sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

"Moja rodzina żyje za niespełna 700 zł miesięcznie"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 kwietnia 2012, 18:55

 Nie pokazuję na zewnątrz, że jest źle. Prawdę zna tylko kilka osób, które mi pomagają – mówi Dorota
 Nie pokazuję na zewnątrz, że jest źle. Prawdę zna tylko kilka osób, które mi pomagają – mówi Dorota

Pani Dorota sama wychowuje trójkę dzieci. Pieniędzy z zasiłków jest za mało, więc szuka jakiejkolwiek pracy. Przynajmniej na kilka godzin dziennie.

Przekaż dalej, udostępnij na FB
Mąż pani Doroty Bojarczuk zmarł siedem lat temu. Od tamtej pory kobieta samotnie wychowuje trójkę dzieci. Najmłodszy syn ma 6, córka 10, a najstarszy syn 16 lat. Dwoje dzieci choruje na astmę.

– W każdym miesiącu pojawia się jakaś choroba. Mieszkamy w jednym pokoju, więc kiedy jedno zacznie kaszleć, to zaraz zarażają się pozostałe – mówi pani Dorota. – Teraz też chorują. Od kilku tygodni biorą antybiotyki.

Samotna matka nie może liczyć na niczyją pomoc. – Nie mam ani rodziców, ani teściów – tłumaczy.
Od ubiegłego roku stara się o zasiłki pielęgnacyjne na dwoje dzieci chorych na astmę. Ale jeszcze ich nie dostała. – Nawet nie wiedziałam, że jest taki zasiłek. Podpowiedziała mi to pani doktor, która leczy moje dzieci – wspomina pani Dorota.

Rodzina utrzymuje się tylko ze świadczeń rodzinnych. To 693 zł miesięcznie. – Gdybyśmy mieli jeszcze zasiłek, 153 zł na jedno dziecko – rozmarza się pani Dorota. – Wtedy naprawdę o nic nie musiałabym prosić. Wiele rodzin utrzymuje się z jednej niedużej pensji. To normalne, że na wszystko nigdy nie wystarczy.

W domu nie ma gazu, ani ciepłej wody. W dodatku właściciel budynku chce się pozbyć rodziny. O mieszkanie socjalne pani Dorota stara się już od sześciu lat.

Mimo kłopotów mieszkanie przy ul. Sowińskiego jest zadbane, a dzieci uśmiechnięte. – Każdy mnie pyta, jak to robię. Ja przede wszystkim nie pokazuję na zewnątrz, że jest źle. Prawdę zna tylko kilka osób, które mi pomagają – tłumaczy kobieta. – Jak to się robi? Na przykład w jednym miesiącu kupuję butlę z gazem. Kiedy w drugim widzę, że jest jeszcze do połowy pełna, to wiem, że wtedy mogę zapłacić za prąd.

Pani Dorota chciałaby stanąć na nogi. – Gdybym pracowała, to założyłabym gaz. Wtedy mogłabym zostawić dzieci na dłużej w domu, bo wiedziałabym, że mogą sobie same przygrzać jedzenie i wykąpać się w ciepłej wodzie – tłumaczy.

Na razie szuka pracy na kilka godzin dziennie. – Lubię opiekować się dziećmi. Mogłabym zajmować się starszymi osobami albo sprzątać. Nie jestem wybredna – podkreśla.

Ty też możesz pomóc

W naszej redakcji przy ul. Staszica 20 w Lublinie zbieramy trwałe produkty spożywcze dla rodziny pani Doroty. Czekamy też na kontakt od firm i osób, które mogłyby pomóc kobiecie w znalezieniu pracy. Jeśli chcesz pomóc lub dowiedzieć się więcej, zadzwoń pod numer 81 462 68 14 lub napisz: izdebska@dziennikwschodni.pl.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kuba
IZKA
Gość
(147) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kuba
kuba (29 maja 2015 o 19:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dorota
Rozwiń
IZKA
IZKA (10 października 2012 o 22:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I TAK MA NIE LICHO .DAJCIE SPOKÓJ
Rozwiń
Gość
Gość (15 kwietnia 2012 o 22:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mosskit' timestamp='1334520457' post='621646']
"Bohaterka" artykułu sama strzeliła sobie w nogę. Na własne życzenie ma takie a nie inne życie. A najsmutniejsze jest to, że próbuje naciągać łatwowiernych frajerów zamiast sama wziąć się do pracy, czy chociażby przyzwoicie wychowywć dzieci. Żal.
[/quote]
oczywiscie sama zabiła sobie meza i dzieciom ojca np.zal to ty jestes bo dzieci nie zamieniły by tej matki na zadna inna.człowieku przeczytaj jeszcze raz o czym jest artykuł,ona chce pracowac. moskit jak to komar,upierdliwy
Rozwiń
mosskit
mosskit (15 kwietnia 2012 o 22:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Val de Mar' timestamp='1334326149' post='620870']
Juz wystarczajaco dobiliscie Panią Dorotę... Nie dość że czlowiek i tak ma w zyciu przesrane, poprosi o pomoc to jeszcze gównem obsmarujecie. Ludzie są gorsi od zwierząt...
[/quote]

"Bohaterka" artykułu sama strzeliła sobie w nogę. Na własne życzenie ma takie a nie inne życie. A najsmutniejsze jest to, że próbuje naciągać łatwowiernych frajerów zamiast sama wziąć się do pracy, czy chociażby przyzwoicie wychowywć dzieci. Żal.
Rozwiń
KOLEGA Z LAWKI
KOLEGA Z LAWKI (15 kwietnia 2012 o 21:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jako znajomy ze zdjecia:) ktorego z niewiadomego mi powodu wszyscy (GOSCIE) udzielajacy sie w tym artykule,
zaczeli opisywac i oceniac....????? Ludzie ja Was Wszystkich Serdecznie Prosze popatrzcie na siebie ,a nie innych oceniacie z pozorow ktore czesto myla i tak jak Dorota powiedziala ze zna ja NAPRAWDE nie wiele osob.
Nie ocenia sie ksiazki po okladce. A co do Doroty to ten kto zna ja osobiscie i chodz w polowie jak ja , nie musze pisac jaka jest Mama dla Dzieci i jaka jak jej jest naprawde czy latwo czy ciezko , bo tak naprawde to dla waszej spolecznej informacji nie raz sam jej pomagalem chodz nigdy mnie o ta pomoc nie Prosila.
Dlatego Prosze was ludzie jezeli nie macie co robic to zajmijcie sie wlasnymi sprawami a nie zasmiecacie komus zycie a nawet nie znacie tej osoby. A tak dla scislosci i waszej informacji to ja za te piwo zaplacilem
To jest po prostu straszne i rzenujace jacy ludzie teraz sa zawistni i opcy dla siebie mam nadzieje ze kiedys to sie zmieni bo w taki sposob nigdy do niczego nie dojdziemy..((((
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (147)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!