poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Młoda lewica walczy o Sejm. Kim są ludzie z Partii Razem? "My nie oszukujemy wyborców"

Autor: toma, łm

Tomasz Warzocha, lider listy Partii Razem w okręgu lubelskim jest dzisiaj gościem na naszym czacie. Spotkanie z nim potrwa około godziny. Możecie zadawać pytania w komentarzach lub wysyłając je na adres: maciuszczak@dziennikwschodni.pl

- To było już ostatnie pytanie. Dziękujemy panu Tomaszowi Warzosze za udział w naszym czacie!

- Dziękuję bardzo za nadesłane pytania. Mam nadzieję, że udało mi się przekonać państwa do głosowania na Partię Razem. Zapewniam, że będzie również wiele okazji do dyskusji ze mną i z innymi kandydatami na ulicach Lublina i innych miejscowości województwa lubelskiego.

 

Godz. 11:15

- Ostatnie pytanie do naszego dzisiejszego gościa: proponujecie minimalną płacę godzinową w wysokości 15 złotych brutto dla umowy o pracę na czas nieokreślony, 35-godzinny tydzień pracy. Jesteście przeciwko pracodawcom?

- Jesteśmy za uczciwymi pracodawcami, zatrudniającymi na umowę o pracę, na godnych warunkach i nie oszukującymi na podatkach. Dzisiaj uczciwi przedsiębiorcy konkurując z tymi, którzy wybierają drogę na skróty są w gorszej pozycji. Musimy z tym skończyć. Ponadto zwiększenie płacy minimalnej, jak pokazuje przykład kolejnych stanów w Stanach Zjednoczonych, które podwyższają płace minimalną, prowadzi do zwiększenia popytu wewnętrznego i wzrostu gospodarczego. Chodzi o starą prawdę, którą znał już Henry Ford, że pracownika musi być stać na zakup produktu firmy, w której pracuje. Więcej pieniędzy w kieszeniach pracowników, to większe zyski firm. Osoby zarabiające najmniej większą część swoich dochodów wydają lokalnie. Większe wydatki, to więcej wpływów do budżetu państwa z tytułu podatku VAT.

 

Godz. 11:09

- Czy Partia Razem zamierza uporządkować kwestie przywilejów grup zawodowych takich jak górnicy czy rolnicy i czy planuje zmiany w systemie ubezpieczeń rolników? Czy reszta społeczeństwa ma nadal dofinansowywać takie grupy zawodowe?

- Nie możemy cały czas równać w dół. Przestańmy nazywać prawa pracownicze przywilejami. Prawa pracownicze powinny obejmować wszystkich pracowników. Uelastycznianie form zatrudnienia, wyrzucanie ludzi na umowy śmieciowe czy skłanianie ich do zakładania niemających racji bytu jednoosobowych działalności gospodarczych nie jest drogą do silnej i stabilnej gospodarki. Silna i stabilna gospodarka krajów takich jak Niemcy czy państwa skandynawskie została zbudowana na zapewnieniu odpowiednich zabezpieczeń socjalnych i stabilności życiowej. Poczucie stabilności przekłada się na efektywność pracowników, sprawnie działające firmy, a przede wszystkim na szczęśliwsze i bardziej solidarne społeczeństwo.

 

Godz. 11:08

- Czy jesteście za zlikwidowaniem Senatu czy wręcz odwrotnie? Proszę o uzasadnienie.

- Senat, o czym już wspominałem, w obecnej formie się nie sprawdza. Kwestią dyskusji pozostaje to, czy należy go zlikwidować czy przekształcić w izbę samorządową.

 

Godz. 11:06

- Wróćmy do planów ograniczenia wynagrodzenia poselskiego do trzykrotności płacy minimalnej. Czy to wpłynie na poziom kompetencji naszych "wybrańców"? Po co to chcecie zrobić?

- Obecna wysokość uposażenia poselskiego niespecjalnie przekłada się na kompetencje wybrańców. Wielokrotnie można było to zaobserwować śledząc dyskusje w Sejmie, a w zwłaszcza w Senacie. Rolą posła nie jest bycie ekspertem od wszystkiego. Poseł ma reprezentować interesy społeczeństwa, a nie znać na pamięć wszystkie akty prawne. Od tego są w Sejmie zatrudnieni prawnicy zajmujący się wyłącznie kwestiami legislacyjnymi. Natomiast ograniczenie pensji poselskiej zmniejszy oderwanie reprezentantów społeczeństwa od rzeczywistości.

