sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Muszą płacić za studia, których nie ma


Trafili na nielegalne studia, za które musieli sporo płacić. Kierunki zlikwidowano, ale uczelnia i tak domaga się czesnego. Studenci nie chcą płacić i oskarżają szkołę o oszustwo. Dzisiaj sprawa trafiła do prokuratury.

Chodzi o studentów łódzkiej Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej. Odział w Lublinie kształcił blisko 200 osób na kierunkach informatyka i zarządzanie. Oba zlikwidowano decyzją Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Zajęcia z zarządzania mogą się odbywać tylko do końca lutego. Sama akademia jest w likwidacji, bo oddziały zamiejscowe nie miały prawa organizować zajęć. Legalna była tylko rekrutacja.

Kiedy wokół AHE rozpętała się burza, studenci zaczęli masowo przenosić się na inne uczelnie. Płacą za kolejne studia, tymczasem akademia nie chce rozwiązać z nimi umów.

– Powinniśmy więc płacić za studia, których nie ma – mówi Monika, była studentka informatyki. – Szkoła domaga się pieniędzy za ostatnie kilka miesięcy, kiedy nie było żadnych zajęć. Skoro nie rozwiązała ze mną umowy, to może mi wystawić następny rachunek.

Wczoraj Monika zawiadomiła prokuraturę. – Bo to zwykłe oszustwo i próba wyłudzenia. Nie chcę, żeby kiedyś zapukał do mnie komornik – tłumaczy studentka.

W podobnej sytuacji są niedoszli absolwenci zarządzania. Akademia musi zamknąć ten kierunek z końcem lutego, ale większość studentów już w czerwcu przeniosła się na inne uczelnie. Jednocześnie wstrzymali się z płaceniem czesnego.

– Mimo braku zajęć w wakacje czesne jest przez uczelnię pobierane – mówi Łukasz, były student AHE. – Do "zaległych” opłat naliczane są ustawowe odsetki. Studenci z mojego roku są już obecnie na innych uczelniach. Tam płacą za naukę. Mimo to wszyscy jesteśmy zmuszeni do opłat za "towar”, którego nie otrzymaliśmy i już nigdy nie dostaniemy.

– Studenci mogą rezygnować z nauki i rozwiązywać umowy na mocy porozumienia stron – mówi Aleksandra Mysiakowska, rzecznik AHE. – Są jednak zobowiązani wnieść opłatę z tytułu czesnego jeszcze za październik, gdyż w tym miesiącu odbyły się zorganizowane przez uczelnię pierwsze zjazdy na kierunku zarządzanie. Warunkiem takiego rozwiązania umowy jest jednak uregulowana sytuacja finansowa względem uczelni – opłacone czesne.
Czytaj więcej o:
dr filozof
SERWIS21
Maciej
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dr filozof
dr filozof (17 listopada 2009 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SERWIS21 napisał:
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego – jak się okazało – wydał decyzję o cofnięciu uprawnień na kierunku „informatyka” i „zarządzanie” na AHE bez podstawy prawnej, albowiem nigdy nie wszczął w sposób formalny postępowania administracyjnego. Ten fakt ujawniło Stowarzyszenie Interesu Społecznego w piśmie do prokuratora generalnego z dnia 6.11.2009 r. W wyniku wspomnianych decyzja kilka tysięcy studentów zmuszono do przejścia do innej uczelni, z wynikającymi z tego problemami. Gazeta Wyborcza i Dziennik Łódzki, które tak chętnie pisały ślad za MNiSW o „nieprawidłowościach” na AHE nabrały wody w ustaw i o fakcie wydanie decyzji przez MNiSW, bez żadnych postaw prawnych nie informuje. Także gazety te nie zauważyły smaczku jakim jest fakt, iż minister Kudrycka jest profesorem prawa administracyjnego, a zatem powinna znać zasady wszczęcia postępowań.

STOWARZYSZENIE INTERESU SPOŁECZNEGO
WARSZAWA 10.11.2009


Co to za brednie AHE nie miała żadnych uprawnień bo nie miała kadry na wydział zamiejscowy tj w Lublinie. Każda uczelnia wyższa , która chce mieć wydział zamiejscowy (swoją filię) powinna posiadać osobną kadrę która bedzie ją FIRMOWAĆ (nie mylić ze zwykłymi dydaktykami) tj. odpowiednią liczbę prof i dr na ETACIE a nie na umowe o dzieło.
Rozwiń
SERWIS21
SERWIS21 (10 listopada 2009 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego – jak się okazało – wydał decyzję o cofnięciu uprawnień na kierunku „informatyka” i „zarządzanie” na AHE bez podstawy prawnej, albowiem nigdy nie wszczął w sposób formalny postępowania administracyjnego. Ten fakt ujawniło Stowarzyszenie Interesu Społecznego w piśmie do prokuratora generalnego z dnia 6.11.2009 r. W wyniku wspomnianych decyzja kilka tysięcy studentów zmuszono do przejścia do innej uczelni, z wynikającymi z tego problemami. Gazeta Wyborcza i Dziennik Łódzki, które tak chętnie pisały ślad za MNiSW o „nieprawidłowościach” na AHE nabrały wody w ustaw i o fakcie wydanie decyzji przez MNiSW, bez żadnych postaw prawnych nie informuje. Także gazety te nie zauważyły smaczku jakim jest fakt, iż minister Kudrycka jest profesorem prawa administracyjnego, a zatem powinna znać zasady wszczęcia postępowań.

STOWARZYSZENIE INTERESU SPOŁECZNEGO
WARSZAWA 10.11.2009
Rozwiń
Maciej
Maciej (22 października 2009 o 11:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
aaa napisał:
A jak do tego dodać ze rektorem jest były prorektor UMCS prof. Jan P. to przekręt czuje się na kilometry

Raczej rektorem jest prof. dr hab. Zdzisław Jerzy Czarnecki (źródło - wspa.pl)
Rozwiń
aaa
aaa (21 października 2009 o 21:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WSPiA jest tak samo prywatną szkołą i jej jedynym celem jest wydojenie z pieniędzy naiwnych frajerów. Tak na marginesie WYSPĘ wykupił od prof. Włodzimierza ten sam krętacz co posiadał likwidowaną. A jak do tego dodać ze rektorem jest były prorektor UMCS prof. Jan P. to przekręt czuje się na kilometry
Rozwiń
Gość
Gość (21 października 2009 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mysiakowska jest durna i niech sie leczy ... wyjebali ja z TVN a teraz swiruje na AHE .... a co do WSPiA to ma tego samego wlasciciela co AHE ... ale inne zarzady
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!