wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Na dywanik za sztucznego penisa

Dodano: 25 kwietnia 2007, 17:13
Autor: Rafał Panas

Janusz Palikot musiał wytłumaczyć się przed swoimi szefami z PO z użycia sztucznego penisa i atrapy pistoletu na wtorkowej konferencji prasowej w Lublinie.

Wczoraj opisaliśmy jak podczas spotkania z dziennikarzami Palikot ostro krytykował szefów lubelskiej policji za - według niego - nie reagowanie na skandale w garnizonie (chodzi m.in. gwałt na pijanej studentce w policyjnej izbie zatrzymań). Dostało się też rządzącym. - Penis i pistolet to symbole policji oraz Prawa i Sprawiedliwości - mówił poseł. W tle na dużym ekranie można było oglądać scenę brutalnego gwałtu z filmu "Nieodwracalne”.

Rozpętała się burza. - Uważam, że Palikot powinien opuścić klub PO i Platformę. Chyba, że zdarzy się coś, co wytłumaczy jego zachowanie. Ja nic takiego nie widzę - stwierdził dziś w Radiu Zet Grzegorz Schetyna, sekretarz generalny PO. Zarząd Platformy wezwał posła na dywanik. - Palikot jest teraz na "okresie warunkowym”. Władze nakazały mu zaprzestać takich ekscesów - podsumował Sławomir Nowak z władz PO.

A co na to zainteresowany? Dziś przesłał nam SMS-a: "Ze względu na tragiczne okoliczności śmierci Barbary Blidy (popełniła dziś samobójstwo - dopisek red.) odwołuję wszystkie swoje medialne wypowiedzi: w ramach żałoby. W ogóle do końca tygodnia nie wypowiadam się.”

- Oczekuję przeprosin ze strony Janusza Palikota. Jego działania zadziwiają, szczególnie, że mamy koalicję w samorządzie województwa. Jak można z kimś współpracować i go obrażać? Mam nadzieje, że Platforma załatwi tę sprawę we własnym gronie - mówi poseł Tomasz Dudziński jeden z szefów lubelskiego PiS.

I dodaje - A pokazywanie sceny gwałtu świadczy o braku elementarnej wrażliwości. Jednocześnie informuje, że koalicja w sejmiku nie jest zagrożona, bo PiS zawarł ją z PO, a nie Palikotem.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!