czwartek, 21 września 2017 r.

Lublin

My chcemy studiować

Dodano: 20 czerwca 2003, 21:13

Najbardziej oblężone są psychologia na UMCS i KUL. Ogromnym powodzeniem cieszą się też informatyka i biotechnologia. Natomiast stosunkowo łatwiej będzie dostać się na prawo czy Wydział Lekarski AM.

Wczoraj zakończyło się przyjmowanie podań na lubelskie uczelnie. W pięciu największych szkołach wyższych: Akademii Medycznej, Akademii Rolniczej, Politechnice Lubelskiej, KUL i UMCS przygotowano ponad 15 tys. miejsc jedynie na studiach pięcioletnich dla maturzystów. A przecież dochodzą jeszcze studia licencjackie, wieczorowe, uzupełniające, etc. To rekord.
– Nie wyobrażam sobie, abym nie ukończyła studiów – mówi Paula Sobolewska, absolwentka V LO w Lublinie. – Na przekór namowom wynikającym z rodzinnej tradycji nie będzie to prawo, a ekonomia w UMCS. Lubię matematykę, a w przyszłości chciałabym pracować w banku.
Na wszelki wypadek Paula złożyła też podanie na agrobiznes w Akademii Rolniczej. – To dlatego, że konkurencja, szczególnie na uniwersytecie, jest duża – dodaje. – Ale ukończyłam dobrą szkołę. Ćwiczę ostro rozwiązywanie testów egzaminacyjnych. No i wierzę w siebie. Nie biorę korepetycji. Mam nadzieję, że na wakacje wyjadę w dobrym humorze!
Marcin Dziuba zdaje na anglistykę w UMCS. Nigdzie więcej nie składał dokumentów. – Nie lubię się rozdrabniać, co musiałbym zrobić biegając na egzaminy na wiele kierunków – mówi Marcin. – Z tym nastawieniem rozwiązuję testy, chodzę na korepetycje. Duża konkurencja na anglistykę tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wybrałem dobre studia. No i mobilizuje. Również mam nadzieję, że wakacje, na które wybieram się do Bułgarii, będą bez myślenia o egzaminacyjnej poprawce.
– Zdaję na pedagogikę w UMCS, chociaż jest ponad 10 osób na jedno miejsce – dodaje Marta. – Dlaczego? Bo jest teraz modna. Nie zastanawiałam się czy znajdę po studiach pracę.
O ile młodzi wierzą w siebie i są dobrej myśli, dorośli z większym strachem myślą o ich przyszłości. Nie tylko o zbliżających się egzaminach, ale także przyszłej pracy. Modne i liczne pod względem liczby studentów kierunki, nie zawsze przekładają się na szansę w znalezieniu zatrudnienia.
– Ubiegłoroczni specjaliści do spraw administracji publicznej, architekci, inżynierowie, meteorolodzy, logopedzi mieli zerowe szanse na zatrudnienie – mówi Anna Turska z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie. – Dyplom wyższej uczelni nie ułatwiał również znalezienia pracy historykom, politologom, nauczycielom i filozofom. Jedynie specjaliści do spraw marketingu i handlu mieli pewne widoki na przyszłość.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!