niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Motocyklista ranny w wypadku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lipca 2009, 20:34

Dziś wieczorem na ulicy Porzeczkowej w Lublinie doszło do wypadku z udziałem motocyklisty i dwóch samochodów osobowych. Kierowca jednego z aut najechał na motocyklistę i popchnął go na maskę drugiego.

Rannego kierowcę jednośladu pogotowie zabrało do szpitala. Na ulicy Porzeczkowej ((boczna ul. Bazylianówka) nie ma już utrudnień w ruchu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Marcepan
greg
devnull
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marcepan
Marcepan (21 sierpnia 2009 o 14:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
greg napisał:
ciekawe co masz do zarzucenia motocykliscie w tym konkretnym przypadku????


Ale czy mial dzwonek?
Rozwiń
greg
greg (21 sierpnia 2009 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gapowicz napisał:
No prawie tak ale nie do końca "Kierowca jednego z aut najechał na motocyklistę i popchnął go na maskę drugiego.". Człowiek przekoziołkował i zatrzymał się na przejściu dla pieszych na walecznych a motor odbił się od skody i uderzył w drugi samochód. I drodzy czytelnicy w moim odczuciu to pomimo ze kierowca skody wymusił pierszeństwo to cyklista bez winy nie był. Mam nadzieje że motocyklista z tego wyjdzie zycze mu duzo zdrowia.

ciekawe co masz do zarzucenia motocykliscie w tym konkretnym przypadku????
Rozwiń
devnull
devnull (25 lipca 2009 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gapowicz napisał:
Nikt nic nie ma do motocyklistów tylko tyle ze ich maszyny przyspieszja do setki 2 - 3 sekundy i tu jest kłopot bo nawet dobry kierowca jezeli widzi ze ma 100 metrów odstępu do motoru jadącego z naprzeciwka to jest pewny ze zdązy. A najgorsze jest to ze wielu ludzi bedąc na miesjcu auta ktore wymusiło zrobiło by to samo bo myśleli by że zdążą. I faktycznie gdyby to jechało auto to gościu ze skodzianki by zdązył bo auto nie przyspieszy na odcinku 100 metrów do moim zdaniem 80-100 km/h


ktos w dzien nie potrafi ocenic predkosci zblizajcego sie pojazdu nie powinien miec uprawnien do kierowowania niczym wiekszym od rowerka trzykolowego z wywrotka
wielu mysli ze zdazy lub ze moto zwolni , zle przerowadzone awaryjne hamowanie, niedoswiadoczny motocyklista i juz moga byc trupy, nawet jak bedzie to 90 na godzine , 2 kola to nie 4 i pamietajcie o tym kochani kierowcy , ja w zlozeniu na zakrecie nie zachamuje tak skutecznei jak auto

mialem conajmniej kika takich sytuacji gdzie puszka zdazyl mi juz wjechac w polowie na moj pas gdy jechalem po rądzie, jak bym ostro przychamowal to bym sie pod nia wbwil
i niby ile ja po tym rądzie jechalem ? 250, 150 ? goscie mnie wiedzieli , myslelie ze zdaza .. super , auto by pokonalo taki luk znacznei szybciej , i napewno by nie hamowalo
Rozwiń
gapowicz
gapowicz (25 lipca 2009 o 09:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nikt nic nie ma do motocyklistów tylko tyle ze ich maszyny przyspieszja do setki 2 - 3 sekundy i tu jest kłopot bo nawet dobry kierowca jezeli widzi ze ma 100 metrów odstępu do motoru jadącego z naprzeciwka to jest pewny ze zdązy. A najgorsze jest to ze wielu ludzi bedąc na miesjcu auta ktore wymusiło zrobiło by to samo bo myśleli by że zdążą. I faktycznie gdyby to jechało auto to gościu ze skodzianki by zdązył bo auto nie przyspieszy na odcinku 100 metrów do moim zdaniem 80-100 km/h
Rozwiń
B
B (25 lipca 2009 o 09:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pichur napisał:
Myślę,że tu jest wina również motocyklisty.Przeważnie (95%) motocyklistów wpycha się między samochody,zmuszając do ostrego hamowania. Wielokrotnie byłem świadkiem takich sytuacji.Może ten motocyklista będzie miał z tego jakąś nauczkę i nauczy jeszcze innych?


Przeważnie te 95% motocyklistów startuje ze świateł skrzyżowań jako pierwsi. Jeden motocyklista mijający korek to chyba nie problem moto się mieści między samochodami, a przecież nie mijamy was z nie wiadomo jakąś szybkością i nie wpychamy się na siłę przed maskę, ale wg was np jest ok jak jedzie się po ulicy i zajeżdża drogę bo: "przecież ja mam samochód i w blaszanej puszeczce jestem bezpieczny/a" Ludzie kultury na drodze... Poszkodowanemu motocykliście życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!