niedziela, 24 września 2017 r.

Lublin

Muzeum Kresów Wschodnich w Lublinie? Radny ma inny pomysł: centrum nauki takie jak "Kopernik"

Dodano: 25 sierpnia 2017, 14:20
Autor: Dominik Smaga

Jako możliwą siedzibę Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej wskazuje się pałac przy pl. Litewskim zajmowany obecnie przez Wydział Politologii UMCS
Jako możliwą siedzibę Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej wskazuje się pałac przy pl. Litewskim zajmowany obecnie przez Wydział Politologii UMCS (fot. Dorota Awiorko)

Do rezygnacji z utworzenia w Lublinie tzw. Muzeum Kresów Wschodnich namawia polski rząd jeden z miejskich radnych. Chce, żeby zamiast tego stworzyć placówkę na kształt warszawskiego Centrum Nauki Kopernik

Z takim apelem do premier Beaty Szydło wystąpił w swym liście otwartym miejski radny Michał Krawczyk (PO). – Kiedy czytam, że polski rząd planuje wydać kilkanaście milionów złotych na stworzenie w Lublinie muzeum odwołującego się do historycznych resentymentów, to serce mnie boli – stwierdza radny.

Krytykowany przez radnego pomysł na utworzenie muzeum kresowego popiera sam Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, który w lipcowym wywiadzie dla Telewizji Trwam potwierdził chęć otwarcia placówki. Miałaby ona działać pod nazwą Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej, a jako jej możliwa siedziba wskazywany jest pałac przy pl. Litewskim zajmowany obecnie przez Wydział Politologii UMCS. Z tego powodu uczelnia nie wystawiła budynku na sprzedaż, chociaż miała taki zamiar.

– Proponuję, aby kilkanaście milionów złotych, które pochłonęłaby taka inwestycja, przeznaczyć na inne przedsięwzięcie. Skierowane w przyszłość – pisze Krawczyk i prosi o stworzenie w zamian placówki wzorowanej na warszawskim Centrum Nauki Kopernik, które w przystępny sposób pokazuje gościom świat nauki i od siedmiu lat jest oblegane przez zwiedzających.

Lubelska wersja „Kopernika” miałaby bazować na możliwościach lubelskich uczelni. – Tam rozwijałyby się umysły młodych ludzi, dzięki czemu w przyszłości łatwiej byłoby im konkurować o dobre studia, czy pracę, z rówieśnikami z innych części naszego kraju i Europy – podkreśla radny w liście do szefowej polskiego rządu.

Będący przedstawicielem rządu wojewoda lubelski na razie nie będzie komentować sprawy. - Jest na urlopie - mówi Małgorzata Tatara z biura wojewody. - Jeśli pani premier zwróci się o opinię, to wojewoda ją wyda.

Czy lubelski Ratusz podpisuje się pod apelem radnego, by zrezygnować z nowego muzeum na rzecz lubelskiego „Kopernika”? – Najchętniej poparlibyśmy pomysł, by powstało i jedno muzeum i drugie – mówi Krzysztof Komorski, zastępca prezydenta Lublina. – Na pewno nie jesteśmy za tym, by rezygnować z jakiegoś obiektu.

Pomysł na utworzenie w Lublinie placówki podobnej do warszawskiego Centrum Nauki Kopernik nie jest wcale nowy. Już w 2009 r. mówiono o utworzeniu „Poznawalni” w niszczejącym gmachu Dworca Północnego przy ul. Gospodarczej, ale nic z tego nie wyszło.

Później jako możliwą siedzibę takiego centrum nauki wskazano popadający w ruinę budynek dawnej słodowni przy ul. Misjonarskiej (na zdjęciu górnym). – Słodownia ma uregulowany stan prawny, jest w posiadaniu Skarbu Państwa, dysponentem jest miasto – informuje Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. Zwrotu nieruchomości żądają spadkobiercy dawnych właścicieli. – Sprawa wróciła do Ministerstwa Infrastruktury, które dało sobie czas na jej rozpatrzenie do końca roku.

