, że nastąpi to w maju przyszłego roku. Znajdziemy jakieś rozwiązanie. Będzie dojazd ul. Jaspisową lub Jantarową.

Spółdzielnia przyznaje, że budowie łącznika sprzeciwia się również część mieszkańców osiedla Oazy. Wyodrębnili swoje lokale i nie chcą, by inni jeździli po ich terenie. Obawiają się również, że sąsiedzi z AZS mogą korzystać z ich miejsc parkingowych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!