 

Godz. 11:00

- Deklarujecie przeniesienie część urzędów centralnych poza stolicę. Jakie instytucje widziałby pan w Lublinie?

- W Lublinie, podobnie jak w innych miastach, przede wszystkim powinny znaleźć się urzędy najbardziej dopasowane do specyfiki regionu. Ze względu na bliskość granicy, nie tylko Polski ale całej strefy Schengen, Lublin byłby dobrym miejscem na główną siedzibę Urzędu Celnego czy Straży Granicznej. Przeniesienie urzędów centralnych poza stolicę to nie tylko ich fizyczne przeniesienie, ale też zwiększenie dostępności, niezależnie od tego, gdzie będą się znajdować. Zwiększenie dostępności nie tylko dla mieszkańców miast wojewódzkich takich jak Lublin, ale też mniejszych miejscowości. W tym celu konieczna jest nie tylko informatyzacja urzędów, nie tylko walka z wykluczeniem cyfrowym, ale również stworzenie sieci delegatur. Dzięki temu mieszkańcy gmin będą mieli łatwiejszy dostęp do urzędów samorządowych i centralnych, niezależnie od tego, gdzie mieszkają.

 

Godz. 10:50

- Co z relacją państwo-Kościół? Lekcje religii w szkołach czy w salach przykościelnych, parafialnych? Czy opłacać katechetów z budżetu państwa?

- Nie widzę potrzeby, aby religia była prowadzona poza salami szkolnymi, natomiast związki wyznaniowe powinny opłacać nie tylko katechetów, ale także płacić za sale wynajmowane do tego celu od szkoły. Potrzebujemy sprawnego państwa, które opiera się naciskom niezależnie od tego, czy pochodzą one od strony Kościoła, czy od strony innych instytucji reprezentujących interesy wąskich grup społeczeństwa. Państwo ma działać sprawnie, dbać o swoich obywateli i ma to robić jak najskuteczniej, nie poddając się wspomnianym naciskom. 

 

Godz. 10:42

- Pytanie od Fundacji Wolności. Zgodnie z ustawą Kodeks Wyborczy finansowanie kampanii wyborczej jest jawne. Jak pan stosuje się do tej zasady? Gdzie można się zapoznać z wpłatami i wydatkami poniesionymi na pana kampanię? Czy po objęciu mandatu posła będzie pan publikować rejestr wydatków swojego biura?

 - Wpłaty i wydatki związane z kampanią zostaną przedstawione w formie zbiorczej dla kampanii całej Partii Razem. Zgodnie z wymogami prawnymi, na stronie komitetu wyborczego publikujemy informacje o wpłatach powyżej 1,5 tys. zł. Jednym z naszych postulatów jest jawność płac. Pragniemy również lepszego rozliczania działalności partii finansowanych z budżetu państwa, dlatego planuję, aby wszystkie wydatki mojego biura były publicznie dostępne. Obecnie pieniądze, które otrzymują partie są marnotrawione na szpecące miasta billboardy i płachty wieszane na płotach. Pieniądze z budżetu powinny być wydawane w sposób znacznie bardziej sensowny, właśnie na prowadzenie biur poselskich, na ekspertyzy, a nie na promowanie twarzy, które nie reprezentują żadnych konkretnych idei czy programów.

 

Godz. 10: 36

- Jakie widzi Pan największe wyzwania dla polityków? Co powinno zostać zmienione w Polsce w pierwszej kolejności?

 - W pierwszej kolejności należy zmienić sposób myślenia o państwie. Musimy pamiętać, że Rzeczpospolita to właśnie rzecz wspólna. Że państwem jesteśmy my, a zadaniem polityków jest bycie naszymi reprezentantami. Dzisiaj widoczne jest, że politycy zapomnieli o tym, że mają reprezentować interesy całego społeczeństwa, a nie tylko jego najbogatszej i najbardziej wpływowej części. Zapomnienie to przyszło im tym łatwiej, że zasiadają w parlamencie o wiele za długo, że warunki, na których tam zasiadają sprawiają, że problemy dotykające miliony Polaków, są dla nich kompletnie obce. My chcemy to zmienić. Uważamy, że liczba kadencji posłów powinna zostać ograniczona do dwóch, a uposażenie poselskie powinno zostać powiązane z pensją minimalną i wynosić jej trzykrotność.

Tomasz Warzocha w redakcji Dziennika Wschodniego (Fot. Maciej Kaczanowski)
Tomasz Warzocha w redakcji Dziennika Wschodniego (Fot. Maciej Kaczanowski)

Godz. 10:34

- Sondaże nie są dla was zbyt łaskawe, kampanii jakoś specjalnie też nie widać. Czy liczycie na poważnie na to, że uda wam się wejść do Sejmu w tych wyborach, czy chodzi bardziej o zebranie doświadczenia i kapitału na przyszłość?

