wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Mieszkaniec Lublina chciał "odbić" dziewczynę z rąk policji

Dodano: 11 lutego 2016, 18:04
Autor: jsz

35-letnia lublinianka zaatakowała policjantów po tym, jak ukarali mandatem jej kolegę. Trafiła do komisariatu. Niedługo później pojawił się tam jej chłopak, który próbował ją uwolnić.

W nocy ze środy na czwartek 35-latka bawiła się wraz ze znajomym. Byli na placu Wolności, kiedy zatrzymali ich policjanci z prewencji. 25-letni towarzysz kobiety pił alkohol w niedozwolonym miejscu. Dostał mandat. Nie spodobało się to jego znajomej.

– Agresywna kobieta zaczęła grozić policjantom zwolnieniem z pracy, szarpała za mundury i wykrzykiwała w ich stronę wulgarne słowa – mówi Anna Kamola z zespołu prasowego lubelskiej policji. – Została zabrana do radiowozu. To jednak nie ostudziło jej zachowania.

Kobieta uderzyła jednego z policjantów. Zawieziono ją do I komisariatu, gdzie kopnęła w nogę drugiego z mundurowych. Później odmówiła poddaniu się badaniu na zawartość alkoholu. W rezultacie trafiła do aresztu. Nie był to jednak koniec historii. Tej samej nocy do komisariatu przyszedł mężczyzna, przedstawiając się jako chłopak 35-latki. 

– Kiedy dowiedział się, że jego wybranka została zatrzymana, wszczął awanturę – dodaje Anna Kamola. – Znieważył słownie dyżurnego komisariatu. Rozbił szybę w drzwiach wejściowych. Został zatrzymany.

Czytaj więcej o: Lublin policja policja Lublin
XXXX
henryk mickiewicz
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

XXXX
XXXX (12 lutego 2016 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Patologia i rosliniarstwo , zapakowac na ponton i do syri.

Hhahahahahaaha Mistrz!

Rozwiń
henryk mickiewicz
henryk mickiewicz (12 lutego 2016 o 12:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

hehehe dobry ziom psom już zaczyna odpier...c trzeba ich jak najszybciej utemperować

Rozwiń
Gość
Gość (12 lutego 2016 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Patologia i rosliniarstwo , zapakowac na ponton i do syri.
Rozwiń
Gość
Gość (11 lutego 2016 o 19:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bony i klyde...
Rozwiń
Gość
Gość (11 lutego 2016 o 19:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"W rezultacie trafiła do aresztu. Nie był to jednak koniec historii." - Takich historii jest wiele, bardzo często okazują się one bajkami zmyślonymi przez bajkopisarzy w mundurach. Tylko po to żeby mieć paragraf na pyskatego delikwenta. Historie takie zmieniają się w niemożliwe najczęściej gdy ktoś nagra sytuację telefonem lub są inne kamery typu monitoring.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!