środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Ministerstwo skontroluje szkoły, ale nie nauczycieli

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 listopada 2009, 14:41

Ministerstwo Edukacji wprowadza nowy system nadzoru nad szkołami. Jak uczą poszczególne placówki, będziemy mogli sprawdzać na bieżąco na stronie internetowej kuratorium. Problem w tym, że ten nadzór nie obejmuje występków nauczycieli. A tych jest coraz więcej.

Nowe zasady weszły w życie w poniedziałek. Ogłosiła je w Lublinie Krystyna Szumilas, sekretarz stanu w MEN.

– Do tej pory nie było nadzoru jakości pracy szkoły. Kontrola skupiała się na działalności prawnoorganizacyjnej – tłumaczy Szumilas. Teraz to się zmieni.

– Stawiamy szkole jasne wymagania: osiągać jak najlepsze wyniki w egzaminach zewnętrznych, współpracować z rodzicami, być atrakcyjną dla uczniów – wylicza Szumilas. – I wprowadzamy nowe narzędzie, które pozwoli badać proces kształcenia, oceniać go i jego efekty.

Oceny będą przeprowadzać wizytatorzy kuratorium, choć możliwa będzie także ocena wewnętrzna.

– Najlepsze praktyki zamieścimy na stronie internetowej kuratorium. Ale umieścimy także wyniki ocen wszystkich szkół – zapowiada lubelski kurator oświaty Krzysztof Babisz. – Żeby każdy rodzic mógł zdecydować, do jakiej szkoły ma chodzić jego dziecko – dodaje Szumilas.

Problem w tym, że ocena nie obejmuje podejścia nauczycieli do pracy. A powinna. Jeszcze dwa lata temu do lubelskiego rzecznika dyscyplinarnego wpłynęło 13 skarg na nauczycieli i dyrektorów szkół z całego regionu. W tym roku – trzy razy więcej.

17 zostało skierowanych do Komisji Dyscyplinarnej w Lublinie. Zarzuty dotyczyły m.in. stosowania przemocy psychicznej i fizycznej wobec dzieci.

Większość postępowań już się zakończyła. Dwaj nauczyciele zostali zwolnieni z pracy.

– Komisja udzieliła także siedmiu nagan z ostrzeżeniem, m.in. za stosowanie kar cielesnych – tłumaczy Marzanna Ostrowska, przewodnicząca komisji.

• Dlaczego za przemoc fizyczną nauczyciel dostaje tylko naganę?

– Jeżeli są to jednostkowe przypadki, nauczyciel ma szansę na przemyślenie swojego postępowania i poprawę – mówi Ostrowska.

– W takich przypadkach może zadziałać tylko tzw. nadzór prawny – dodaje Babisz. – Za winę należy się kara wskazana przez prawo.
Miłosz Bednarczyk
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
pracownik szkoły
była uczennica
nikita
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pracownik szkoły
pracownik szkoły (11 listopada 2009 o 20:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszyscy "mądrzy " z Ministerstwa i Kuratorium,którzy wymyślili tak zwane "bezstresowe wychowanie czy wesołą szkołę"powinni być teraz za karę
skierowani do pracy w szkołach i dostawać takie wpie..dol jak dostają nauczyciele tam pracujący.
Rozwiń
była uczennica
była uczennica (11 listopada 2009 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~karol~ napisał:
W moich czasach,dostawało się drewnianą,metrową linią albo "gruszką"z kluczami i nikt nie wnosił pretensji.A i pokolenie lepsze,niż dzisiejsze niedojdy łącznie z ich rodzicami.Nauczyciel i tak ma cierpliwość,bo deb***nych rodziców trzeba by tłuc.


Karol z Ciebie byłby (jest) super rodzic. My dostawaliśmy pasem, drenianą linią i nic złego nikomu się nie stało. "Łapy" nie odpadły. Wielu wyszło na porządnych ludzi. Dziś mamy skutki bezstresowego wychowania, ale w wielu przypadkach należałoby zacząć od wychowania rodziców.
Rozwiń
nikita
nikita (11 listopada 2009 o 15:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie popieram przemocy ale na niektórych pseudo inteligentów nie ma innej rady jak ta linia na łapę. Ale i niektórzy nauczyciele chyba taką linia powinni oberwać może się obudzą i zaczną uczyć a nie odstawiać spychologię. Młodzi chyba niejednokrotnie z braku innego zajęcia trafili do szkoły a uczą i zarabiają na korkach. Starzy już korków nie dają bo im się nie chce, ale i niewiele uczą bo już im się też nie chce- paranoja jakaś, a kontroli brak. Tylko skargi zostają ale kruk krukowi oka nie wykole- paranoja!!!
Rozwiń
normalny rodzic
normalny rodzic (11 listopada 2009 o 15:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podobno najlepszą obroną jest atak - im bardziej patologiczny rodzic tym wiecej pretensji i skarg. Proste.
Rozwiń
~karol~
~karol~ (11 listopada 2009 o 14:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W moich czasach,dostawało się drewnianą,metrową linią albo "gruszką"z kluczami i nikt nie wnosił pretensji.A i pokolenie lepsze,niż dzisiejsze niedojdy łącznie z ich rodzicami.Nauczyciel i tak ma cierpliwość,bo deb***nych rodziców trzeba by tłuc.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!