piątek, 17 listopada 2017 r.

Lublin

Morderstwo w Lublinie. Żona odpowie za zabicie męża

Dodano: 8 listopada 2015, 18:52

50-latka z Lublina odpowie za zamordowanie męża. Podczas alkoholowej libacji wbiła mu nóż w klatkę piersiową. W zacieraniu śladów pomagali jej dwaj znajomi.

Do zbrodni doszło w nocy z 18 na 19 maja przy Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Małgorzata C. mieszkała wraz z mężem w jednym z opuszczonych domów. Do przyczepy obok wprowadził się jej znajomy. Wszyscy żyli ze sprzedaży złomu. Zdobyte w ten sposób pieniądze w większości przepijali. Feralnej nocy było podobnie.

Z akt sprawy wynika, że kobieta piła alkohol z mężem Jerzym oraz znajomym Tadeuszem M. Gdy kolega wyszedł na zewnątrz między małżonkami doszło do awantury.

– Małgorzata C. chwyciła kuchenny nóż i ugodziła nim małżonka w klatkę piersiową – mówi Paweł Banach, szef Prokuratury Rejonowej w Lublinie.

Ranny mężczyzna przez chwilę siedział jeszcze na tapczanie. Po chwili wstał, przeszedł do drugiego pomieszczenia i upadł na podłogę.

Małgorzata C. przeciągnęła krwawiącego męża z powrotem na tapczan. Zrobiła mu prowizoryczny opatrunek. Kiedy wrócił Tadeusz M. opowiedziała mu o całym zajściu. Wytarła nóż z krwi i postanowiła, że przebierze Jerzego C. w czyste ubranie. Poprosiła o pomoc swojego znajomego. Jak ustalili śledczy, wraz z Tadeuszem M. siedziała przy mężu aż ten zmarł. Rano w domu pojawił się kolejny znajomy – Grzegorz M. On również próbował pomóc przy przebieraniu i myciu zmarłego. Wreszcie na miejsce wezwano pogotowie i policję.

Małgorzata C. oraz jej dwaj kompani trafili do aresztu. W piątek śledczy przesłali do Sądu Okręgowego w Lublinie akt oskarżenia w ich sprawie. Tadeuszowi M. oraz Grzegorzowi M. zarzucono nieudzielenie pomocy rannemu oraz zacieranie śladów zbrodni. Obaj panowie przyznali się do winy. Zdecydowali dobrowolnie poddać się karze 10 miesięcy więzienia. Jeśli sąd na to przystanie i zaliczy im areszt na poczet kary, to już w marcu powinni wyjść na wolność.

Małgorzatę C. śledczy oskarżyli o zabójstwo. Grozi jej nawet dożywocie. Podczas śledztwa kobieta nie zaprzeczała, że ugodziła nożem swojego męża. Składała wyjaśnienia. Nie wiadomo jednak, co doprowadziło do fatalnej w skutkach awantury.

Czytaj więcej o: policja morderstwo Lublin Majdanek
Gość
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 listopada 2015 o 06:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska, o polsce i Śląsku: "Dać polsce Śląsk to tak, jak dać małpie zegarek. No i po 80 latach widać, że małpa zegarek zepsuła." A małpy to się trzyma w klatkach albo na łańcuchu! Jaki jest JEDYNY sukces polskiej gospodarki? Wyżebrane Niemieckie pieniądze z EU.. Był Majdan w Kijowie - czas na Śląski Majdan, polskie mohery raus ze Śląska! poloki to ta sama rasa co ruskie! to slurzonce, białe murzyni, polak to makumba dla pana Niemca! Mój Majster tak mówi polki to się nadają ino na P Putzfrauen albo Prostituirte -sprzątaczki albo prostytutki, a poloki ino na Penner - menele i racjo mo! najwienksze szczenscie dla polaczka to zbierac smieci u Niemieckiego Bauera potem kupic stary Niemiecki Volkswagen albo Opel, przyjechać nim Niemieckom Autobahnom i sie chwalic nim u innych polaczkow! Glück auf, Oberschlesien bleibt deutsch!

Co ten wywód ma do artykułu o zabiciu męża przez rodzinke pijaków? Huk to wi....

Rozwiń
Gość
Gość (9 listopada 2015 o 06:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
" Nie wiadomo jednak, co doprowadziło do fatalnej w skutkach awantury." ---- jak to nie wiadomo?..... WÓDA.
Rozwiń
Gość
Gość (8 listopada 2015 o 20:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska, o polsce i Śląsku: "Dać polsce Śląsk to tak, jak dać małpie zegarek. No i po 80 latach widać, że małpa zegarek zepsuła." A małpy to się trzyma w klatkach albo na łańcuchu! Jaki jest JEDYNY sukces polskiej gospodarki? Wyżebrane Niemieckie pieniądze z EU.. Był Majdan w Kijowie - czas na Śląski Majdan, polskie mohery raus ze Śląska! poloki to ta sama rasa co ruskie! to slurzonce, białe murzyni, polak to makumba dla pana Niemca! Mój Majster tak mówi polki to się nadają ino na P Putzfrauen albo Prostituirte -sprzątaczki albo prostytutki, a poloki ino na Penner - menele i racjo mo! najwienksze szczenscie dla polaczka to zbierac smieci u Niemieckiego Bauera potem kupic stary Niemiecki Volkswagen albo Opel, przyjechać nim Niemieckom Autobahnom i sie chwalic nim u innych polaczkow! Glück auf, Oberschlesien bleibt deutsch!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!