środa, 20 września 2017 r.

Lublin

Szaleńczy rajd bandytów, którzy w środę przejechali przez Lubelszczyznę naraził na niebezpieczeństwo wielu mieszkańców miejscowości, przez które przemknął konwój.
Kierowcy i przechodnie nie wiedzieli, że trzeba uważać bo na drodze można spotkać pędzących z wielką prędkością uzbrojonych przestępców. Jedną z pierwszych osób, która widziała konwój po przekroczeniu Wisły była Maria Krawczyk, inspektor w Urzędzie Gminy Puławy. – Byłam wtedy w pracy. Nasze okna w sekretariacie wychodzą na ulicę Piłsudskiego. Ujrzałam radiowozy na sygnale, które eskortowały jakiś srebrny pojazd. Dopiero po kilku minutach skojarzyłam to wydarzenie
z informacją podaną w radiu
We wczorajszej akcji policyjnej na terenie Lubelszczyzny uczestniczyło siedem oznakowanych radiowozów z Lublina oraz kilka nieoznakowanych aut. W sumie udział w konwoju jadącym za uciekającymi porywaczami wzięło kilkudziesięciu policjantów. Dwa radiowozy towarzyszyły porywaczom do Dorohuska.
Koszty akcji zostaną pokryte z budżetu państwa. Wczoraj nikt nie potrafił powiedzieć jak są wysokie. Według Marcina Szyndlera z Zespołu Prasowego KGP trudno przypuszczać, żeby rząd Niemiec zapłacił
w całości lub częściowo za poniesione wydatki. Zdaniem Szyndlera obowiązkiem policji jest ściganie przestępstw na terenie kraju. Tak było
w tym przypadku.
– Wczorajsza akcja pokazała przy okazji, że nasi kierowcy nie potrafią prawidłowo reagować na sygnały świetlne i dźwiękowe – twierdzi podinsp. Jan Kotowski, naczelnik SRD KMP w Lublinie. – Wielu zmotoryzowanych, zamiast ułatwić przejazd kolumnie wykonywało niezrozumiałe i niebezpieczne manewry. To utrudniało akcję. Przypominam, że w takiej sytuacji należy zwolnić i umożliwić przejazd pojazdom uprzywilejowanym.
Podziękowania z RTL
Przedwczoraj – w czasie relacji z wydarzeń na lubelskich drogach – ściśle współpracowaliśmy z dziennikarzami niemieckiej stacji telewizyjnej RTL. Niemieckim kolegom po fachu przekazaliśmy – jako jedyni – pierwsze słowa uwolnionej zakładniczki. Wieczorem otrzymaliśmy od redakcji gorące słowa podziękowania za współpracę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!