- Doświadczenie i kapitał oczywiście się przyda, ale podobnie jak na każdym kroku od założenia partii, zamierzamy udowodnić, że jednak się da, pomimo głosów, które powtarzają, że to co robimy nie może się udać. Powtarzano nam, że nie da założyć się partii bez bogatych sponsorów. Powtarzano, że nie da się tego zrobić bez postaci znanych z telewizji, bez polityków, którzy są znani z tego, że są znani. W odróżnieniu od innych ugrupowań budowę struktur zaczęliśmy nie od haseł, a od programu, który skupił wokół siebie obecnych członków i członkinie naszej partii. Następnie powtarzano nam, ze dla tak młodej organizacji zbiórka podpisów w całym kraju jest rzeczą niemożliwą, jednak po raz kolejny udowodniliśmy, że jednak się da, że wyjście na ulice, rozmawianie z ludźmi i zachęcanie ich do wyrażania swojego poparcia dla naszych postulatów przynosi efekty. Dzisiaj w podobny sposób zamierzamy prowadzić kampanię wyborczą. To znaczy będzie można nas spotkać na ulicach nie tylko największych miast odwiedzanych przez wszystkie partie, ale również w mniejszych miejscowościach, o których politycy zasiadający w Sejmie tak często zapominają.

 

Godz. 10:16 

- Co odróżnia Partię Razem od innych ugrupowań lewicowych. Czy na polskiej mapie politycznej jest jeszcze miejsce po lewej stronie?

- W Polsce ugrupowania lewicowe są często lewicowymi tylko z nazwy. Najlepszym przykładem jest Zjednoczona Lewica, czyli pakt Leszka Millera i Janusza Palikota, mający na celu utrzymanie stołków w Sejmie. Leszek Miller wielokrotnie będąc u władzy swoimi działaniami i decyzjami udowadniał, że nie ma z lewicą nic wspólnego. Janusz Palikot, zmieniający co kilka lat poglądy, przy jednym pozostaje sobie wierny – nadal jest zwolennikiem podatku liniowego, co kłóci się z jakimikolwiek zasadami lewicowości. Jest to podatek niesprawiedliwy i nieskuteczny. Obowiązuje w bardzo nielicznych krajach na świecie, żadne sprawnie działające państwo podatku w tej formie nie ma. Pozostałym ugrupowaniom określającym się jako lewicowe brakuje jednej podstawowej rzeczy, która nas wyróżnia. Mamy prawdziwe zaangażowanie ludzi w tworzenie partii i jej programu. Zaangażowanie to przekuło się w sukces, jakim jest start w wyborach w całym kraju w niecałe pół roku od założenia partii, co praktycznie nie udało się do tej pory żadnej pozaparlamentarnej formacji lewicowej. Wyróżnia nas też autentyczność. Jesteśmy ruchem oddolnym. Problemy, o których mówimy, są problemami, których mieliśmy okazję doświadczyć. Rozwiązania, które proponujemy są rozwiązaniami wypracowanymi przez nas i współpracujących z nami ekspertów i ekspertki, wzorowanymi na sprawnie działających krajach takich jak Szwecja czy Niemcy.

 

Godz. 10:12 Pierwsze pytanie do dzisiejszego gościa:

 - Dlaczego mam na pana zagłosować? Proszę wymienić trzy-cztery punkty pana programu i jak zamierza pan je zrealizować?

- Nasz program opiera się na pięciu filarach. Są to: godna praca, państwo, które buduje mieszkania, koniec podziału na Polskę A i Polskę B, sprawiedliwe podatki i stop prywatyzacji. Dzięki sprawiedliwym podatkom, to znaczy takim, gdzie bogatsi płacą więcej, a biedni mniej, dzięki systemowi podatkowemu, który jest szczelny, państwo może działać sprawniej. Wiele partii zapomina, że to od wysokości podatków zależy sprawne funkcjonowanie państwa. My nie oszukujemy wyborców, nie mówimy, że obniżymy podatki i jednocześnie zapewnimy im sprawne państwo. Dzięki zwiększonym wpływom państwo będzie mogło wypełniać swoje obowiązki, czyli dbać o swoich obywateli. Prawo do mieszkania jest jednym z praw człowieka. Wszystkie programy mieszkaniowe prowadzone do tej pory sprzyjają bankom i deweloperom. Mieszkania mają być przede wszystkim dla ludzi. Dlatego w naszym programie skupiamy się na budowie państwowych mieszkań na wynajem, tak jak ma to miejsce w Wiedniu czy Berlinie, gdzie ponad połowa mieszkań jest własnością państwową i znalezienie własnego kąta nie oznacza zadłużania się na 30 lat.

