sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mieszkaniec Lublina aresztowany za próbę zgwałcenia 12-latka

Dodano: 27 września 2011, 20:43

We wtorek mężczyzna został przewieziony do Aresztu Śledczego w Lublinie  (Jacek Świerczyński)
We wtorek mężczyzna został przewieziony do Aresztu Śledczego w Lublinie (Jacek Świerczyński)

Sąd aresztował wczoraj 41-letniego mieszkańca Lublina podejrzanego o próbę zgwałcenia 12-latka.

Ten sam mężczyzna wpadł jesienią ub. roku za to, że usiłował wykorzystać seksualnie dwóch nastolatków. Ale wtedy został wypuszczony na wolność.

Zboczeniec zaatakował 12-latka w gminie Ludwin. 12 września po południu chłopiec szedł na boisko. Zatrzymał się przy nim czarny samochód. W aucie był tylko kierowca. Wymienił nazwę pobliskiej miejscowości i zapytał, jak do niej dojechać. Chłopiec wskazał mu drogę.

Mężczyzna zaproponował, że chłopca podwiezie. 12-latek wsiadł do auta. Samochód minął jednak boisko. Dziecko przestraszyło się. Wyciągnęło telefon komórkowy, ale mężczyzna zabrał mu aparat. Chwycił go za koszulę. Kazał ściągać spodenki. Samochód przez cały czas wolno jechał. Chłopcu udało się wyskoczyć z auta. Pobiegł do ludzi, którzy pracowali w polu. Ci zawiadomili policję.

Policjanci wytypowali podejrzanego, m.in. na podstawie rysopisu i wyglądu samochodu, którym się poruszał. W poniedziałek zatrzymali 41-letniego mieszkańca Lublina. Krzysztof H. został rozpoznany przez chłopca z Ludwina.

– Usłyszał zarzut usiłowania doprowadzenia 12-latka do innej czynności seksualnej i pozbawienia go wolności – mówi Magdalena Kanadys-Marko, zastępca prokuratora rejonowego w Lublinie. – Nie przyznał się, odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura wystąpiła o jego aresztowanie.

We wtorek po południu Sąd Rejonowy Lublin-Zachód wydał taką decyzję.

To nie pierwszy raz

Tymczasem w sądzie w Świdniku toczy się proces, w którym ten sam mężczyzna jest oskarżony o próbę wykorzystania seksualnego dwóch 16-latków w Lublinie. Okoliczności sprawy przypominają zdarzenie z Ludwina.

Według śledczych, jesienią 2009 roku Krzysztof H. zwabił pierwszą z ofiar do samochodu, a w lutym 2010 roku – kolejnego nastolatka do piwnicy. Przytrzymywał za ubranie, ale chłopcom udało się uciec.
Mężczyzna został zatrzymany w listopadzie ub. roku. Odpowiada jednak z wolnej stopy. Prokuratura wystąpiła o jego aresztowanie. Ale tak się nie stało.

– Sąd zastosował dozór policji – mówi Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. – Od aresztu odstąpił ze względu na to, że podejrzany miał na utrzymaniu trójkę dzieci. Wziął też pod uwagę stan zdrowia jego byłej żony, która była w ciąży.
Czytaj więcej o:
Gość
Kamila i dominika
Henryk
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 listopada 2011 o 12:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zamknąć,a na plecach mu wydziargać za co siedzi,a na pewno trafi do mnie.
Rozwiń
Kamila i dominika
Kamila i dominika (10 listopada 2011 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kusakpedal
Rozwiń
Henryk
Henryk (10 października 2011 o 12:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to jest pedal jakis uciac jajca przy samej du***
Rozwiń
VAREA
VAREA (28 września 2011 o 23:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no to puszce zazna teraz milosci o jakiej mu sie jeszcze nie snilo mam nadzieje.
Rozwiń
PATRON
PATRON (28 września 2011 o 23:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='przewidujący' timestamp='1317215941' post='541356']
O,czyżbyś był sutannowym i prawda zabolała?A może ty też jesteś amatorem chłopięcych wdzięków i masz problemy,że kumple "wpadają"?
Bierz chłopie do łapy brewiarz i dalej do modlitwy,a nie buszujesz w necie.CZyżbyś szukał przygód?
P.S.Z zasady z durniami nie polemizuję,ale tym razem odpowiadam:Od czyichć ( w tym wypadku moich) rodziców wara,katolu jeden.Jak siadasz do komputera,to przynajmniej poluzuj koloratkę bo cię uciska i piszesz bzdety
[/quote]
Bredzisz waflu tałesowy. Roluj tore fagasie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!