środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy "Kaliny" chcą się ogrodzić

Dodano: 23 stycznia 2008, 19:24

Mieszkańcy: Trzeba ogrodzić nasze garaże, tak by nie można koło nich pić alkoholu i brudzić.

Administracja: Ogrodzenie zagrodzi drogę wozom strażackim. Mieszkańcy: Straż tam już teraz się nie mieści.


Mieszkańcy ulicy Kleeberga, którzy mają garaże przy Kleeberga 12a - mają dość. Na teren ciasno zastawiony wynajmowanymi przez nich garażami i tworzący pod długim blokiem minipasaż mogą wejść wszyscy. Wiele osób tędy chodzi, skracając sobie drogę na pobliskie targowisko i do sklepów. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że sporo tu nieproszonego towarzystwa.

- Drzwi do garaży oblewają moczem, siedzą w tym zacisznym i w sumie odludnym miejscu całymi dniami, brudzą. Tylko fetor się unosi - mówi użytkownik jednego z garaży. - Dzień w dzień grupka mężczyzn pojawia się przy wjeździe do prześwitu, piją alkohol, palą, załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w miejscu publicznym.
Kobiety boją się wieczorami zostawiać auta we własnym garażu, bo jest niebezpiecznie.

Mieszkańcy opowiadają, że mężczyźni są natrętni, zaczepiają przechodniów, żeby im dali pieniądze. - Policja i straż spisują ich, ale to i tak niczego nie zmienia. Na temat interwencji pracownika administracji nie ma co gadać - macha ręką jeden z lokatorów bloku, który tu też trzyma samochód.

Mieszkańcy osiedla XXX- lecia borykają się z tym problem nie od dziś. Apelowali do administracji, aby coś zrobiła. Proponowali, aby wjazd i wyjazd do prześwitu zagrodzić bramą, do której klucze będą mieć jedynie osoby użytkujące garaże. Co na to zarząd osiedla? - Zawiadamialiśmy policję i dzwoniliśmy do Straży Miejskiej, aby zajęli się tymi osobami. Patrolują często to miejsce. Dojazdu do garaży jednak nie można zamknąć ze wzglądów bezpieczeństwa, ponieważ straż pożarna musi mieć możliwość przeprowadzenia akcji gaśniczej - tłumaczy Wiesław Siepsiak, kierownik administracji. - Żeby całkiem rozwiązać ten problem potrzeba poważnej inwestycji. Należy zamontować dwie solidne bramy i zagrodzić prześwity, znajdujące się po bokach, a na to nie mamy pieniędzy. Jeśli użytkownicy garaży chcą, muszą spotkać się z administracją i ustalić źródło finansowania.

Tymczasem lokatorzy są przekonani, że brama nie utrudni akcji gaśniczej, bo już teraz konstrukcja wjazdu przy garażach jest zbyt niska jak na wymogi wozu bojowego.

Do sprawy wrócimy.

Agnieszka Makaruk

Jak nie pijani to grzyb

Nie tylko nieproszeni goście są zmorą właścicieli garaży. Ich auta stoją wśród zaciekających wodą i pokrytych grzybem ścian, bo administracja bagatelizuje również tę kwestię. Po każdym remoncie jest gorzej, to wygląda jak ruina - skarżą się kierowcy.
Czytaj więcej o:
Gość
figa
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 stycznia 2008 o 10:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ważne remont KORYZNOWEJ i części Daszyńskiego
Rozwiń
figa
figa (24 stycznia 2008 o 08:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z Administracjami to można pogadać....jak z przysłowiową Jóźią "pogadaj z Józią, Józia jest głucha to cię wysłucha". Ciężko drobne sprawy załatwić, a co dopiero taką.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!