Czytaj więcej o: Lublin Muzeum Kresów Wschodnich
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 sierpnia 2017 o 23:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciągnięcie liny o inicjatywę. Nieważna racja, czy jej brak, ważne - kto jest autorem pomysłu! Pomysł może być najzupełniej anachroniczny, ale jak ma poparcie władz politycznych, to się go zrealizuje. Idea Muzeum Kresów, w kontekście inwazji demograficznej i kulturowej Ukraińców do Polski, zwłaszcza na Lubelszczyznę i Podkarpacie, jest politycznie niebezpieczna. Nie budźmy demonów przeszłości! Po bitwie pod Beresteczkiem malarz Tomasz Muszyński namalował obraz, gloryfikujący czyn bojowy wojsk polskich, wystawiany w lubelskiej farze, a już 4 lata, 5 miesięcy i 2 tygodnie po sławetnej bitwie pokonani weszli do Lublina jako zwycięzcy! A sławetny obraz - zaginął. Może Polacy nie zdążyli go zdjąć i schować? O wiele bardziej pożyteczne jest Muzeum Trybunału Koronnego - jedynej instytucji sądowniczej w Polsce! Mamy gmach, mamy stół, jest w katedrze oryginalny krzyż - można zrobić jego kopię. Czyż trzecia władza nie zasługuje na jedyne w Polsce muzeum? - poza warszawskim, prywatnym muzeum adwokatury, nie ma takich obiektów w Polsce. Anachroniczne w swoim scenariuszu jest Muzeum Historii Miasta Lublina, umieszczone w Bramie Krakowskiej. Tam od czterdziestu lat nic się prawie nie zmieniło! Sam obiekt nie nadaje się do prezentacji tak złożonej tematyki miasta, zróżnicowanego pod względem administracyjno-prawnym, z różnymi okresami pomyślności i upadku miasta. Do tego muzeum potrzebny jest nowy, przestronny lokal, z odpowiednimi działami tematycznymi - chętnie mogę opracować scenariusz stałej wystawy. Doceniam rolę i Lubelskiej Trasy Podziemnej, prowadzonej przez Teatr NN i Piwnicy pod Fortuną, prowadzonej przez LROT, ale to jest dublowanie funkcji i wchodzenie sobie w paradę! Gdyby w trybunale było jednocześnie muzeum trybunału i miasta Lublina (zgodnie z podwójną funkcją obiektu!), to jego częściami byłyby właśnie - i trasa podziemna i Piwnica pod Fortuną, która jest dla mnie klaustrofobiczna - nie da się tam wejść z dużą grupą. Nawbijane jest tam sporo plansz, a tam powinien być. A może tam - na wzór Lubomelskich, zrobić winiarnię! Swawolne freski epikurejskie rozgrzewały kiedyś trybunalskich deputatów (sędziów). Co do Kopernika - a toś Pan, panie Michale odkrył prawo o obrocie Ziemi wokół Słońca! - trochę więcej wyobraźni! Już prawie w każdym mieście wojewódzkim jest centrum nauki. W Chęcinach (Kielcach) jest "Da Vinci" (pisałem o tym półtora roku na Fb). Dlaczego u nas nie może być "Skłodowska" - skoro jest uniwersytet jej imienia? Nie ciągnijcie linę o inicjatywę! Pałac Czartoryskich, zaadoptowany na Lubelskie Towarzystwo Naukowe, jest prawie nie wykorzystany. Mógłby symbolicznie uzupełniać (przynajmniej 4 dni w tygodniu) miejskie muzeum o jurydyki - zespoły miejskie (magnackie lub klasztorne), nie podlegające władzy burmistrza i rajców. Co do pałacu Lubomirskich - a po co budować tyle nowych biurowców, skoro tam kiedyś rezydowały władze województwa? Znaleźli by się też nabywcy tego obiektu na hotel. Pan Tułajew (autor projektu Muzeum Kresów) - kontra pan Krawczyk (autor projektu "Kopernika"). Gdzie dwóch się bije... tam trzeci powinien wygrać: Gmach trybunału na Muzeum Trybunału i Historii Lublina - wraz z trasą podziemną i piwnicą pod Fortuną. A Wieża? - doskonałe miejsce na galerię! - prezentację wystaw czasowych - obrazów, fotografii, itp! Wojciech Górski.
Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2017 o 21:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Radny k. sprzedałby własną matkę. Niestety gościu, jak piSSu nie trawię, to teraz walisz o płot aby coś palnąć... ps. w jakiej spółce miejskiej obecnie pan pracuje ?
Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2017 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są naturalną koleją rzeczy, co jak widać przeszkadza członkom Platformy Obywatelskiej, którzy słysząc nie tylko o Katyniu i Rzezi Wołyńskiej sinieją ze złości, bo dla nich Polska istnieje od dnia powstania ich matki partii. Jeszcze trochę, a miejskie spółki, w których zatrudniano rzeczonego miejskiego radego wymażą ze swojej historii czas, w którym były jednostkami organizacyjnymi Gminy Lublin. Przecież "Poznawalnia" nie powstała dotychczas przez takich jak on.
Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2017 o 17:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwne zdjęcie Pałacu Lubomirskich (siedziby Wydziału Politologii) - tyle razy koło niego przechodziłem, a nie zauważyłem żadnego elementu muru przedstawionego na zdjęciu ilustrującym artykuł. Widocznie autorka zdjęcia lub autor artykułu kierują się artystyczną inspiracją, bo trzeba wiele złej woli aby odrestaurowany 20 last temu budynek przedstawiać jako ruinę.
Rozwiń
Mieszkaniec76
Mieszkaniec76 (25 sierpnia 2017 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Michał Krawczyk to Polak? A CNK miało być na terenie stacji Lublin Północny!!" Tak to bardzo dobry pomysł lecz juz trochę zapomniany a co do lokalizacji bardzo dobra i pociągiem i MPK można by było dojechać. 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!