sobota, 3 grudnia 2016 r.

Lublin

Na lewicy bez zmian

Dodano: 30 marca 2003, 22:07

Nie było niespodzianki. Mirosław Złomaniec, dotychczasowy szef lubelskiego SLD, został ponownie przewodniczącym partii.
Ale w czasie obrad okazało się, że lubelska lewica jest podzielona i przeżywa kryzys.

Wybory władz były najważniejszym punktem niedzielnego II Zjazdu Wojewódzkiego SLD w Lublinie. Obrady odbywały się w auli Akademii Medycznej, gdzie w czasach PRL mieścił się Komitet Wojewódzki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (przodka SLD).
Na przewodniczącego zgłoszono trzy kandydatury: posłanki Izabelli Sierakowskiej, senatora Krzysztofa Szydłowskiego (grupa tzw. młodych) i Mirosława Złomańca, dotychczasowego szefa partii, a jednocześnie wicemarszałka województwa (grupa tzw. starych).
Sierakowska nie zgodziła się na start w wyborach i poparła Szydłowskiego. – Tyle się mówi o konieczności zmian jakościowych. O lansowaniu młodego pokolenia. Właśnie Krzysiek, trzydziestopięciolatek, jest reprezentantem tych idei – podsumowała posłanka.
Jednocześnie totalnej krytyce poddała aktualną sytuację w SLD. – Ręczne sterowanie partią, narzucanie swego zdanie. Nazwa SLD wywołuje obecnie jedynie drwiny i śmiech. Co się stało z lewicą? Weźmy się za jej naprawę – apelowała.
Wystąpienie Sierakowskiej wywołało burzę na sali. – Nikt nie kwestionuje, że jesteś naszym liderem, że masz fantastyczne poparcie. Ale Iza nie uzurpuj sobie prawa do twierdzeń, że wszystko, co robimy jest złe – zaprotestował Edward Łągwa, przewodniczący Rady Powiatowej SLD we Włodawie.
Na wystąpienie Sierakowskiej zareagował także Grzegorz Kurczuk, minister sprawiedliwości. – Iza powiedziała kiedyś, że byłem jej najmniej udanym asystentem. Miałem zbyt intensywnie myśleć o karierze. Niech sobie tak mówi. Cieszę się, że jestem błędem kadrowym Izy.
Lubelska działaczka Małgorzata Członkowska zarzuciła swoim kolegom donosicielstwo, lizusostwo, brak dialogu, szacunku i koleżeństwa. – Możliwość krytykowania zarezerwowana została wyłącznie dla ścisłego kierownictwa. Poza tym nie liczy się, kto ile pracuje, ale jakie ma nazwisko.
Toczącą się dyskusję podsumował Szydłowski. – To wzajemnie obrzucanie się oskarżeniami jest żałosne. Nie sądziłem, że na zjeździe dojdzie do takiej sytuacji. Zdaniem Szydłowskiego zmiany w SLD są konieczne, włącznie ze zmianą lidera.
Po policzeniu głosów okazało się, że wygrał Złomaniec – dostał 126 głosów. Na Szydłowskiego padło 90.

Nowy-stary szef

Mirosław Złomaniec szefem SLD jest od grudnia ub.r. Schedę przejął po Grzegorzu Kurczuku ministrze sprawiedliwości, którego jest prawą ręką. W ostatnich wyborach samorządowych odpowiadał za kampanię wyborczą, której nie można uznać za udaną. Wystarczy przypomnieć wpadki związane z wystawieniem kandydatów
na radnych z wyrokami sądowymi.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO