poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Milion za porażenie

Dodano: 5 grudnia 2006, 18:38

14-letni Kornel po porażeniu prądem zapadł w śpiączkę. Jego rodzina domaga się od lubelskiego Lubzelu miliona złotych zadośćuczynienia i wysokiej renty.

Lubzel uważa, że nie ponosi winy za wypadek. Za kilka dni rusza proces przed Sądem Okręgowym w Lublinie.


Kornel przed wypadkiem był pełnym życia chłopcem. Lubił pływać, chodził do szkoły plastycznej. Teraz nie ma z nim kontaktu, wymaga całodobowej opieki i wieloletniej rehabilitacji.
Tragedia rozegrała się 2 września 2005 r. Chłopiec spotkał się z kolegą ze szkoły plastycznej. Wzięli aparat fotograficzny i poszli szukać ciekawych ujęć. Znaleźli się przy ulicy Nadbystrzyckiej w Lublinie, obok przystanku MPK. Kornel postanowił wejść na wysoki na ponad trzydzieści metrów słup. Kolega miał mu z dołu zrobić zdjęcie. Po drabince chłopak wdrapał się na wysokość 17 metrów. Wówczas rozległ się huk i błysk. Doszło do tzw. łukowego wyładowania. Dziecko zapaliło się i spadło na ziemię. W krytycznym stanie trafiło do szpitala.

Prokuratura uznała, że wypadek był zdarzeniem losowym. Umorzyła postępowanie, bo nie stwierdziła przestępstwa. - Nie poczuwamy się do winy za wypadek - stwierdził Lubzel w piśmie do rodziny chłopca. Według firmy, do nieszczęścia doszło wyłącznie przez nieostrożność chłopca. Słup, z którego spadł, był prawidłowo zbudowany i oznakowany. Zarząd firmy zadeklarował pomoc w zbieraniu pieniędzy na jego leczenie. Przekazał na ten cel 5 tys. zł.
Rodzina Kornela uważa, że do wypadku doszło, bo słup energetyczny nie był właściwie zabezpieczony. - Znajdował się w miejscu dostępnym dla dzieci, które mogą nie przewidzieć skutków swego zachowania - utrzymuje prawnik rodziny poszkodowanego w pozwie złożonym w sądzie. Według niego, takie miejsca powinny być ogrodzone. Domaga się miliona złotych zadośćuczynienia i ponad sześciu tysięcy comiesięcznej renty. Pieniądze są potrzebne na rehabilitację. Chłopiec powinien uczestniczyć w kosztownych turnusach. Tylko jeden kosztuje 20 tys. zł. Jego rodziny nie stać na zakup łóżka ortopedycznego i innego sprzętu, który mógłby być wykorzystany w domowej rehabilitacji chłopca.
Proces ruszy 13 grudnia. - Zajmiemy w tej sprawie stanowisko - zadeklarowała wczoraj po południu Dorota Szkodziak, rzecznik Lubzelu, która od nas dowiedziała się o procesie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!