sobota, 23 września 2017 r.

Lublin

Mocna interwencja

Dodano: 7 grudnia 2001, 20:49

Pełnomocnik prezydenta Lublina ds. ochrony informacji niejawnych uderzył uczestnika niedzielnej demonstracji antykapitalistów przed lubelskim Ratuszem.
- Uderzyłem! - przyznaje Tomasz Nowosad. - Nawet nie wykorzystałem w pełni swoich możliwości. Gdybym to zrobił, on by już się nie podniósł.

Bójka, w której brał udział pracownik Ratusza, zbulwersowała lubelskich radnych. - Czy wyciągnięto jakiekolwiek konsekwencje wobec wyższego urzędnika ratuszowego, który pobił jednego z młodych anarchistów podczas niedzielnej szarpaniny z demonstrującymi członkami UPR? - pytał Marian Pakuła, radny SLD podczas czwartkowej sesji Rady Miejskiej.
W minioną niedzielę pod hasłem "Marszu dla kapitalizmu” w centrum Lublina demonstrowali działacze i sympatycy Unii Polityki Realnej. O imprezie uprzedzono władze miejskie i otrzymano na nią zgodę. Uczestnicy przemaszerowali sprzed Centrum Kultury na pl. Litewski. Tu natknęli się na grupkę młodzieży, najprawdopodobniej anarchistów. Ich kontrdemonstracja była nielegalna. Wszyscy udali się przed Ratusz - anarchiści poprzedzali demonstrację UPR. Pierwsi weszli także na ratuszowe schody. I tu w prowadzonej dotąd z uśmiechem konwersacji zazgrzytało. - Każdy może tutaj stać! - Tak? To my was zasłonimy - przekrzykiwali się.

- Młodzi antykapitaliści zaczęli zagłuszać wystąpienia demonstrantów z UPR - opowiada Magda Kozak-Siemińska, reporterka lubelskiej Panoramy. - Komuś puściły nerwy, rozpoczęła się szarpanina.
Jak twierdzi Tomasz Nowosad, który był w grupie zwolenników kapitalizmu, uderzono jednego z jego przyjaciół. - Oceniłem sytuację i zareagowałem prawidłowo. Nie mam w zwyczaju biernie przyglądać się biciu moich przyjaciół. Uderzyłem! W zamieszaniu sam także zostałem uderzony, być może przypadkowo, bo nie wierzę, by ktoś celowo zaczepił kogoś, kto waży ponad 100 kg i wygląda jak ja.
Bójkę zarejestrował operator z Panoramy lubelskiej: człowiek w płaszczu i kapeluszu uderza młodego anarchistę. Ten przewraca się.
- Nie kopałem. Uderzyłem ręką, nie pamiętam czy otwartą dłonią, czy pięścią. Czy leżał? Kopnął mnie i się poślizgnął, zresztą ja również się poślizgnąłem - twierdzi Nowosad. - Widziałem siebie w relacji Panoramy. Posądzenie o kopanie tylko na podstawie obejrzanego newsa jest nieporozumieniem.
- Nie czuję się winny - dodaje Nowosad. - To była samoobrona. Jeżeli za mój czyn zostanę ukarany, będzie to dla mnie krzywda.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!