poniedziałek, 26 czerwca 2017 r.

Lublin

Montażowa: Skatował i zostawił w domu konającą kobietę

Dodano: 27 grudnia 2012, 17:38
Autor: ER

 (Archiwum)
(Archiwum)

Pobita przez 30-letniego Dariusza Cz. kobieta konała przez całą noc. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał mężczyznę za zabójstwo. W więzieniu spędzi 25 lat.

23 lipca Dariusz Cz. miał wolne. Dzień spędził pijąc piwo ze swoją konkubiną. W pewnym momencie wyszedł z mieszkania przy ul. Montażowej w Lublinie. Gdy do niego wrócił, rozegrał się dramat.

Kobietę zaatakował już w przedpokoju. Bił, kopał, uderzał pięścią po twarzy. Gdy straciła przytomność i upadła Dariusz Cz. zaniósł ją do łóżka w pokoju dziecięcym. Potem wyszedł po swoją 7-letnią córkę. Dziewczynka poszła do pokoju, w którym leżała pobita, a on położył się spać.

O tym, że kobieta nie żyje zorientował się rano. Próbował robić jej sztuczne oddychanie, ale na ratunek było już za późno. Lekarz pogotowia stwierdził zgon. W trakcie sekcji zwłok biegli stwierdzili u zmarłej liczne obrażenia: połamane żebra, porozrywane organy wewnętrzne.

Dariusz Cz. nie ukrywał się. Policja zatrzymała go w jego mieszkaniu. Podczas przesłuchania w prokuraturze przyznał się do zabójstwa. – Nie wiem dlaczego ją tak strasznie pobiłem – mówił na przesłuchaniu .

Jego proces trwał krótko. Wyrok skazujący go na 25 lat więzienia nie jest prawomocny.
Czytaj więcej o:
:(
lolo
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

:(
:( (28 grudnia 2012 o 14:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"[font="arial"][color="#4d4d4d"] Nie wiem dlaczego ją tak strasznie pobiłem" Nawet nie zadał sobie pytania dlaczego w ogóle ja uderzył... Dno. Miejmy nadzieję, ze dziecko będzie miało teraz lepsze życie niż zycie w pijackiej melinie.[/color][/font]
Rozwiń
lolo
lolo (28 grudnia 2012 o 01:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kastracja i kara śmierci, to jedyne kary dla takich oprawców...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!