Tomasz Warzocha w redakcji Dziennika Wschodniego (Fot. Maciej Kaczanowski)
Tomasz Warzocha w redakcji Dziennika Wschodniego (Fot. Maciej Kaczanowski)
Czytaj więcej o: Lublin partia Razem Tomasz Warzocha
łukasz
nicknick
Gość
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

łukasz
łukasz (8 października 2015 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pan Warzocha zdaje sobie sprawę, że jego ugrupowanie nie wejdzie do sejmu. Lepiej i korzystniej dla regionu byłoby gdyby głosy swoich nielicznych sympatyków scedował na rzecz Karpińskiego, o lepszego kandydata jak na razie nie widzę, mimo że mocno się przyglądam lubelskiej kampanii.

Rozwiń
nicknick
nicknick (8 października 2015 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie przekonał mnie Pan.

Ludzie obudźcie się, przecież to są kolejne obietnice, obiecanki - cacanki a glupiemu radość..

jeden porządny co też startuje w wyborach u nas to Karpiński Włodzimierz, byly minister skarbu Państwa co zna się na rzeczy !! wie jak dbać o dobro spółek skarbu Państwa.. Ja wiem kogo mam wybrać.

Rozwiń
Gość
Gość (8 października 2015 o 09:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

 "My nie oszukujemy wyborców" - aha aha ideowi kłamcy mówią, że nie oszukują

Po pierwsze czemu tylko 15 zł za godzinę harówki?! Skandal, partia socjalistyczna i tylko takie ochłapy!!! Nie bądźcie skąpcami, dajcie co najmniej 100zł za godzinę.

Socjalistów wszelkiej maści kojarzę z historii:

 NSDAP - Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników i druga jeszcze lepsza Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza Rosji  - bolszewicy.

 

Zmieniając, odwracając wypowiedź socjalisty Piłsudskiego tzn. aktualizując znaczenie słowa socjalizm, po doświadczeniach XX wieku:

"Kto był socjalistą za młodu, ten na starość będzie sku***synem".

.

Rozwiń
Gość
Gość (8 października 2015 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Koleś spoko gada!
Rozwiń
Gość
Gość (8 października 2015 o 08:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Nie chce Polski Kaczyńskiego, Ziemkiewicza, Sakiewicza, Bredzińskiego, Płaszczaka, latającego bez majtek wypudrowanego Hofmana, Cejrowskiego. Nie chce Polski z medialnym szambem Karnowskich, Lichockiej, z opętanym światem zarządzanym przez nadwornego szamana Rydzyka, jego pozornie świeckich akolitów jak Terlikowski. Nie chce Polski z cenzurą kultury opartej na szaleństwie kleru i ich popleczników, nie chce Polski gdzie wzorem profesora ma być Pawłowicz, Krasnodębski czy nadworna papuga Staniszkis. Nie chce Polski gdzie narodowa tragedia staje się groteską i kpiną za sprawą niespełnionego brata jednej z ofiar. Nie chce Polski gdzie bandy żałosnych kiboli tłuką kogoś za jego poglądy, gdzie to co robie w swojej sypialni za zgodą dwojga dorosłych ludzi ma decydować o tym jakim jestem człowiekiem. Gdzie powagę cmentarzy zakłóca banda wyjących klakierów a nie znające hymnu miernoty wycierają sobie buty słowem patriotyzm. Gdzie fałszywie wmawia się ludziom że są równi po czym zsyła się ich do podziemia, in vitro, aborcji a na koniec nazywa się ich ciemnym ludem który wszystko kupi. Chce Polski z normalnym otwartym prezydentem, z premierem który potrafi rozmawiać jak równy z możnymi tego świata który nie chowa się za plecami autystycznej Fotygi i nie opiera całej swojej polityki na obrażaniu się na wszystkich dookoła, z ministrami znającymi się na swoim fachu i lepiej czy gorzej wykonującymi swoje zadania a nie wstrzymującymi wszelkie inwestycje przez obsesje prezesa. Z wyraźnym rozdziałem kościoła od państwa, z radością z sukcesów moich rodaków, bez zawiści i zazdrości dla sukcesu innych przy własnej niemocy."
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!