wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy kontra deweloper, czyli wielka wojna o plan dla Dożynkowej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 listopada 2009, 18:53
Autor: Dominik Smaga

Mieszkańcy Rudnika zawiadomią prokuraturę o podejrzeniu kolejnych nieprawidłowości w sprawie w sprawie planów zagospodarowania rejonu ul. Dożynkowej.

Część z nich twierdzi, że inny projekt powstającego właśnie planu został wyłożony do publicznego wglądu 15 października, a w kolejnych dniach ludziom pokazywana była inna mapa.

Różnice mają dotyczyć przeznaczenia działek protestujących. Obecny projekt zakłada, że znaczna ich część ma być terenem zielonym dla planowanego osiedla bloków. – To niweczy możliwości rozbudowy naszych domów– twierdzi Jolanta Kęsicka, mieszkanka Rudnika. Wątpliwości budzi też poprowadzona przez prywatne posesje droga.

Planiści nie są zgodni co do takiego przeznaczenia działek. – Nie wchodzi się z zielenią na prywatne tereny. Ona powinna się znaleźć w obszarze zabudowy wielorodzinnej – twierdzi architekt Jadwiga Jamiołkowska, która na piątkowym spotkaniu z mieszkańcami reprezentowała Krzysztofa Żuka, zastępcę prezydenta.

Osiedle, której zielonym zapleczem mają być działki protestujących stawiać chce firma deweloperska Orion. – Jest traktowana w sposób nadrzędny i uprzywilejowany – mówi Kęsicka.
– Ja naprawdę nic tu nie dyktuję – broni się Edward Leńczuk, szef deweloperskiej firmy Orion, były prezydent Lublina na przełomie lat 80. i 90. Twierdzi, że także jemu proponowany plan nie w pełni się podoba.

– Znalazłem się między młotem a kowadłem – uważa Marek Kozłowski z firmy, która na zlecenie Ratusza tworzy plan dla Rudnika. I dodaje: – Rozstrzygnięcia będą musiały zapaść nie na poziomie pracowni projektowej, ale znacznie wyżej, w urzędzie

Także do tego, kto tworzy plan mieszkańcy mają zastrzeżenia: – Dlaczego powierzono prace firmie, w której nie ma ani jednego architekta? – pyta Kęsicka. Ale Ratusz projektanta nie zmieni: – Nie ma takiej możliwości, nie ma takiej potrzeby – zapowiada Grzegorz Wójcikowski z Urzędu Miasta.

Urząd zapowiada, że poszuka kompromisu, a plan i tak będzie musiał jeszcze zyskać akceptację Rady Miasta. – Nie wyobrażam sobie, żeby uchwalić plan będący w sprzeczności z tym, czego oczekują mieszkańcy – zapowiada Piotr Kowalczyk, przewodniczący rady.

Przypomnijmy: nowy plan dla części Rudnika powstaje po tym jak okazało się, że w magistracie przez dwa lata funkcjonowały dwie odmienne od siebie wersje planu. Jedna zezwalała na budowę bloków a druga mówiła, że w tym samym miejscu mogą stać wyłącznie domy jednorodzinne.

Jeden z domów na Rudniku z trzech stron otaczają bloki oddalone od niego zaledwie o kilka metrów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Napoleon
gac
DaTemi
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Napoleon
Napoleon (16 listopada 2009 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobre pytanie: kogo to obchodzi? Tam na tej Dożynkowej zebrała się jakaś grupa cwaniaczków-pieniaczy i mają swoją małą wojenkę. Na zdjęciach ciągle te same gęby. Teraz znowu im nie pasują tereny zielone, bo na ich ziemi i nie będą mogli domów rozbudować. I oczywiście wszyscy jak jeden mąż mają teraz zamiar te swoje domy rozbudowywać. Pierdu, pierdu. No i oczywiście drogi im nie pasują, bo oni mają już swoje terenówki i nie chcą, by hołota z bloków im jeździła obok domów. No bo przecież jak się tam budowali to były pola i lasy i tak ma być do końca świata BO TAK!
Rozwiń
gac
gac (16 listopada 2009 o 08:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
a kogo to obchodzi ???


panna Mącik powinna zostać dyscyplinarnie zwolniona !!!
Rozwiń
DaTemi
DaTemi (15 listopada 2009 o 21:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prace projektowe zwiazane z planami zagospodarownia powierzono firmie, w której nie ma ani jednego architekta - powierzal je zapewne wydzial architektury UML na cele ktorego stoi rowniez bez uprawnien osoba ;p .
Jak sie kiedys sprawa rypnie to beda mieli jak znalazl "okolicznosc lagodzaca" w postaci braku kwalifikacji
Pamietam "bezradnosc" bylego prezydenta a obecnie prezesa firmy deweloperskiej wobec mordowania zywcem firm budowlanych dla ktorych byl organem zalozycielskim...Komunalne firmy budowlane legly w gruzach a on teraz wespol z UML "morduje" bezkarnie tych co na drodze ich interesow stoja w okolicach ulicy Dozynkowej - i nie tylko.
A ja sie zastanawialem 15 lat temu czemu od radnych po UOP, wszyscy w du*** mieli los firm budowlanych i planow zagospodarowania przestrzennego miasta Lublina.
15 lat minelo jak jeden dzien ale w tym co wyzej zakresie nic sie nie zmienilo.
Jak myslicie w czyim interesie i przeciwko komu policja lubelska wozy opancerzone zakupuje?
Rozwiń
Źródło: Partner Szczecin
Źródło: Partner Szczecin (15 listopada 2009 o 17:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiązary dachowe tańsze i mocniejsze od więźby dachowej!

Warto zdecydować się na takie rozwiązanie ponieważ koszt jest znany już na etapie projektu. Wiązary są proste w montażu, nie ma potrzeby zlecania montażu wyspecjalizowanym firmom. Wiązary są lekkie, mogą zastąpić kosztowny betonowy strop. Drewno jest badane wytrzymałościowo, program komputerowy oblicza, jakie siły dach ma wytrzymać.

Źródło: Partner Szczecin
Rozwiń
Rasputin
Rasputin (15 listopada 2009 o 16:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pan kotek napisał:
W normalnym mieście za sfałszowanie planów zagospodarowania przestrzennego ktoś poszedłby siedzieć. Ale w mieście gdzie prokuratorzy piją wódkę z urzędasami, pani Ela Mącik została tylko przeniesiona do Wydziału Remontów Budynków, gdzie spokojnie przesiedzi sobie te 2 latka do emerytury.

To jest panna a nie pani.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!