środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Milioner się pakuje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 czerwca 2005, 19:38

Kilkaset nowych miejsc pracy przeszło mieszkańcom regionu koło nosa. Krajowy gigant na rynku meblarskim, Black Red White z Biłgoraja, inwestuje na Podkarpaciu. I poważnie rozważa przeniesienie tam większości produkcji. Dlaczego? Bo do zakładów w Biłgoraju nie można dojechać.

– Tracimy na transporcie – przyznaje Marek Pokarowski, wiceprezes biłgorajskiej firmy. – Nie możemy wozić tyle mebli, ile byśmy chcieli. Nie pozwalają na to fatalne drogi. Nie ma możliwości, żeby jeździły po nich ciężkie tiry.
Dla mieszkańców powiatu biłgorajskiego Black Red White jest prawdziwym błogosławieństwem. To największe zakłady produkcyjne tej firmy w naszym regionie. Kiedy 15 lat temu Tadeusz Chmiel zbijał w swoim przydomowym warsztacie meble, nie przypuszczał, że stanie się chlebodawcą dla około 3 tysięcy mieszkańców Lubelszczyzny. W Biłgoraju niemal każda rodzina „ma” kogoś w zakładach.
Ale to może się wkrótce skończyć. Chmiel już rozpoczął inwestycje w specjalnej strefie ekonomicznej w Mielcu na Podkarpaciu.
– Przenosimy tam inwestycje – potwierdza wiceprezes Pokarowski. – W Mielcu zatrudnimy kilkaset osób i zbudujemy centralne magazyny. Nie inwestujemy już w Biłgoraju. Choć wolelibyśmy u nas.
Ale na to nie pozwala infrastruktura. Droga wojewódzka z Lublina do Biłgoraja jest pełna dziur. Na niektórych odcinkach nie można jechać szybciej niż 20 km na godzinę. A w pobliżu Frampola drogowcy postawili znaki z ograniczeniem ciężaru przejeżdżających samochodów. Bo droga zaczyna się rozsypywać. To klęska dla firmy. – Na każdym samochodzie tracimy 12,5 procent, bo musimy ładować 5 ton mniej – wyjaśnia Pokarowski.
Czemu droga wygląda jak szwajcarski ser? Poprzedni Zarząd Województwa na czele z marszałkiem Henrykiem Makarewiczem wolał wydać 34 mln zł na trasę w Wisznicach (stąd pochodzi były marszałek), niż wyremontować drogę do Biłgoraja. Mimo że radni sejmiku apelowali o pieniądze na ten remont.
– Będziemy się starali naprawić sytuację – mówi Bogusław Warchulski, który w nowym Zarządzie Województwa odpowiada za infrastrukturę. – Najważniejsze, żeby ludzie nie stracili pracy.
Black Red White ma w naszym regionie mniejsze zakłady także w Zamościu i Chmielku. W przypadku przeniesienia produkcji z Biłgoraja do Mielca zamojska fabryka może mieć problemy. Druga – najmniejsza – jest niezagrożona.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!