czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Mimo interwencji policji bar sałatkowy nie wpuścił sanepidu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lutego 2009, 12:50
Autor: (tom)

Sanepid chciał skontrolować zakład produkcji sałatek i surówek przy ulicy Leśnej w Lublinie. Inspektorzy odwiedzili punkt o godzinie 3 w nocy. Była to kontrola po interwencji konsumenta.

- Niestety pracownicy nie wpuścili inspektorów do środka - mówi Barbara Sawa-Wojtanowicz, kierownik sekcji żywienia i żywności lubelskiego sanepidu. - Tłumaczyli się tym, że ich pracodawca zamyka ich na noc, i że nie mogą otworzyć drzwi od wewnątrz.

Inspektorzy wezwali policję. Po około godzinie zjawił się właściciel i jakby nigdy nic chciał, aby kontrola się rozpoczęła.

- Było już za późno - dodaje Sawa-Wojtanowicz. - Za niedopuszczenie do kontroli grozi grzywna. Skierowaliśmy już wniosek o ukaranie do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kanadus
Gość
aga
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kanadus
kanadus (5 marca 2009 o 11:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
o ktorej? o 3 rano? Co to ma byc? Tez bym ich nie wpuscil...o tej godzinie normalni ludzie spia a nie chodza cos kontrolowac---balbym sie o tej godzinie otwierac drzwi komukolwiek....i policja do tego--to jakies jaja....niedlugo ARMIE WRAZ Z LOTNICTWEM BEDA stawiac w stan pogotowia bojowego bo ktos komus drzwi nie chcial otworzyc o 3 rano....SANEPID--kolejna mafia ktorej sie wydaje ze wszystko moze...
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2009 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fang napisał:
To że w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej zatrudnia się emerytów po osiemdziesiątce to wiadomo.Ale to że nie mogą spać nie upoważnia ich do robienia kontroli o 3 rano. To już przesada.



no nie sądzisz, że ten emeryt po osiemdziesiątce przeprowadzał kontrolę, bo taki pracownik to on sam wymaga jeszcze dodatkowej opieki. A w sanepidach to jest modne zatrudnianie swoich pracowników będących już na emeryturze, tak jakby nie było młodzieży poszukującej pracy.
Rozwiń
aga
aga (7 lutego 2009 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Te bezzębne ćmy kontrolujące to już prawdziwa plaga!
Rozwiń
Fang
Fang (6 lutego 2009 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To że w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej zatrudnia się emerytów po osiemdziesiątce to wiadomo.Ale to że nie mogą spać nie upoważnia ich do robienia kontroli o 3 rano. To już przesada.
Rozwiń
kruk
kruk (6 lutego 2009 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Suróweczki z Leśnej są najsmaczniejsze pod słońcem. Palce lizać! A w sanepidzie to ktoś chyba chce za wszelką cenę się wykazać i zrobić karierę polityczną. Co komu przeszkadza, że od razu nie otwarli? Przecież musieli czekać na decyzję kierownictwa. Poza tym trzeba szanować ludzką ciężką pracę. Ci ludzie pracowali całe noce bez wytchnienia. A sanepid najlepiej by chciał wpadać wszędzie w nocy o północy. Te czasy już minęły. Nie żyjemy w państwie policyjnym! Pozdrawiam załogę mojej kochanej surówczarni!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!