niedziela, 23 lipca 2017 r.

Lublin

Na lewicy bez zmian

Dodano: 30 marca 2003, 22:07

Nie było niespodzianki. Mirosław Złomaniec, dotychczasowy szef lubelskiego SLD, został ponownie przewodniczącym partii.
Ale w czasie obrad okazało się, że lubelska lewica jest podzielona i przeżywa kryzys.

Wybory władz były najważniejszym punktem niedzielnego II Zjazdu Wojewódzkiego SLD w Lublinie. Obrady odbywały się w auli Akademii Medycznej, gdzie w czasach PRL mieścił się Komitet Wojewódzki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (przodka SLD).
Na przewodniczącego zgłoszono trzy kandydatury: posłanki Izabelli Sierakowskiej, senatora Krzysztofa Szydłowskiego (grupa tzw. młodych) i Mirosława Złomańca, dotychczasowego szefa partii, a jednocześnie wicemarszałka województwa (grupa tzw. starych).
Sierakowska nie zgodziła się na start w wyborach i poparła Szydłowskiego. – Tyle się mówi o konieczności zmian jakościowych. O lansowaniu młodego pokolenia. Właśnie Krzysiek, trzydziestopięciolatek, jest reprezentantem tych idei – podsumowała posłanka.
Jednocześnie totalnej krytyce poddała aktualną sytuację w SLD. – Ręczne sterowanie partią, narzucanie swego zdanie. Nazwa SLD wywołuje obecnie jedynie drwiny i śmiech. Co się stało z lewicą? Weźmy się za jej naprawę – apelowała.
Wystąpienie Sierakowskiej wywołało burzę na sali. – Nikt nie kwestionuje, że jesteś naszym liderem, że masz fantastyczne poparcie. Ale Iza nie uzurpuj sobie prawa do twierdzeń, że wszystko, co robimy jest złe – zaprotestował Edward Łągwa, przewodniczący Rady Powiatowej SLD we Włodawie.
Na wystąpienie Sierakowskiej zareagował także Grzegorz Kurczuk, minister sprawiedliwości. – Iza powiedziała kiedyś, że byłem jej najmniej udanym asystentem. Miałem zbyt intensywnie myśleć o karierze. Niech sobie tak mówi. Cieszę się, że jestem błędem kadrowym Izy.
Lubelska działaczka Małgorzata Członkowska zarzuciła swoim kolegom donosicielstwo, lizusostwo, brak dialogu, szacunku i koleżeństwa. – Możliwość krytykowania zarezerwowana została wyłącznie dla ścisłego kierownictwa. Poza tym nie liczy się, kto ile pracuje, ale jakie ma nazwisko.
Toczącą się dyskusję podsumował Szydłowski. – To wzajemnie obrzucanie się oskarżeniami jest żałosne. Nie sądziłem, że na zjeździe dojdzie do takiej sytuacji. Zdaniem Szydłowskiego zmiany w SLD są konieczne, włącznie ze zmianą lidera.
Po policzeniu głosów okazało się, że wygrał Złomaniec – dostał 126 głosów. Na Szydłowskiego padło 90.

Nowy-stary szef

Mirosław Złomaniec szefem SLD jest od grudnia ub.r. Schedę przejął po Grzegorzu Kurczuku ministrze sprawiedliwości, którego jest prawą ręką. W ostatnich wyborach samorządowych odpowiadał za kampanię wyborczą, której nie można uznać za udaną. Wystarczy przypomnieć wpadki związane z wystawieniem kandydatów
na radnych z wyrokami sądowymi.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!